Szukaj

Największy meteoryt w Anglii ma 30 000 lat

Podziel się
Komentarze0

Wystawiony aż do 31 marca 2012 roku, pośród innych ciał niebieskich, w Royal Society w Londynie, meteoryt, o którym myślano, że został przywieziony z zagranicy, ma być w rzeczywistości kawałkiem asteroidy. W dodatku największym, jaki kiedykolwiek spadł w Wielkiej Brytanii.



Jak ocenia jeden z ekspertów, meteoryt ten miał spaść na Ziemię już 30 000 lat temu. Ponad 90 kilogramów na 48,75 centymetrów: ten meteoryt wystawiony w Londynie, po spokojnym spoczynku przez 80 lat w okazałej rezydencji szlacheckiej blisko Wilsford-cum-Lake w Wiltshire, ma być meteorytem największym w Wielkiej Brytanii, cztery razy większym niż ten, który do tej pory dzierżył ten rekord.

Meteoryt ten miał spaść ponad 30 000 lat temu i nie mógł on odbyć nieudokumentowanej podróży ze swoim poprzednim właścicielem, jak wyjaśnia profesor nauk o planetach Colin Pillinger, z uniwersytetut Open University w Zjednoczonym Królestwie.

Zobacz również:



Profesor Colin Pillinger badał ten meteoryt przez rok. I jego zdaniem, przed rozpadem uchronili go dawni druidzi, którzy wbudowali go w kopiec.

Meteoryt, który jest powszechnym chondrytem, można obejrzeć w muzeum Salisbury and South Wiltshire Museum, poczynając od tej jesieni.

Nie jest to rzadkością, że takie egzotyczne skały były integrowane z kopcami w dawnych czasach. Nawet teraz jest on jeszcze pokryty kredą, która jest fundamentem lokalnego krajobrazu.

Meteoryt ten jest kolosalny: trzeba czterech osób, żeby go podnieść. A ponieważ nie jest on zbyt piękny, w sensie estetyczym, zdrowy rozsądek nie pozwala zakładać, że był on kiedykolwiek wysyłany za granicę, biorąc pod uwagę koszty i niezbędne wysiłki. Dlatego też musi on być ze Zjednoczonego Królestwa, ocenia Adrien Green, dyrektor muzeum Salisbury and South Wiltshire Museum, cytowany przez Daily Mail, tym samym potwierdzając słowa profesora Colina Pillinger.

Komentarze do: Największy meteoryt w Anglii ma 30 000 lat

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz