Szukaj

Nie daj się złamać

Podziel się
Komentarze0

Odwilż na przemian z przymrozkiem - tak wygląda polska zima. To najgorsze warunki dla pieszych, którzy albo brodzą w szarej mazi albo ślizgają się na oblodzonych chodnikach. O urazy w takich warunkach nietrudno. Szczególnie teraz, gdy trwają ferie i częściej wychodzimy z domu oraz uprawiamy różne sporty.



Upadając zawsze czujemy ból, jednak w pierwszym momencie trudno nam ocenić, jak poważnego urazu doznaliśmy. Czasami dopiero po pewnym czasie pojawiają się objawy takie, jak uciążliwy lub narastający ból, zasinienie, obrzęk. Wtedy nie należy czekać aż „samo przejdzie”, bowiem zaniedbania w tej materii mogą doprowadzić nawet do poważnych powikłań, z trwałym upośledzeniem funkcji kończyn włącznie. Dlatego warto przypomnieć sobie, jak należy postępować, gdy już dojdzie do urazu.

Pomóż leżącemu


Zimą wychodząc z domu musimy szczególnie uważać na śliskie schody, podesty, balkony, nieodśnieżone chodniki. - Jeśli jesteśmy świadkami upadku innej osoby, powinniśmy podejść i zapytać, czy nie potrzebuje ona pomocy - mówi doktor Agnieszka Bujnowska kierownik przychodni poznańskiego szpitala Med Polonia. - Nawet błaho wyglądający upadek może być groźny w skutkach - dodaje. Jeśli poszkodowany ma trudności ze wstaniem i odczuwa silny ból, musimy oszacować na ile niebezpieczny jest uraz. Po pierwsze należy ustalić, jak doszło do upadku, jak duża była siła, z jaką poszkodowany upadł oraz która część ciała została uszkodzona. Jeśli stwierdzimy, że uraz jest poważny, rozległy, któraś z kończyn jest ułożona w sposób nienaturalny, widoczna jest rana głowy, pleców lub poszkodowany jest nieprzytomny wówczas nie powinniśmy takiej osoby przemieszczać. Należy niezwłocznie wezwać pogotowie dzwoniąc na numer 112 z telefonu komórkowego lub na 999 ze stacjonarnego. Czekając na pomoc należy zapewnić poszkodowanemu odpowiednią temperaturę (koc, kurtka) oraz bezpieczną pozycję ciała.

Zobacz również:



Bez paniki

Pamiętajmy jednak, że nie przy wszystkich urazach potrzebna jest interwencja karetki. Pierwszej pomocy przy typowych stłuczeniach i złamaniach kończyn możemy udzielić sami, po czym pomóc poszkodowanemu dotrzeć na pogotowie. - Należy unieruchomić uszkodzoną kończynę. Nie starajmy się jednak przywrócić kończynom ich fizjologicznego ustawienia. Nieodpowiednie działania w okolicy odłamów kostnych złamania mogą doprowadzić do uszkodzenia nerwów i naczyń - mówi doktor Agnieszka Bujnowska, kierownik przychodni poznańskiego szpitala Med Polonia. - Do prowizorycznego unieruchomienia ręki lub nogi możemy użyć deseczki i bandaża lub szalika, albo zwyczajnie uszkodzoną rękę oprzeć na temblaku, zrobionym z chusty lub innego większego kawałka materiału - dodaje. W przypadku urazu głowy lub krwawienia z nosa, należy przyłożyć jałowy gazik lub czystą chusteczkę.

Nie tylko kości

Wynikiem upadków mogą być też skręcenia lub zwichnięcia stawów. Jeśli ból w okolicy stawu narasta, pojawia się obrzęk, wówczas zawsze należy udać się na konsultację do chirurga lub ortopedy. Upadając, odruchowo podpieramy się ręką, co sprzyja złamaniom w okolicy nadgarstka oraz przedramienia. Te urazy często bagatelizujemy, zwłaszcza u dzieci, gdzie złamanie to może nie powodować przerwania ciągłości okostnej (tzw. złamanie zielonej gałązki). Bardzo niebezpieczny może być również nagły upadek na pośladki, czego konsekwencją może być złamanie lub stłuczenie kości ogonowej, kompresyjne złamanie któregoś z trzonów kręgów lędźwiowych, a nawet uszkodzenia miednicy. Jeśli natomiast ruchomość kończyny jest zachowana, a pojawił się tylko miejscowy obrzęk z lub bez zasinienia, to najprawdopodobniej mamy do czynienia ze stłuczeniem. Wówczas, aby złagodzić bolesność i obrzęk, możemy np. zrobić zimny okład.

Nie zawsze trzeba z hukiem


Pamiętajmy ze nie zawsze groźnie wyglądający upadek skutkuje dużym urazem. Natomiast zdarza się, że banalna sytuacja, np. niefortunny zeskok z krawężnika, doprowadza do złamania. - Takie nagłe złamania przy delikatnym urazie, zwłaszcza u osób w średnim i starszym wieku, mogą być wynikiem osteoporozy, czyli choroby przebiegającej z postępującym ubytkiem masy kostnej i osłabieniem struktury przestrzennej kości - mówi doktor Agnieszka Bujnowska, kierownik przychodni poznańskiego szpitala Med Polonia.

- Każde złamanie u osoby w średnim i starszym wieku powinno być dzwonkiem alarmowym, przypominającym o konieczności wykonania badań pod kątem osteoporozy - dodaje. Jeśli złamiemy kończynę, a jesteśmy w grupie ryzyka - czyli mamy więcej niż 50 lat - to po zdjęciu opatrunku gipsowego należy koniecznie po konsultacji w poradni osteoporozy zrobić badania densytometryczne oraz badania krwi i moczu, które pozwolą określić poziom wapnia i fosforanów we krwi i moczu, jak i gęstość kości. Wówczas, w przypadku uzyskania nieprawidłowych wyników, można wdrożyć leczenie odpowiednimi preparatami farmaceutycznymi, które pozwalają wzmocnić tkankę kostną i odbudować ich strukturę.

Zwłaszcza w sezonie zimowym złamania to jedne z najpopularniejszych urazów wymagających pomocy lekarskiej. Niefortunne upadki zdarzają się każdemu, ale ich konsekwencje mogą być bardzo poważne i utrudniać prawidłowe funkcjonowanie przez wiele tygodni. Dlatego w te śliskie dni, wszyscy powinniśmy być bardziej uważni, zakładać odpowiednie obuwie.

Komentarze do: Nie daj się złamać

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz