Szukaj

Chiny zatrzymały prawie 2 000 ludzi wciągniętych w przemyt fałszywych leków

Podziel się
Komentarze0

Chińskie ministerstwo bezpieczeństwa publicznego oświadczyło, że chińska policja zatrzymała prawie 2 000 ludzi zamieszanych w ogólnoświatowy przerzut fałszywych leków, zajęła towar o wartości ponad 180 milionów dolarów, przechwytując podrobione produkty i niszcząc 1 100 zakładów produkcyjnych.



W całej operacji udział wzięło 18 000 policjantów. Odkryto podczas niej sfałszowane leki, rzekomo leczące najróżniejsze choroby, począwszy od cukrzycy, kończąc na lekach na wysokie ciśnienie krwi – oświadczyło chińskie ministerstwo na swojej stronie internetowej.

Podejrzani posunęli się do sprzedaży tych leków w Internecie, a nawet do zamieszczania ogłoszeń w gazetach i w telewizji. Fałszywki powodowały problemy, takie jak uszkodzenia wątroby i nerek, niewydolności serca.

Metody przestępców były podłe i doprowadziły ludzi do wściekłości, mówi przedstawiciel ministerstwa.

Zobacz również:



Rząd wielokrotnie obiecywał zaostrzenie regulacji, zwłaszcza po licznych skandalach związanych z bezpieczeństwem ryb, leków, zabawek, past do zębów, ubrań dla dzieci, opon i mleka wzbogacanego w melaminę.

Ale niewiele zrobiono, oprócz kilku bardzo nagłośnionych aresztowań.

Na początku tego roku wybuchł skandal z kapsułkami skażonymi chromem, których długotrwałe zażywanie wiązało się z uszkodzeniami narządów.

Pomimo że najnowszą akcję chińskiej policji okrzyknięto sukcesem, ministerstwo ostrzega, że może być za wcześnie, by mówić o zwycięstwie i nie można spoczywać na laurach.

Walka ze zbrodnią, jaką jest dokonywanie fałszerstwa na lekach, jest nadal bardzo ciężka, ponieważ przestępcy ciągle wymyślają nowe sposoby, są coraz sprytniejsi i coraz lepsi w swoim "fachu".

Ministerstwo apeluje, żeby leki kupować tylko w aptekach bądź w szpitalach i nie wierzyć reklamie obiecującej "cuda”.

Komentarze do: Chiny zatrzymały prawie 2 000 ludzi wciągniętych w przemyt fałszywych leków

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz