Szukaj

Chodzenie do kościoła związane z lepszym samopoczuciem

Podziel się
Komentarze0

Kim są najszczęśliwsi ludzie na tej ziemi? Według nowego raportu z instytutu Gallupa (Gallup-Healthways Well-Being Index) to ci, którzy regularnie pojawiają się w miejscu kultu: kościół, synagoga, meczet... Być może, wcale nie jest to aż taką niespodzianką, ale najbardziej pozytywnych emocji ludzie uczęszczający do kościoła doświadczali w niedzielę.



Podczas gdy u wszystkich innych obserwujemy generalnie spadek nastroju w tym dniu.

Raport jest oparty na rezultatach z wywiadów przeprowadzonych w 2011 roku z 300 000 ludzi. Osoby te zostały zapytane o ich doświadczone dzień wcześniej pozytywne emocje: szczęście, uśmiech, nauka; a także o emocje negatywne: smutek, stres, złość.

Badacze następnie pochylili się nad kwestią dobrego emocjonalnego samopoczucia dla każdego z uczestników. W ten sposób odkryto, że ludzie, którzy często chodzili do kościoła, mieli 3.36 pozytywnych emocji dziennie, średnio. Aczkolwiek, pozytywne emocje pośród ludzi, którzy nie chodzili do kościoła, sięgały liczby 3.08 średnio, dziennie.

Różnica między pozytywnymi emocjami utrzymała się nawet po tym, jak badacze wzięli pod uwagę czynniki tak różne jak wykształcenie, przychód, wiek.

Co więcej, właśnie w niedziele chodzący do kościoła mieli najwięcej pozytywnych emocji: 3.49 przeciętnie, podczas gdy niechodzący do kościoła mieli od 3.14 do 3.29 pozytywnych emocji, przedstawia raport Gallup-Healthways Well-Being Index.


Ale, jak dodają jeszcze badacze z instytut Gallupa, pozytywne emocje generalnie sięgają szczytów właśnie w weekendy, w porównaniu do dni pracujących, i to nie zależnie od tego, czy jesteśmy osobami religijnymi czy też nie.


Jak wyjaśnić takie zjawisko?

Badacze mają pewną teorię: być może, ludzie chodzący do kościoła są najszczęśliwsi w niedzielę, ponieważ właśnie wtedy są otoczeni swoimi przyjaciółmi, takimi jak oni, a to wzmacnia poczucie społecznych więzi i pozytywnie wpływa na nastrój.

Religia: opium dla mas?

Miesiąc temu, badacze z instytut Gallupa przedstawili inny raport, który pokazywał, że religijni Amerykanie mają lepsze samopoczucie niż ludzie niereligijni i umiarkowanie religijni.

A na samym początku tego roku, badanie przeprowadzone przez naukowców z Queen’s University pokazało, iż myślenie o religii jest związane z większą samokontrolą w niereligijnych zadaniach. 

Aż do teraz, uważałem, że religia jest kwestią wiary; ludzie mają niewiele praktycznych korzyści z bycia religijnymi, mówi Kevin Rounding, jeden z badaczy, który jest studentem psychologii na Queen’s University. Ale to badanie pokazuje, że religia może właściwie spełniać bardzo użyteczne funkcje w społeczeństwie. Ludzie mogą się zwracać ku religii nie tylko w kwestiach duchowych, transcendentalnych, ze strachu przed śmiercią oraz tego, co nas po niej czeka, ale również dla bardziej praktycznych celów, jak na przykład poprawienie sobie samopoczucia.

Komentarze do: Chodzenie do kościoła związane z lepszym samopoczuciem

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz