Szukaj

Nadpobudliwość czy złe wychowanie – czyli jak rozpoznać ADHD

Podziel się
Komentarze0

Dzieci często bywają roztargnione i niespokojne. Jest to zjawisko całkowicie naturalne. Niekiedy jednak taka nadaktywność wcale nie mija, co może być jednym z objawów ADHD. Na szczęście współczesna medycyna znalazła sposoby, jak radzić sobie z tym problemem.

Nadpobudliwość czy złe wychowanie – czyli jak rozpoznać ADHD

Dzieci, tak jak wszyscy ludzie są indywidualnościami. Część z nich lubi spokojnie bawić się klockami, inne z kolei najbardziej zajmują książeczki z kolorowymi obrazkami. Niektóre natomiast są z natury bardzo żywe, chętnie spędzają czas aktywnie biegając i dokazując. Taki jest po prostu ich charakter. Jeśli jednak dziecko bywa agresywne i jego zachowanie znacząco wybiega poza przyjęte ramy, należy uważniej się przyjrzeć. Mogą to bowiem być oznaki zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, czyli ADHD.

Niektórzy lekarze odróżniają ADHD od ADD (zespół deficytu uwagi). Inni natomiast mówią także o hiperkinetycznych zaburzeniach zachowania lub zaburzeniach koncentracji uwagi. Wszystkie te terminy oznaczają jednak to samo: dziecko jest bardzo nieskoncentrowane, impulsywne i niespokojne.

Jak jednak rozpoznać, czy mamy po prostu do czynienia z dzieckiem niegrzecznym lub wyjątkowo aktywnym, czy też są to już zaburzenia? Granica jest bardzo cienka, niemniej jednak ADHD istnieje na pewno. Nie jest to tylko wymysł psychologów, jak wielu wciąż uważa. Kiedyś dziecko było po prostu niewychowane, dzisiaj cierpi na ADHD.

Jak mówi Manfred Döpfner, ekspert w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży na Uniwersytecie w Kolonii - ADHD jest zaburzeniem psychicznym, które istnieje realnie tak jak otyłość.

Wciąż nie odkryto jakie przyczyny leżą u podstaw wystąpienia ADHD. Zakłada się jednak, że ma to związek z dysfunkcją mózgu, a większość ekspertów zgadza się z teorią mówiącą, iż jest to kwestia genów. Pewną rolę mogą odgrywać także komplikacje występujące podczas ciąży, a poza życiem płodowym również środowisko, w którym rozwija się dziecko.

Badania przeprowadzone przez Uniwersytet w Southampton w Wielkiej Brytanii miały na celu dowieść, że niektóre barwniki i konserwanty zwiększają nadpobudliwość u dzieci. Psycholog Donna C. McCann wraz ze swoim zespołem oceniała zachowania 137 trzylatków oraz 130 ośmio- i dziewięciolatków.

Przez kilka tygodni podawano dzieciom napoje – część zawierała dodatki, druga nie. Rodzice, nauczyciele, pedagodzy i specjaliści nie wiedząc kto pił jaki napój, mieli oceniać zachowanie dzieci. Stwierdzono, że te, które piły soki z dodatkami stały się bardziej ruchliwe. Jednakże Niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka podchodzi do wyników badań dość ostrożnie.

Wspomniane dodatki mogą powodować wzmożoną aktywność, lecz nie muszą być przyczyną zaburzeń. Donna C. McCann również przestrzega rodziców, by nie wierzyli w to, że można zapobiec nadpobudliwości podając dzieciom soki organiczne zamiast tych zawierających sztuczne barwniki i konserwanty. Na pewno jednak pomaga to w pewien sposób kontrolować zachowanie naszych pociech.

Na ADHD cierpi średnio trzy razy więcej chłopców, niż dziewczynek. Szacuje się, że w Niemczech problem ten dotyczy ok. 2-3% wszystkich dzieci, a u mniej więcej 10% występują pewne symptomy nadpobudliwości.

Pierwsze objawy ADHD pojawiają się na ogół u dzieci w wieku przedszkolnym. Jeśli zatem zauważasz pewne zachowania swojej pociechy, które odbiegają od normy warto na początek przeprowadzić jeszcze bardziej wnikliwą obserwację.

Zobacz również:



O zaburzeniach związanych z nadpobudliwością świadczą takie symptomy jak brak koncentracji, impulsywność, niekonsekwencja, nieprzewidywalność, niecierpliwość, nieumiejętność doprowadzenia zadań do końca, trudność z usiedzeniem spokojnie nawet przez krótszy czas np. podczas odrabiania lekcji czy jedzenia obiadu. Jednak niezależnie od wszystkiego nasz niepokój powinno przede wszystkim wzbudzić takie zachowanie dziecka, które różni się od postępowania jego rówieśników.

Lekarze wyróżniają kilka  form zaburzeń związanych z nadpobudliwością i deficytem uwagi. Jedna z nich to ADHD mieszane, kiedy dziecko jest zbyt spontaniczne, nieskoncentrowane i niespokojne. Występuje także nieuważny typ ADHD. Są to dzieci marzyciele, niekonsekwentne i nieskoncentrowane, a jednocześnie nie koniecznie nadaktywne. Ostatni rodzaj ADHD to ten klasyczny, nadpobudliwo-impulsywny. Charakteryzuje się porywczością i niespokojnością, lecz to zaburzenie nie powoduje utrudnień w koncentracji.

Dzieci z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej gorzej radzą sobie w szkole, a ponadto bardzo często mają problem ze skoordynowaniem ruchów, stąd niekiedy zdarza im się przechodząc przez drzwi uderzać we framugę. Ich pismo również zazwyczaj pozostawia wiele do życzenia i nawet w najmniejszym stopniu nie przypomina pięknej kaligrafii. To wszystko powoduje, że dzieci z ADHD cierpią także z powodu depresji lub obaw związanych z ich umiejętnościami.
Jeśli zauważamy u swojej pociechy symptomy, które mogą wskazywać na nadpobudliwość należy udać się po poradę do specjalisty. Na początek wystarczy lekarz rodzinny lub pediatra, który przeprowadzi testy na inteligencję oraz z czytania i liczenia. Pozwalają one określić poziom rozwoju intelektualnego dziecka oraz koncentrację.

Wyróżniamy kilka podstawowych dowodów, na podstawie których stwierdza się ADHD:
  1. Objawy, które obserwujemy nie są typowe dla dziecka w danym wieku lub na określonym etapie rozwoju.
  2. Środowisko dziecka jest zaburzone w co najmniej dwóch dziedzinach życia np. szkoła i rodzina.
  3. Pewne nieprawidłowości wystąpiły już w wieku przedszkolnym.
  4. Zaobserwowane zachowanie trwa co najmniej sześć miesięcy.
Jeśli lekarz stwierdzi wszystko, co zostało powyżej opisane skieruje nas do specjalisty w psychiatrii dzieci i młodzieży lub do psychologa zajmującego się dziećmi. Aby postawić pewną diagnozę lekarz za zgodą dziecka przeprowadzi z nim wywiad i testy. Ponadto z całą pewnością będzie chciał poznać nasze opinie oraz doświadczenia, a także może również wyrazić chęć przeprowadzenia rozmowy z nauczycielami dziecka.


W przypadku stwierdzenia ADHD powinniśmy dołożyć wszelkich starań, by pomóc naszej pociesze. W tym celu nie możemy poprzestać na wysłaniu jej na terapię do psychologa, co oczywiście jest niewątpliwie istotnym elementem. Warto jednak podjąć także działania z własnej strony. Możemy na przykład porozmawiać o problemach z nauczycielem, aby i on miał ich świadomość. Poprośmy go, aby np. przesadził nasze dziecko bliżej tablicy, z dala od okna.

W ten sposób ułatwimy koncentrację. Nie bójmy się też prosić o pomoc lekarza czy psychologa. Czasem organizowane są specjalne szkolenia dla rodziców lub terapie rodzinne, co naprawdę pomaga odnaleźć się w nowej dla nas sytuacji.
Gdy zdecydujemy się na podanie dziecku lekarstw nie zapominajmy o tym, że nie leczą one zaburzenia. Ich zadaniem jest stymulowanie pewnych obszarów mózgu odpowiadających za ruch i niepokój. Ponadto podawać należy je tylko w sytuacji, gdy problemy są naprawdę bardzo poważne.

W Niemczech dla dzieci od 6. roku życia dopuszczone zostały dwie substancje: metylofenidat i atomoksetyna. Jak wszystkie leki, także i te łagodzące symptomy ADHD mogą uzależniać. Eksperci ostrzegają również przed innymi skutkami ubocznymi, takimi jak brak apetytu czy zaburzenia snu. Istotne jest również, iż tabletki te działają tylko kilka godzin. Jeśli zatem występuje taka potrzeba, możemy je podawać dziecku tylko w strategicznych momentach, jak na przykład przed lekcjami w szkole.

Liczne są badania nad terapiami alternatywnymi. Jednak stosowanie leków homeopatycznych oraz diety o niskiej zawartości fosforanów okazało się nieskuteczne. Ciągłej dyskusji poddawana jest kwestia, czy zwiększenie ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych w diecie faktycznie pomaga. Część badań potwierdza z kolei działanie metody Neurofeedback, podczas której dziecko uczy się, jak aktywnie wpływać na fale mózgowe. Mimo to, potrzebne są dalsze badania, by z całą pewnością stwierdzić, czy któraś z tych terapii rzeczywiście wpływa na ustąpienie objawów.

Przy tym wszystkim nie zapominajmy przede wszystkim pokazywać dziecku, że je kochamy. Ono tego bardzo potrzebuje. Starajmy się spędzać z naszą pociechą jak najwięcej czasu, bawmy się wspólnie całą rodziną. Ustalmy też swoisty regulamin, którego dziecko musi przestrzegać. To wbrew pozorom zapewni mu poczucie bezpieczeństwa.

Brak żadnych zasad i całkowita wolność są bardziej stresujące niż konieczność stosowania się do reguł. A jeśli dziecko wykona nasze polecenie lub zwyczajnie samo z siebie postanowi nam w czymś pomóc – uśmiechnijmy się i podziękujmy. Jeśli zadanie było szczególnie trudne, wcześniej możemy stworzyć system motywacji (za ukończone zadanie przysługuje nagroda). Wychowanie dziecka z ADHD nie jest proste, starajmy się jednak, by nie ponosiły nas emocje i zachowujmy spokój.

Jak mówi Manfred Döpfner, profesor psychoterapii dzieci na Uniwersytecie w Kolonii, ADHD nie można zapobiec. Zazwyczaj przyczyną są predyspozycje genetyczne, czynniki zewnętrzne odgrywają dużo mniejszą rolę. Można jednak objawy tego zaburzenia zniwelować niemal do zera. Potrzeba do tego jednak dużo pracy, cierpliwości i miłości.

Komentarze do: Nadpobudliwość czy złe wychowanie – czyli jak rozpoznać ADHD

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz