Szukaj

Psychoneuroimmunologia - wpływ psychiki na zdrowie

Psychoneuroimmunologia to kierunek badań o charakterze interdyscyplinarnym, stanowiący odłam medycyny konwencjonalnej, który wnikliwie analizuje wpływ emocji, myśli i zależności psychicznych na stan naszego ciała, samopoczucia i zdrowia. Obserwacje mechanizmów biochemicznych dowodzą, że istnieje ścisły związek między układem hormonalnym, odpornościowym i nerwowym.

Psychoneuroimmunologia - wpływ psychiki na zdrowie

Z reguły jedynie instynktownie zdajemy sobie sprawę, że stałe napięcie i stres może osłabiać nasz organizm. Według psychoneuroimmunologii układ immunologiczy, dokrewny i neuronalny oddziałują na siebie. Nasz mózg często nie odróżnia wyobrażenia o czymś od stanu faktycznego. Omawiany kierunek badań medycyny współczesnej jest pochodną psychosomatyki.

Różnice między psychoneuroimmunologią a psychosomatyką

Psychoneuroimmunologia powstała dzięki analizie badań z zakresu psychosomatyki. Oba te kierunki przenikają się i zakładają swoistą nierozerwalność umysłu i ciała, jednakże dzielące ich różnice pozwoliły je wyodrębnić i zdefiniować. Psychosomatyka należy bardziej do nauk psychologicznych niż medycznych oraz jest dziedziną, która w większym stopniu dotyczy dużego obszaru wiedzy ogólnej. Zajmuje się ona wpływem, jaki psychika, emocje, zdarzenia i napięcia wywierają na naszą kondycję fizyczną. Mogą one bowiem sprzyjać rozwojowi przeróżnych dolegliwości i chorób somatycznych. Psychosomatyka zwraca uwagę także na cechy osobowości człowieka, które przekładają się na stan zdrowia. Dowiedziono, iż istnieje wiele schorzeń o podłożu psychosomatycznym, takich jak:

  • choroba wrzodowa układu pokarmowego;
  • choroba układu krążenia;
  • astma, duszności;
  • zaburzenia łaknienia;
  • otyłość (o podłożu psychosomatycznym);
  • problemy ze snem;
  • intensywne migreny;
  • tiki nerwowe;
  • zaburzenia wegetatywne.

Psychoneuroimmunologia natomiast cechuje się już podejściem ściśle naukowym, opartym na skrupulatnych badaniach, będących sumą pracy psychologów, endokrynologów, biochemików, mikrobiologów czy neurofizjologów. Ta nauka medyczna wyjaśnia pewne mechanizmy na poziomie molekularnym, wykazując faktyczne i negatywne skutki oddziaływania napięć i emocji, takich jak stres, na nasze zdrowie. Zapoczątkowała także rozwój kolejnej dziedziny - psychoonkologii, która analizuje zależności między stanem psychicznym a rozwojem chorób nowotworowych.

Psychoneuroimmunologia a zależności między układem immunologicznym, neuronalnym i dokrewnym

Zależności między układami wewnętrznymi mają znaczący wpływ na gospodarkę i funkcjonowanie naszego organizmu. Układ współczulny unerwia zarówno żołądek i serce, jak i grasicę, węzły chłonne czy śledzionę, które są narządami należącymi do układu odpornościowego. Adrenalina i noradrenalina, czyli neurotransmitery, uwalniane są przez zakończenia nerwów współczulnych. Należące do układu immunologicznego narządy i komórki posiadają odpowiadające tym hormonom receptory. Natomiast podwzgórze i przysadka mózgowa produkuje hormon adrenokortykotropowy (ACTH), który jest kolejnym łącznikiem między układem odpornościowym a nerwowym. ACTH wzmaga aktywność nadnerczy - wydzielających do krwi glikokortykoidy, które wywołują reakcję receptorów limfocytów T i B. Dochodzi do swoistej wymiany informacji z podwzgórza za pomocą hormonów układu dokrewnego do układu odpornościowego.

Wpływ emocji, napięcia i stresu na stan zdrowia

Odczuwanie długotrwałego napięcia i stresu zdecydowanie destrukcyjnie wpływa na nasze samopoczucie i funkcjonowanie. Może nawet prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych i powstania wielu chorób psychosomatycznych. Pewne jest, iż sytuacje stresowe znacznie obniżają odporność naszego organizmu, co wykazują zjawiska takie jak spadek aktywności komórek T i NK (natural killer) czy obniżone wytwarzanie mniej zaktywizowanych limfocytów w chwilach napięcia. Aby uzasadnić to stwierdzenie, wystarczy porównać wyniki badań pacjentów poddanych działaniu szczepionki. Poziom produkowanych przeciwciał u osób będących pod długotrwałą presją, zestresowanych i zaniepokojonych był znacznie niższy niż u tych, którzy byli w dobrej kondycji psychicznej i prowadzili spokojny tryb życia. Negatywne i gwałtowne impulsy, odczucia i nastroje, w zależności od długości ich trwania i stopnia intensywności przyspieszają proces zachorowania na różnorakie schorzenia oraz prowadzą do destabilizacji układu immunologicznego, którego zaburzone funkcjonowanie może skutkować chorobami autoimmunologicznymi. Odnotowuje się zatem znacznie wyższą zachorowalność u ludzi pozostających pod wpływem długotrwałych, negatywnych bodźców i emocji. Dowodem na to mogą być zjawiska takie jak znaczne obniżenie funkcjonowania układu odpornościowego u osób z zespołem stresu pourazowego lub posiadających zaburzenia lękowe.

Zobacz również:

Pozytywne nastawienie a fizyczne uwarunkowania

Badania wykazują jednak, iż nie tylko negatywne emocje mogą budować zależności, które oddziałują na cały nasz organizm. Pozytywne nastawienie i sprzyjające stany psychiczne są w stanie stworzyć nam fizyczne uwarunkowania do przezwyciężania chorób i mniejszej tendencji do zapadania na jakiekolwiek infekcje. Choć teza brzmi abstrakcyjnie, jednak odpowiednio „zaprogramowana” psychika człowieka (ludzi spokojnych, niezbyt impulsywnych, pozytywnie nastawionych do życia, których domeną jest humor, śmiech, poczucie zadowolenia i nadzieja) niejednokrotnie okazała się lepszym lekarstwem niż jakikolwiek medyczny środek. Potwierdzone zostało to u osób cierpiących np. na depresję, lecz zaobserwowano podobny efekt także wśród pacjentów zmagających się z nowotworem.

Psychoneuroimmunologia a sposób na zdrowie

Zaobserwowano różne formy stanów psychicznych, które pozytywnie oddziałują na cały nasz organizm i kondycję zdrowotną. Interesującym zjawiskiem jest fakt, iż nawet śmiech jest w stanie wzmocnić nasze reakcje odpornościowe poprzez zwiększoną produkcję przeciwciał. Zatem aby nasz nastrój był odpowiedni i pozytywny, można zastosować techniki psychoterapeutyczne (aktywizowanie wyobraźni, relaksacja czy biofeedback). Okazuje się także, iż przebieg schorzenia takiego jak choroba niedokrwienia mięśnia sercowego może odwrócić terapia poznawczo-behawioralna (metoda leczenia problemów emocjonalnych i zaburzeń psychicznych). Dzięki koronarografii (cewnikowaniu tętnic wieńcowych) potwierdzone zostało zmniejszenie zmian miażdżycowych u pacjentów, którzy leczyli się za pomocą psychoterapii.

Placebo - udokumentowany przypadek skuteczności działania

Jednym z najlepszych i udokumentowanych przykładów wpływu, jaki wywiera ludzka psychika na zdrowie, jest historia pana Wrighta. Tym samym to dowód i spektakularny przypadek skuteczności placebo, czyli substancji pozbawionej aktywności farmakologicznej, ale wyglądającej jak lek. Diagnoza jaką postawiono wspomnianemu pacjentowi to mięsak limfatyczny, czyli rozległy i skrajnie zaawansowany złośliwy nowotwór węzłów chłonnych. Co gorsza, z czasem organizm pana Wrighta przestał reagować na jakiekolwiek leki, a pogłębiająca się anemia wykluczyła metody takie jak iperyt azotowy czy promieniowanie rentgenowskie. Stan zdrowia pacjenta oceniano jako krytyczny, przewód piersiowy był niedrożny, ogromne guzy pokrywały całe jego ciało, a śledziona i wątroba drastycznie zwiększyły swoje rozmiary. Onkolog pod którego opieką pozostawał pan Wright, czyli doktor Philip West był mocno zaniepokojony agonalnym stanem pacjenta i przewidywał możliwość jego śmierci nawet w ciągu kilku dni.

W równoległym czasie prowadzono pracę nad przeciwnowotworowym lekiem o nazwie Krebiozen. Klinika, w której przebywał pacjent, została wytypowana przez Towarzystwo Lekarskie do przetestowania tego specyfiku na 12 wybranych osobach, jednak musieli oni spełniać pewne warunki. Wymogiem był owszem - zaawansowany stopień choroby nowotworowej, lecz prognoza przeżycia chorego musiała wynosić od 3 do 6 miesięcy, co dyskwalifikowało pana Wrighta do udziału w przełomowej terapii. On jednak zafascynowany nowym rozwiązaniem i pełny wiary w skuteczność działania Krebiozenu, przekonał swojego lekarza prowadzącego do podjęcia programu testowego również w jego przypadku, mimo niezgodnych z warunkami umowy wynikami badań pacjenta. Wyniki podjętej terapii były szokujące, ponieważ pan Wright, mimo pierwotnie najtragiczniejszego rokowania, został wypisany ze szpitala po 10 dniach stosowania specyfiku, bez żadnych oznak choroby nowotworowej. Co ciekawe regresja guzów była znacznie większa niż w przypadku zastosowań promieniowania rentgenowskiego, które i tak z innych powodów nie były nawet wskazane w jego przypadku. Zaskakujący okazał się także fakt, iż u żadnego z innych pacjentów, na których testowano nowy lek, nie zauważono poprawy ani też pogorszenia stanu zdrowia, co nijak miało się do cudownego i ekspresowego uzdrowienia pana Wrighta.

Wkrótce jednak wszystkie kliniki, które miały na celu przetestowanie Krebiozenu nie odnotowywały żadnych zmian i donosiły o jego nieskuteczności. W obliczu takich informacji pan Wright poddał w wątpliwość swój stan zdrowia i pozytywne skutki działania leku. W konsekwencji powrócił do szpitala kilka miesięcy później w jeszcze gorszym stanie. Poza nawrotem choroby był także przygnębiony i pozbawiony nadziei na jakiekolwiek wyzdrowienie. Doktor West przekonany, iż uprzednio to nie sam lek, lecz wiara w specyfik spowodowała poprawę stanu pacjenta, postanowił poddać go eksperymentowi. Znając wrodzony optymizm pana Wrighta, świadomie go oszukał i zapewnił o produkcji nowej, skuteczniejszej formy Krebiozenu, która zostanie przetransportowana specjalnie dla niego. Aby wzmocnić pozytywne oczekiwanie pacjenta, onkolog opóźnił czas podania leku o kilka dni, informując go równolegle, iż wkrótce spodziewają się przesyłki ze wspomnianym specyfikiem. Stan psychiczny pana Wrighta był już dobry, popadł on w pewnego rodzaju ekstazę, nie mógł się doczekać przetestowania lepszego antidotum na jego schorzenie, ponieważ był przekonany o jego skuteczności za sprawą zaufania do swojego lekarza. Finalnie podano pacjentowi „preparat”, w oficjalnej wersji był podwojoną dawką silnego specyfiku, a w rzeczywistości była to wyłącznie woda destylowana (placebo).

I faktycznie, stan zdrowia pana Wrighta zmieniał się w zatrważającym tempie, nastąpiła radykalna poprawa, która finalnie doprowadziła do powtórnego uzdrowienia pacjenta. Zatem siła sugestii jest niezaprzeczalnie ogromna. Psychika, podświadomość i odpowiednie nastawienie do rzeczywistości są w stanie przełamać wszelkie schematy. Możliwości układu odpornościowego, który pozostaje w zależności z naszą psychiczną kondycją, są nieprzewidywalne, ale na pewno warto w nie wierzyć. Za zmianą naszej psychiki podążają zmiany fizjologiczne.

 

Autor: Kinga Gumińska

Komentarze do: Psychoneuroimmunologia - wpływ psychiki na zdrowie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz