Szukaj

Cztery klucze do uzależnienia od papierosów

Genetyczne, psychologiczne, społeczne, neurologiczne: przyczyny uzależniania się są liczne. I inne dla każdego z nas. To nie ja, to moje neurony.W taki właśnie sposób może się usprawiedliwiać zatwardziały palacz. Przy każdym zaciągnięciu się, dym papierosowy powoduje stymulację pewnych regionów mózgu. Nikotyna i inne substancje działają jak anksjolityki (leki przeciwlękowe), antydepresanty, relaksując i stymulując mózg.



Denis Lamiable, farmakolog w Uniwersyteckim Centrum Szpitalnym (CHU) w Reims we Francji, wyjaśnia: kiedy palimy, nikotyna lokuje się na receptorach nikotynowych, które wtedy uwalniją dopaminę, substancję odpowiadającą za uczucie przyjemności. Kiedy tylko działanie nikotyny zanika, palacz nie odczuwa już żadnej przyjemności. Musi znów zapalić. To jest początek uzależnienia.

Yves Martinet, przewodniczący Stowarzyszenia przeciwko tytoniowi, analizuje: nawet jeśli rozum nam mówi, że nie należy palić, to ochota na ponowne doświadczenie tego uczucia przyjemności jest zbyt silna.

Zresztą, jest to tak ogromnie przyjemne wrażenie, że były palacz jest zdolny do opisania tego, co czuł w czasie palenia, nawet po piętnastu latach po rzuceniu palenia.

To nie ja, to moje geny


Zgoda, rzucenie palenia papierosów jest przede wszystkim sprawą silnej woli, chęci, ochoty... ale w tej grze nie jesteśmy, niestety, wszyscy równi. W Instytutcie Pasteura, już od 40 lat naukowcy pracują nad tą predyspozycją genetyczną. Odkryto nawet mutację genu, która ma ponoć zmniejszać zdolność receptorów nikotynowych do absorbowania nikotyny.

Żeby było jasne: tym osobom potrzeba więcej nikotyny, aby mogły one doświadczyć uczucia przyjemności niż innym palaczom, którzy nie są nosicielami takiej mutacji. W konsekwencji, palą więc oni więcej. A także, więcej trudności sprawia im rzucenie nałogu.

Zobacz również:



Uwe Maskos, badacz na Instytucie paryskim, mówi: w Europie, szacujemy, iż jest 10-12% osób noszących ten zmutowany gen. To wyjaśnia jedynie częściowo fakt istnienia 30% dorosłych palących Europejczyków.

Jeśli chodzi o małych palaczy, to zupełnie coś innego...

To nie ja, to moja podświadomość

Kiedy jesteśmy uzależnieni od papierosa, jesteśmy uzależnieni także psychicznie. Ale nie wszyscy w ten sam sposób, a przynajmniej zdaniem psychoanalityka, Jean-Pierre’a Wintera: słyszymy wiele ogólników, zarazem prawdziwych i fałszywych, ponieważ zmienia się to w zależności od osoby. Ale są pewne tendencje.


Zdaniem Jean-Pierre’a Wintera, uzależnienie od tytoniu to postać regresji rozwojowej. Paląc, zaspokajamy impuls charakterystyczne dla oralnej fazy rozwoju. Znajdujemy się w sytuacji noworodka, niemowlaka, który odkrywa świat dzięki ustom.

Palić, to oznacza także natychmiastową ucieczkę od tego, co sprawia ból. Przed rozmową kwalifikacyjną, pojawia się stres, niewygoda, bardzo nieprzyjemne w gruncie rzeczy uczucia – rekompensujemy je sobie dzięki papierosowi. Niepokój się ulatnia, na kilka minut.

Jest to punkt widzenia dzielony przez panią Claire Potié, która jest psychologiem w centrum addyktologii GISME w Isere we Francji. Pani psycholog Claire Potié mówi: palacz poszukuje natychmiastowego zaspokojenia. Potrzebuje działać na emocje oraz kontrolować sytuację.

Żegnaj stresie, nudo, smutku, rytualny gest daje wiarę w siebie. Ale bardzo szybko stajemy się niewolnikami. Jest to przyzwyczajenie, którego bardzo ciężko się pozbyć w czasie odwyku tytoniowego.

To nie ja, to inni

Najczęściej, pierwszego papierosa próbujemy w wieku nastoletnim. Dla młodych palaczy, na przykład, jest to zachowanie naśladowcze, które pozwala się zintegrować, opisuje Serge Karsenty, socjolog w CNRS oraz profesor na Uniwersytecie w Nantes we Francji. Dla niektórych nastolatków, palenie to także środek do sprzeciwiania się zakazanemu oraz do postawienia się władzy, autorytetowi.

Możemy iść także trochę dalej w tch poszukiwaniach. Ktoś może przecież palić, aby upodobnić się do swojego idola: gwiazdy telewizyjnej, piosenkarza, celebryta...

Nie wolno także niedoceniać aspektu rodzinnego. Patrick Peretti-Watel, socjolog oraz odpowiedzialny za badania naukowe w INSERM, mówi: jakieś trzydzieści lat temu, w pewnych środowiskach, to właśnie ojciec bardzo często oferował pierwszego papierosa. Teraz ta rola należy raczej do starszego brata, albo do starszej siostry.

czytaj więcej na ten temat:

7 prawd na temat rzucania palenia



Komentarze do: Cztery klucze do uzależnienia od papierosów

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz