Szukaj

Badania na ludziach wznawiają dyskusję nad kontrowersyjnym „lekiem” na cukrzycę

Podziel się
Komentarze0

Budzący skrajne emocje eksperymentalny lek na cukrzycę typu pierwszego, wykorzystujący szczepionkę przeciwko gruźlicy wynalezioną w ubiegłym wieku, wydaje się zwalczać chorobę na pewien czas, jak wynika z doświadczeń przeprowadzonych na grupie pacjentów przez wielokrotnie krytykowaną uczoną.



Nie ma gwarancji, że próbne wyniki badań, opublikowane w magazynie PLoS One, zostaną potwierdzone przez obecne, szerzej zakrojone testy.

Niektórzy z naukowców, również zajmujący się problemem cukrzycy, krytycznie wypowiedzieli się na ich temat ze względu na wykraczanie w uzasadnieniach dla uzyskanych wyników poza otrzymane dowody.

Jeśli jednak wstępne rezultaty zostaną podtrzymane, będzie to oznaczało, że przeciwgruźlicza szczepionka Calmette’a-Guerina (BCG), używana od 1921 roku, jest w stanie odbudowywać wydzielające insulinę komórki w trzustce, których utrata stanowi źródło choroby.

 „Uważamy, że to, co widzimy, to pierwsze dowody skuteczności”, mówi badaczka w dziedzinie immunologii, Denise Faustman ze Szpitala Głównego w Massachusetts, która kieruje eksperymentami. „Ta prosta, niedroga szczepionka atakuje autoodporność leżącą u źródeł cukrzycy typu pierwszego”.


Owa autoodporność, polegająca na kierowaniu się systemu odpornościowego przeciwko własnym komórkom zamiast przeciw obcym, prowadzi do niszczenia  produkujących insulinę wysp trzustkowych. W efekcie chorzy zmuszeni są sami regularnie aplikować sobie insulinę, aby kontrolować poziom cukru we krwi.

 „Odkryliśmy, że nawet niska dawka szczepionki może krótkotrwale niwelować objawy tego typu cukrzycy, i to u pacjentów, którzy cierpią na nią od 15 lat”, stwierdza Faustman. Efekt ten utrzymywał się około jednego tygodnia. „Nasze pomiary wykazały, że autoimmunologiczne komórki T, odpowiedzialne za niszczenie wysp trzustkowych, zostały zlikwidowane i widzieliśmy dowody na to, że produkcja insuliny została przywrócona”.

Inni specjaliści od cukrzycy mają jednak wątpliwości.

„Jest w tym pewna doza myślenia magicznego”, twierdzi doktor Domenico Accili z Centrum Cukrzycy Naomi Berrie funkcjonującego przy Centrum Medycznym Uniwersytetu Columbia. Teoria, że BCG miałaby "wymazywać" komórki autoimmunologiczne, jest jego zdaniem „absolutnie nieudowodniona”.

Jednak nie biorący udziału w opisywanych doświadczeniach Raphael Clynes, również immunolog z Centrum Berrie, twierdzi, że mimo wszystko badania te wpisują się we współczesny główny nurt sposobów walki z cukrzycą.

 „Przyjęło się zakładać, że do momentu, gdy u pacjentów ujawnia się cukrzyca, wszystkie komórki wysp trzustkowych zostają zniszczone”, mówi Clynes. „Aktualnie wiemy jednak, że komórki te zostają przechowane na wiele lat. Przypuszczenie jest takie, że jeśli można pozbyć się stanu zapalnego, następstwa autoodporności, to komórki wysp trzustkowych mogą się regenerować”.

Komentarze do: Badania na ludziach wznawiają dyskusję nad kontrowersyjnym „lekiem” na cukrzycę

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz