Szukaj

Skąd się bierze zaufanie?

Wśród ludzi spotykamy takich, którzy od razu wzbudzają nasze zaufanie. Miła aparycja, uśmiech, pogodny wyraz twarzy sprawiają, że już od pierwszego spojrzenia wiemy, że z tą osobą można konie kraść. Bywa jednak i odwrotnie. Groźne spojrzenie i ostre rysy twarzy wydają nam się złowrogie...

Skąd się bierze zaufanie?

Niektóre osoby  od początku wzbudzają naszą nieufność. Skąd biorą się takie reakcje i zaufanie? Czy można wywołać je poprzez określone czyny lub cechy, czy jest to od nas zupełnie niezależne?

Wyznacznikiem  miłości, przyjaźni czy choćby współpracy między ludźmi jest właśnie zaufanie. Ludzie, którym decydujemy się zaufać stają się nam najbliżsi. Im się zwierzamy, z nimi dzielimy sekrety, smutki i radości. Czasem jednak nadmierna ufność może być zdradliwa. Zaufanie budujemy powoli, lecz bardzo łatwo je zburzyć- gdy poczujemy się oszukani, zdradzeni i zawiedzeni. Odzyskać je jest niezmiernie trudno.

Ocena niezależna od naszej woli

Oceniając daną osobę, analizujemy jej twarz, wygląd. Nasze wartościowanie- czy uznamy tę osobę za godną zaufania czy też nie, często nie zależy od naszej woli. Badania naukowców z Institute of Neurology w Londynie  udowodnili, że kiedy uznajemy kogoś za godnego naszego zaufania, wzrasta aktywność mózgu w obszarze płatów skroniowych i ciała migdałowatego.

Podczas badań osobom biorących udział w eksperymencie przedstawiono zdjęcia różnych twarzy. Ich zadaniem było ocenienie wieku człowieka z fotografii albo powiedzenie, czy budzi on ich zaufanie. W pierwszym przypadku ocena była wolna od emocji, natomiast w drugim, z pewnością je wzbudzała.

W rezultacie, bez względu na rodzaj wykonywanego zadania naukowcy odnotowali większą aktywność ciała migdałowatego- struktury mózgu odpowiedzialnej za procesy emocjonalne praz motywację. Jednakże tylko w przypadku oceny twarzy jako godnej zaufania zaobserwowano wzrost aktywności neuronów w obszarze płatów skroniowych. Nie wykazywały one wzmożonej aktywności podczas określania wieku.

Zobacz również:



Przyjęto zatem, że płaty skroniowe są zaangażowane w przetwarzanie informacji nacechowanych afektywnie, więc to, czy uznamy kogoś za osobę godną zaufania lub nie, wynika z pracy tej części mózgu. Wśród wielu czynników, z uwzględnieniem tych, w których przetwarzane są bodźce, znajdują się właśnie emocje. W ten sposób nasza ocena jest pełniejsza, gdyż powiązaniu ulega wiele różnych informacji ( wrażeń węchowych, dźwiękowych ).

Ci sami naukowcy wykazali także, że oceniamy ludzi mimowolnie, bez udziału naszej woli. Zdarza się, że zwyczajnie przeczuwamy, że dana osoba jest godna naszego zaufania i możemy nawiązać z nią bliższą relację lub przeciwnie, pozostajemy nieufni, stronimy od danej osoby.  Za owe instynktowne ocenianie innych odpowiada właśnie ciało migdałowate. Domeną tej struktury jest słynne „pierwsze wrażenie”.

Osoby, które mają uszkodzone ciało migdałowate, miewają trudności w odbiorze zapisu emocjonalnego twarzy drugiej osoby, ponieważ nie reagują na mimikę i mowę ciała innych.


Hormon przyjemności

Przeczucie, że możemy komuś zaufać wzbudzane jest przez hormon przyjemności- oksytocynę, produkowaną przez podwzgórze. Wyzwalana jest ona zazwyczaj w chwilach szczególnie przyjemnych. Hormon ten pełni ważną rolę w rozwoju więzi społecznych- tworzeniu relacji przyjacielskich i budowaniu miłości.

Szwajcarscy naukowcy z University of Zurich zastanawiając się nad fenomenem oksytocyny, sprawdzili, czy węch może przyczynić się do wzrostu zaufania. Stworzyli specjalny „eliksir” z oksytocyny, który rozpylili wśród członków eksperymentu. Ponad 45% osób, będących „pod wpływem” działania hormonu wyrażała większe zaufanie. Szwajcarzy w swoich badaniach udowodnili, że hormon przyjemności nie powoduje żadnych irracjonalnych czy zupełnie beztroskich działań, ale  ułatwia pokonywanie naturalnych zachowań, niweluje strach przed oszustwem.

Według naukowców, oksytocyna sprzyja nawiązywaniu kontaktów, jednak nie czyni ludzi bardziej skłonnymi do zachowań ryzykownych. Działanie hormonu skutecznie wykorzystują twórcy reklam poprzez bombardowanie nas przyjemnymi obrazkami i przekonywanie, że po zakupie danego produktu będziemy szczęśliwsi.

Hormon przyjemności może być także pomocny w leczeniu chorób o podłożu psychicznym, które charakteryzują się zaburzeniem funkcjonowania społecznego (np. autyzm, fobia społeczna). 

Obniżenie zaufania, osiągnięte na skutek regulowania poziomu oksytocyny w organizmie, może być bardzo pomocne dla osób z chorobą Williamsa. To zaburzenie genetyczne powoduje u chorych nadmierną ufność i łatwowierność. Ludzie dotknięci tym schorzeniem są otwarci na innych i naiwni, przez co bardzo łatwo ich oszukać.

Jak tworzy się zaufanie?

Poczucie, że daną osobę możemy obdarzyć zaufaniem, a wobec innej pozostajemy nieufni, jest uzależnione od aktywnych komórek nerwowych w obrębie płata skroniowego, a także od neurohormonu oksytocyny.

Gdyby rozpylono nad światem hormon przyjemności, stalibyśmy się bardziej ufni,a  co za tym idzie życzliwsi. Jednak, takie sztucznie wykreowane zaufanie wiele osób mogłoby chcieć wykorzystać do niecnych celów.

Ewa Żak

Komentarze do: Skąd się bierze zaufanie?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz