Szukaj

Co czuje mężczyzna po utracie dziecka?

Po utracie dziecka, wszyscy widzą ból matki, a nie dostrzegają tego co przeżywa ojciec. Oczekiwania społeczeństwa są jasne: mężczyzna powinien szybko uporać się z żalem aby stanowić solidne wsparcie dla pogrążonej w smutku kobiety. Tymczasem ojcowie cierpią w milczeniu, pozostawieni sami sobie, bez zainteresowania bliskich.

Co czuje mężczyzna po utracie dziecka?

Gdy w mężczyźnie rodzi się ojciec...

Są dwa stereotypy mówiące o tym, kiedy w mężczyźnie pojawia się pierwsza poważna myśl o byciu ojcem. Pierwszy wskazuje na moment porodu, gdy perspektywa posiadania potomka staje się nie tylko widzialna, w brzuchu partnerki, ile słyszalna na sali porodowej. Z badań przeprowadzonych przez dr Pamelę L. Jordan, twórczynię edukacyjnego programu dla par czekających na potomka, wynika że dla większości mężczyzn przełomowym momentem w postrzeganiu siebie jako ojca są właśnie narodziny.

Drugi stereotyp mówi o tym, że rola ojca kształtuje się już od chwili usłyszenia nowiny o ciąży kobiety. Są też tacy, którzy twierdzą że pomyśleli tak o sobie podczas pierwszych badań USG. Wbrew pozorom, co potwierdzają psychologowie, u mężczyzn rozwija się tak samo silna więź z nienarodzonym dzieckiem jak u kobiet.

Rozpacz - różna czy równa?

Zwykło się mówić, że to matka bardziej przeżywa śmierć własnego dziecka. Jednak badania pokazują, że rozpacz u obu płci jest bardzo podobna, a jedyne co je różni to sposób okazywania żalu. Badani mężczyźni opisują żal z powodu „niezrealizowanej relacji” oraz poczucie winy wynikające z faktu, że nie byli w stanie chronić swojego dziecka, ani się nim odpowiednio zaopiekować.

Niedoszli ojcowie w odróżnieniu od kobiet są mniej skłonni do rozmowy o stracie, zdarza się że zamykają się w sobie, tworząc twardą skorupę. Rzadziej otrzymują emocjonalne wsparcie od otoczenia, więc usiłują poradzić sobie ze smutkiem sami.

Zdarza się, że uciekają w pracę lub w używki, co tylko potęguje atmosferę smutku w domu. Kobiety mają społeczne przyzwolenie na rozpacz, w inny sposób wyładowują emocje, nie trzymają ich w sobie.

Inaczej wygląda to u mężczyzn, oczekuje się od nich „szybkiego stanięcia na nogi” i zaopiekowania się partnerką. Niektórzy badacze tematu są zdania, że to u kobiet występuje więcej zaburzeń emocjonalnych po utracie dziecka i trwają dłużej, inni zaś, że jest zupełnie odwrotnie. Część badań wykazało, że co piąty ojciec przeżywający żałobę cierpi silniej niż matka oraz, że dwa lata po śmierci rozpacz odczuwa niemal 30% mężczyzn w porównaniu do ok. 17% kobiet.


Zaburzenia tożsamości

Można by zastanawiać się na czym właściwie polega żałoba. Prace Zygmunta Freuda, Johna Bowlby`ego czy Beverley Raphel są zgodne sensem przeżywania rozpaczy jest znalezienie sposobu na uporanie się z odejściem bliskiej osoby. Ten czas jest konieczny aby od nowa budować swoją tożsamość. Nie warto słuchać rad, mówiących o szybkim „wzięciu się w garść”, na żałobę trzeba mieć czas,  aby pogodzić się z zaistniałą sytuacją.

Socjolog Tony Walker twierdzi, że proces żałoby potrzebny jest do odbudowy utraconej tożsamości, która zostaje zakłócona na skutek utraty dziecka. Aby pogodzić się ze stratą, powinno nastąpić pożegnanie, które ułatwi niedoszłym rodzicom rozpocząć nowy, trudniejszy etap życia.

Belgijski badacz Jan P. Bleyen z Catholic University of Leuven prześledził zmiany jakie zaszły na przestrzeni wieków w traktowaniu rodziców po śmierdzi potomka. Coraz rzadziej praktykuje się zachęcanie pary do przytulania, ubierania  i przygotowywania dziecka do pochówku, a jak podkreśla Jan P. Bleyen -Bez możliwości spotkania z dzieckiem rodzice nie mają szansy przeformułować czy zbudować także jego tożsamości-.


Co dalej ze związkiem?

Bardzo często śmierć dziecka jest powodem rozpadu związku, nie zależnie od tego w jakim stopniu sformalizowania czy zażyłości byli partnerzy. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest wyżej wspomniana różnica w sposobie przeżywania żałoby przez obie strony. Gdy do utraty dziecka doszło poprzez poronienie, kobieta uskarża się na brak komunikacji z mężczyzną, podczas gdy ona traktuje sprawę zadaniowo. Rzuca się w wir pracy, zaczyna uprawiać sport lub sięga po używki.

Często nie ma go w domu, podczas gdy kobieta rozpamiętuje utratę w spokoju, wyłącza się z życia społecznego, oskarżając partnera o nieczułość i bagatelizowanie problemu. Mężczyźni wolą się zdystansować i nie mieć do czynienia z emocjami, które zepchnęli na dalszy plan, a o których przypomina im kobieta.

Te różnice są bardzo niebezpieczne dla związku. Partnerzy powinni poszukać wspólnych, łączących ich elementów. Spędzać ze sobą dużo czasu, starając się być wyrozumiałym dla drugiej strony. Kobieta powinna opłakiwać dziecko tak długo jak tego potrzebuje, a mężczyzna mieć chwilę dla siebie, aby po swojemu uporał się ze smutkiem.

Jak żyć po utracie dziecka?

Psychologowie badający odczucia ojców po stracie dziecka, porównują ich zachowanie z tym, które jest obserwowalne u ojców dzieci niepełnosprawnych. Czują się zepchnięci na margines, a otoczenie nie dostrzega, że także potrzebują pomocy.

Śmierć dziecka odbija piętno na całym życiu partnerów, także na ich dalszych planach powiększenia rodziny. Gdy ponownie oczekują dziecka, mężczyźni stają się albo nadmiernie opiekuńczy albo starają się unikać tematu. Ci pierwsi aż nadto interesują się ciążą, samopoczuciem matki, badaniami, ruchami dziecka itd. Starają się nadrobić to, co uważają że zaniedbali poprzednim razem. Nie zdając sobie sprawy, że to nie od poziomu zaangażowania mężczyzny w ciążę zależała śmierć dziecka.

Postawa lekkiego wycofania, polega natomiast na zdystansowaniu się przyszłych ojców. Starają się zachowywać mniej emocjonalnie, nauczeni smutnymi wydarzeniami. Podświadomie czują, że gdyby znowu coś poszło nie tak, będą lepiej przygotowani. Ale czy można przygotować się na śmierć dziecka?

Autor:

Paulina Łabędź

Komentarze do: Co czuje mężczyzna po utracie dziecka?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz