Szukaj

Rokowania w przypadku złośliwego nowotworu mózgu

Podziel się
Komentarze5

Kiedy agresywny złośliwy guz mózgu pojawia się w kilku miejscach tego organu, szanse pacjenta na przeżycie okazują się o wiele mniejsze niż w przypadku, gdy guz pojawia się w tylko jednym miejscu.



I to nawet jeżeli pacjenci w obydwu grupach otrzymują takie same leczenie, stwierdzają naukowcy z Cedars-Sinai Medical Center's Maxine Dunitz Neurosurgical Research Institute.

Dr Chirag G. Patil, dyrektor Neurosurgical Outcomes Research w Department of Neurosurgery w Cedars-Sinai Medical Center wyjaśnia: wiedzieliśmy, że niektóre niezależne czynniki, takie jak wiek w momencie diagnozy, pozostałości po nowotworze w mózgu po operacji, a także stan funkcjonalności pacjenta, to wskaźniki użyteczne w przewidywaniu wyników u pacjentów z wielopostaciowym glejakiem.

Zobacz również:



Ale wieloogniskowa choroba w momencie wystąpienia rzadko jest badana w tym kontekście. Co więcej, dwa poprzednie badania dały sprzeczne rezultaty.

Badanie naukowców z Maxine Dunitz Neurosurgical Research Institute zdaje się potwierdzać obserwację, iż choroba u pacjentów z więcej niż jednym uszkodzeniem mózgu jest o wiele trudniejsza do wyleczenia, a pacjenci ci mają gorsze wyniki.

Aby dojść do takich wniosków, naukowcy porównali wyniki 47 chorych z guzami wielopostaciowymi do wyników 47 pacjentów z pojedynczym uszkodzeniem. Badani zostali dopasowani pod kątem wieku, stopnia upośledzenia, stopnia usunięcia guza, radioterapii oraz chemioterapii.

Okazało się, że średnia przeżycia pacjentów z wielopostaciowym guzem wynosiła 6 miesięcy, a chorych z jednym guzem – 11 miesięcy.

Badania te ukazały się w przeglądzie Journal of Neurosurgery.

Komentarze do: Rokowania w przypadku złośliwego nowotworu mózgu (5)

donut
donut 20-04-2016 16:25

Rak mózgu pajęczak jakie są rokowania

5

Chyba mam raka mózgu pajęczak.. Mój pajęczak jest obecny od urodzenia. Jakie są rokowania? Jaki jest procent wyzdrowień?... pokaż całość

OdpowiedzPokaż cały wątek (5)
Pokaż cały wątek (5)
Dodaj komentarzPokaż wszystkie komentarze