Szukaj

Bakteria zjadająca ciało: studium przypadku i leczenie

Podziel się
Komentarze0

Pięcioletni chłopak w Stanach Zjednoczonych, który spadł z roweru i rozbił podbródek, a także rozgryzł wargę, był jednym z tysięcy dzieci, które uległy mniejszym urazom w 2008 roku. Ale 36 godzin później, chłopak znalazł się już na oddziale intensywnej opieki, walcząc z infekcją o życie: bardzo rzadką infekcją bakterii zjadającej ciało, znanej pod nazwą naukową necrotizing fasciitis.



Infekcja rozwijała się w jego prawym policzku, tuż koło ust. Pięciolatek przeszedł operację chirurgiczną pięć razy w ciągu trzech kolejnych dni, a za każdym razem chirurdzy usuwali coraz więcej martwej tkanki.

Kiedy organizm chłopaka walczył z infekcją, jego ciśnienie krwi opadło niebezpiecznie nisko. Doktor Robert Chun, jeden z chirurgów, wspomina: bardzo ciężko było powiedzieć jego rodzinie, co się może stać.

Śmiertelność pośród dzieci z necrotizing fasciitis wynosi około 25%. Kilka dni później, stan chłopaka zaczął się poprawiać – dziś jest już zdrowy. Ma niewielką bliznę na prawym policzku. Można ją zauważyć, ale nie zniekształca ona twarzy, mówi jeszcze doktor Robert Chan, profesor otolaryngologii w centrum medycznym Medical College of Wisconsin.

Przypadek ten sprawił, że doktor Robert Chan zechciał pochylić się nad necrotizing fasciitis u dzieci oraz poziomem śmiertelności z tego powodu w ostatnim dziesięcioleciu. Badania ukazały się w przeglądzie naukowym Archives of Otolaryngology — Head & Neck Surgery.

Badacze posłużyli się danymi z bazy danych Kids’ Inpatient Database, która zawiera informacje ze szpitali dziecięcy wybranych w całym kraju. Co się okazało?

Otóż, w 1997 roku, stwierdzono 46 przypadków necrotizing fasciitis pośród 1 900 000 rejestrów na temat dzieci wypisanych z 22 szpitali amerykańskich. W 2006 roku, stwierdzono już 105 przypadków spośród 3 100 000 rejestrów z 38 szpitali.

Zobacz również:



Oznacza to, że względne ryzyko infekcji było praktycznie takie samo w 1997 roku i w 2006 roku, mówi doktor Robert Chan.

Podobnie, badacze nie stwierdzili poprawy w poziomach przeżycia w okresie badania. Doktor Robert Chan mówi: proporcje śmiertelności, zaobserwowane w tym badaniu, czyli 3,9% w 1997 roku, a także 5,4% w 2006 roku, były bardzo odmienne od poziomu śmiertelności 25%, który zostały stwierdzone w najnowszych badaniach. Różnice te mogą wynikać z tego, w jaki sposób zgon jest kodowany w rejestrach szpitalnych.


Główną wiadomością z tego badania jest to, że nawet jeżeli mamy do dyspozycji nowe antybiotyki i terapie, choroba w dalszym ciągu jest obecna, mówi doktor Robert Chan. Ciągle jest obecna w naszym wieku, mimo postępów technologii i medycyny.

Bakterią, która powoduje necrotizing fasciitis, jest streptokok z grupy A. Jest to powszechna bakteria, a infekcje zdają się uderzać przypadkowo.

Jednakże, ważne jest, żeby lekarze byli świadomi oznak infekcji. U osoby dorosłej, necrotizing fasciitis często zdarza się u ludzi, którzy mają cukrzycę albo obniżoną odporność. Ale większość dzieci, które zachorowały na necrotizing fasciitis, była generalnie zdrowa.

Co rodzice powinni wiedzieć?

Wiele dzieci codziennie drapie się i rani, mówi doktor Robert Chan. A kluczowym objawem necrotizing fasciitis jest to, że dziecko odczuwa wielki ból w miejscu infekcji, nieproporcjonalny do wyglądu rany.

Inną oznaką jest szybkie puchnięcie tego regionu. Skóra staje się napięta i twarda, a dziecko bardzo szybko staje się bardzo chore, letargiczne i ma często wysoką gorączkę.

Dziecko z bardziej powszechną infekcja jest podrażnione albo złe, natomiast dziecko z necrotizing fasciitis jest o wiele słabsze i bardziej chore, wyjaśnia doktor Robert Chan.

Dobrą nowiną jest to, że dzieci bardzo szybko zdrowieją, kiedy infekcja zostanie rozpoznana wcześnie. Im szybciej działamy, tym mniej agresywna jest operacja (usunięcie chorych tkanek), a więc większa szansza, że pacjent przeżyje.

Tkanki, które obumierają w czasie infekcji, nie krwawią, kiedy chirurg je wycina, wyjaśnia doktor Robert Chan. Dlatego trzeba operować aż do dotarcia do tkanek, które krwawią.

Co mógłbym doradzić rodzicom? Jeżeli twoje dziecko nie zachowuje się normalnie, jeżeli ból jest intensywny, a opuchlizna pojawia się szybko, jeżeli dziecko jest naprawdę w bardzo, bardzo kiepskim stanie, na pewno przyszedł najwyższy czas, żeby poszukać profesjonalnej pomocy, mówi doktor Robert Chan.

Komentarze do: Bakteria zjadająca ciało: studium przypadku i leczenie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz