Szukaj

Coca-Cola musi zmienić swój przepis

Od ponad roku już amerykańskie stowarzyszenie broniące praw konsumentów alarmuje na temat jednego ze składników Coca-Coli, który może być potencjalnie kancerogenny. Chodzi tutaj o barwnik 4-MEI, czyli 4-metyloimidazol.



A dziś, amerykański gigant przemysłu spożywczego musi zmienić swój przepis, aby ograniczyć zawartość tego składnika w produkowanych przez siebie napojach. Oznacza to więc zmianę sekretnej, mitycznej wręcz receptury. A przyczyniła się do tego organizacja CSPI, stowarzyszenie amerykańskie broniące praw konsumentów

Czy decyzja ta spodoba się wielkim miłośnikom Coca-Coli? Producent napoju słynnego na cały świat, sprzedaje na całym świecie około 1 500 000 butelek dziennie tego eliksiru. Jak zapewnia jednak firma, konsumenci nie powinni jednak odczuć żadnej różnicy.

Już w lutym 2011 roku stowarzysznie to nawoływało rząd amerykański, aby zajął się kwestią 4-metyloimidazolu, czyli jednego ze składników Coca-coli. Co więcej, 4-metyloimidazol jest obecny nie tylko w Coca-Coli. Możemy go bowiem znaleźć również w innych napojach gazowanych, w sosach sojowych, a nawet w niektórych piwach.

Substancja ta bowiem nadaje produktom tę piękną „karmelową” barwę. A jednak, może ona być szkodliwa, a nawet kancerogenna.

Zobacz również:



Brak rozstrzygających wniosków

Aczkolwiek, społeczność naukowa nie jest w stanie dojść do jednomyślnej opinii na temat zagrożeń związanych z tym produktem, stąd też zresztą takie kłopoty w wprowadzeniem zakazu jego stosowania. Opierając się na badaniach przeprowadzonych na myszach, amerykańska administracja stwierdza, iż trzeba wypić ponad 1 000 puszek takich napojów gazowanych na dzień, aby 4-metyloimidazol mógł naprawdę wyrządzić jakieś szkody.


Tym stwierdzeniem nie zadowoliło się amerykańskie stowarzyszenie CSPI, które przedstawia nowe testy potwierdzające szkodliwość tej substancji chemicznej. Jak uważa bowiem to stowarzyszenie, efekt potencjalnie kancerogenny ma się pojawiać, kiedy amoniak i/lub siarczyny są używane razem z 4-metyloimidazolem, aby nadać napojom karmelową barwę.

Poza tym, stowarzyszenie CSPI przeprowadziło własne analizy na próbkach różnych napojów gazowanych sprzedawanych w Waszyngtonie i w ten sposób stwierdziło, że Coca-Cola zawiera od 142 – 146 mikrogramów 4-metyloimidazolu w ekwiwalencie puszki amerykańskiej, od 103 – 113 mikrogramów 4-metyloimidazolu znajduje się w Coca-Cola light, a od 145 – 153 mikrogramów w Pepsi.

Wartości te są o wiele większe niż poziom maksimum doradzany przez ekspertów – 28 mikrogramów konsumowanych w ciągu jednego dnia. Poza tym poziomem, producenci powinni umieszczać ostrzeżenie na produkcie.

Inne przepisy w Unii Europejskiej

Natomiast, w Europie przepisy prawne są o wiele bardziej łagodne – dozwolony poziom zosttał ustalony na 250 miligramów 4-metyloimidazolu na kilogram.

A jednak, w 2011 roku, agencja EFSA (europejskie władze odpowiadające za bezpieczeństwo produktów żywnościowych) przeprowadziła ponowne badania nad tymi przepisami, ale w ostatecznym rozrachunku doszła do wniosku, że stężenia maksymalne, ustalone przez Unię Europejską, oferują populacji europejskiej wystarczającą ochronę.

Komentarze do: Coca-Cola musi zmienić swój przepis

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz