Szukaj

Chiny badają podejrzane testy na dzieciach

Podziel się
Komentarze0

Rozpoczął się proces, który ma za zadanie wyjaśnienie, czy doszło do przestępstwa polegającego na testowaniu genetycznie modyfikowanego (GMO) „złotego ryżu” na chińskich dzieciach. Atmosferę podgrzewa informacja, że badania były przeprowadzane w ramach chińsko-amerykańskiego projektu. Zawieszono jednego z naukowców podczas wyjaśniania całej sprawy.



Chiny są obecnie jednym największych plantatorów bawełny GMO oraz największym importerem soi GMO. Nadal też budzą kontrowersje odnośnie wyjścia genetycznie modyfikowanego ryżu na rynek światowy, pomimo że kraj już teraz posiada zatwierdzone odmiany.

Chińskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) wszczęło postępowanie po otrzymaniu raportu od Greenpeace.

Według niego, amerykański Departament Rolnictwa (USDA) dopuścił się przestępstwa, wykorzystując w badaniach nad „złotym ryżem” 24 chińskich dzieci, w wieku od 6 do 8 lat.

Czym jest złoty ryż?

Jest to genetycznie zmodyfikowany ryż, bogaty w beta-karoten, którego głównym zadaniem jest złagodzenie niedoboru witaminy A.

Jak zapewnia CDC, żadne instytucje krajowe nie zostały dopuszczone do badań, a dodatkowo o wsparcie poproszeni zostali koledzy zza oceanu, czyli z amerykańskiego Tufts University.

Zobacz również:



Badania przeprowadzone przez naukowców z Chin i USA zostały opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition w sierpniu. Celem doświadczenia było wykazanie, że ryż może stanowić dobre źródło witaminy A dla dzieci w krajach tzw. trzeciego świata.

Andrea Grossman z Uniwersytetu Tufts powiedział chińskiej agencji prasowej Sinhua, że Uniwersytet jest głęboko zaniepokojony zarzutami, a w celu wyjaśnienia całego incydentu postanowiono przejrzeć protokoły z badań w 2008 roku.

Dla nas, od zawsze, najważniejsze było zdrowie człowieka i zawsze podejmowaliśmy niezbędne kroki, by zagwarantować bezpieczeństwo badań związanych z ludźmi, powiedział Grossman.

Przez Chiny przelała się fala krytyki, między innymi na jednym z chińskich portali społecznościowych (Weibo), po wyjściu sprawy na jaw.

Mimo że jeden z chińskich naukowców, biorący udział w eksperymencie, został już zawieszony w pracy, to nadal nie wyjaśniono sprawy drugiego naukowca, Hu Yuming. Jak sam zeznaje, nie miał nic wspólnego z tego typu badaniami.

Choć Chiny są obecnie gigantem handlowym, mogącym się mierzyć z USA, to wciąż powtarzające się problemy w sektorze eksportu żywności spowalniają ogólny rozwój. Kraj wciąż próbuje się podnieść po nie tak dawnej aferze z mlekiem - sproszkowane mleko dla niemowląt okazało się zatrute, a producentów oskarżono o śmierć 6 dzieci.

Bardzo możliwe jest, że podobne sytuacje zdarzą się jeszcze w przyszłości. Wiemy również na pewno, że genetycznie modyfikowane jedzenie będzie jeszcze długo tematem tabu.


Komentarze do: Chiny badają podejrzane testy na dzieciach

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz