Szukaj

Doświadczenia na zwierzętach: koniec z myszami laboratoryjnymi?

Podziel się
Komentarze0

Zespół szwajcarskich naukowców testuje aktualnie toksyczność nanocząsteczek, nie uciekając się jednak do pomocy eksperymentów na zwierzętach. Badacze ci bowiem biorą udział w europejskim projekcie InLiveTox, który zakłada posługiwanie się eksperymentalnym urządzeniem symulującym niektóre ludzkie narządy oraz krążenie krwi.



Projekt InLiveTox ma na celu wynalezienie metod testowania alternatywnych do posługiwania się zwierzętami, budzącego wiele kontrowersji i wątpliwości etycznych, a także wiążącego się ze znacznymi nakładami finansowymi.

W szwajcarskim laboratorium, naukowcy zainstalowali urządzenie, które ma pozwolić im na ocenę ewentualnej toksyczności nanopartykuł.

W tym celu, badacze założyli hodowle różnych typów ludzkich komórek. Następnie, komórki te zostały umieszczone w kilku pojemnikach powiązanych ze sobą, wysokich na trzy centymetry. Między tymi pojemnikami krąży odżywczy płyn.

Zobacz również:



Instalacja ta jest uproszczoną reprodukcją jelit, wątroby, naczyń oraz obiegu krwi.

Model ten pozwoli na przekonanie się, czy nanocząsteczki, które wchłaniamy w jedzeniu, mogą przekroczyć barierę jelitową i dotrzeć do krwi.

Jak do tej pory, dzięki nowemu urządzeniu naukowcom udało się stwierdzić, iż cząsteczki srebra wywołują nieoczekiwane reakcje w wątrobie i naczyniach, których inne systemy dotychczas nie pozwalały zaobserwować.

Nawet jeśli system InLiveTox nie oznacza natychmiastowego końca laboratoryjnych eksperymentów z myszami, to naukowcy przewidują już teraz dodanie do niego innych organów, takich jak płuca albo nerki.

Jednakże, niewątpliwie trudno będzie odtworzyć złożony organizm ludzki w taki sposób. Układ odpornościowy, na przykład, jest na tę chwilę zbyt kompleksowy.

Komentarze do: Doświadczenia na zwierzętach: koniec z myszami laboratoryjnymi?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz