Szukaj

Rak prostaty: brak widoków na systematyczne testy wykrywające

Podziel się
Komentarze0

Rak prostaty jest jednym z najbardziej śmiertelnych typów raka, ponieważ bardzo często jest wykrywany w zaawansowanym stadium. Aby temu przeciwdziałać, systematyczne testy wykrywające mogłyby być dobrym rozwiązaniem, ale stanowią one stale przedmiot niekończącej się debaty, ponieważ ryzyko postawienia złej diagnozy w tym przypadku nowotworu jest bardzo wysokie.



15 września to europejski dzień prostaty, który obchodzimy już po raz szósty. Jest to bardzo dobra okazja, aby poinformować wszystkich mężczyn – ale także i kobiety, które przecież bardzo często bardziej przywiązują wagę do zdrowia, niż mężczyźni – na temat roli, funkcjonowania, chorób oraz leczenia tego gruczołu, jednego z najbardziej podstawowych gruczołów człowieka, ale gruczołu wyłącznie męskiego. A także o perspektywach na wczesne wykrywanie raka prostaty, pierwszego raka dotyczącego mężczyzn.

Do czego służy prostata? Ten mały gruczoł, położony poniżej pęcherza moczowego, nazywany jest też gruczołem krokowym i sterczem. Zbudowany jest z tkanki gruczołowej, która wydziela płyn nasienny. Ten ostatni pełni dwie ważne role: uczestniczy w wytwarzaniu spermy oraz zapewnia przeżycie plemników. W swoim normalnym stanie, prostata nie jest większa niż orzech. Każda zmiana w jej kształcie i objętości będzie wywoływać nacisk na pęcherz i wpływać na oddawanie moczu. Co więcej, prostata jest bardzo łatwo dostępna drogą badania proktologicznego. Lekarz w ten sposób może ocenić jej rozmiar, symetrię oraz wykryć obecność ewentualnych guzów bądź stwardnień.

Gruczoł ten może być źródłem pojawienia się hipertrofii, infekcji bądź raka. We Francji, każdego roku diagnozuje się 60 000 nowych przypadków raka prostaty, co oznacza, iż ten typ nowotworu jest najczęściej występującym nowotworem u mężczyzn. Stanowi on także drugą z kolei przyczynę śmiertelności wśród mężczyzn, zaraz po raku płuc. Ostatnie dane mówią o 9 200 zgonach na raka prostaty w roku 2005.

Zobacz również:



Choroba ta charakteryzuje się bardzo wolnym postępowaniem, bardzo często też przebiega bezobjawowo, dopóki nie osiągnie zaawansowanego stadium. Dlatego też wczesne wykrywanie jest takie ważne.

We Francji, wczesne diagnozowanie raka prostaty polega na praktykowaniu corocznego badania per rectum u mężczyzn w wieku powyżej 50 lat oraz na badaniu poziomu PSA, (z ang. prostate specific antigen), czyli poziomu specyficznego antygenu prostaty. Antygen PSA jest biologicznym, wiarygodnym wskaźnikiem aktywności gruczołu prostaty, a każde wysokie odstępstwo od normalnego poziomu powinno zaalarmować lekarza.


Zasygnalizujmy także, iż wcześniejsze badania – poczynając od 45 roku życia - jest zalecane mężczyznom, u których w rodzinie już wystąpiły przypadki raka prostaty. Dlatego też można powiedzieć, iż we Francji wykrywanie raka prostaty pozostaje w dalszym ciągu sprawą indywidualną.

Ale od kilku lat słychać głosy, które proponują uruchomienie programu systematycznych badań w kierunku wczesnego diagnozowania raka prostaty. Program ten jednakże nie jest akceptowany przez francuską organizację pozarządową Haute autorité de santé, (HAS albo French National Authority for Health). W 2009 roku, organizm ten zresztą przedstawił krytyczną analizę dwóch nowych badań – jednego amerykańskiego, drugiego europejskiego – które koncentrowały się na strategiach wykrywania raka prostaty.

Organizacja Haute autorité de santé utrzymuje, na podstawie swoich prac, iż nie pojawia się żaden nowy element naukowy, który mógłby uzasadnić słuszność wdrożenia w życie systematycznych testów wykrywających raka prostaty.

Debata ta nie jest nowa. Chodzi przede wszystkim o antygen PSA, którego rezultaty mogą być fałszywie negatywne i uspokoić pacjenta, który powinien zostać zaalarmowany. Fałszywe wyniki PSA mogą także być przyczną poddania pacjenta bardzo ciężkiemu leczeniu, podczas gdy ten pacjent może go w ogóle nie potrzebować, gdyż może być zupełnie zdrowy. Mimo, iż wyniki PSA mówią coś innego.

Przynajmniej takie wyjaśnienia przedstawia François Meyer, dyrektor do spraw oceny medycznej, ekonomicznej i zdrowia publicznego w HAS. François Meyer mówi, iż rozpoznanie raka, poprzez badania markera PSA, może się przyczynić do wykrycia nowotworów we wczesnych stadiach. Ale niektóre typy nowotworów mogą się nie rozwijać i nie wywoływać żadnych dolegliwości. Natomiast leczenie, któremu zostanie poddany pacjent w wyniku takiej błędnej diagnozy, może z kolei u niego wywoływać efekty niepożądane, bardzo poważne, takie jak problemy z erekcją czy też nietrzymanie moczu. Dlatego też wykrywanie raka prostaty na szeroką skalę jest jeszcze pieśnią przyszłości.

Komentarze do: Rak prostaty: brak widoków na systematyczne testy wykrywające

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz