Szukaj

Tajemnica "Ptaków" Hitchcocka w końcu rozwiązana

Podziel się
Komentarze0

Tajemnica śmierci tysięcy ptaków w zatoce Monterey w Kalifornii wreszcie została wyjaśniona. Historia ta zainspirowała nawet słynnego reżysera, Alfreda Hitchcocka, który na jej podstawie nakręcił jeden ze swoich największych filmów, czyli „Ptaki”.



Film, który stał się jednym z największych kultowych dzieł, nie narodził się bezpośrednio w płodnej wyobraźni mistrza Hitchcocka. Wręcz przeciwnie, aby napisać scenariusz, reżyser zainspirował się z całą pewnością powieścią Daphné du Maurier, ale również dziwnymi wydarzeniami, do których doszło latem w 1961 roku.

Co się wtedy stało?

W dniu 18 sierpnia 1961 roku, w zatoce Monterey w Kalifornii, tysiące ptaków spadło z nieba, nikogo nie atakując i bez żadnego ewidentnego powodu, który mógłby wyjaśniać takie niesamowite zjawisko.

Zobacz również:



Tak samo, naukowcy z tamtej epoki nie byli w stanie odgadnąć przyczyny takiej masowej śmierci. Ale ponad 50 lat później, wydaje się, że tajemnica została w końcu wyjaśniona.

W 2007 roku, teza masowego zatrucia została w rzeczywistości wysnuta przez niektórych ekspertów. Jednakże, hipoteza ta nie została całkowicie potwierdzona.

A teraz, udało się tego dokonać dzięki badaczom z uniwersytetu w Luizjanie w Stanach Zjednoczonych. Zespół ten, który był kierowany przez specjalistę od fitoplanktonu, Sibel Bargu, właśnie ustalił, że martwe ptaki jak najbardziej zostały zatrute przez toksyczne algi.

A konkretnie, chodzi o to, że ich badanie ujawniło, iż w 79% przypadków, żołądki ptaków oraz żółwi, odnalezionych martwych w 1961 roku, zawierały plankton zatruty wyciekami z nieszczelnych szamb.

Jedna z toksyn zawartych w tym planktonie stanowi niebezpieczny kwas zdolny do wywoływania otępienia, ataku mózgowego, a w końcu śmierci.

Alfred Hitchcock, wielki miłośnik tajemnic, z pewnością ucieszyłby się, że jedna z nich została w końcu wyjaśniona...

Komentarze do: Tajemnica "Ptaków" Hitchcocka w końcu rozwiązana

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz