Szukaj

Śpiąca królewna na księżycowej fazie, czyli absurdy dietowego świata

Wiadomo, każdy chce się dobrze czuć w swojej skórze. Nie chodzi już o to, by mieć figurę modelki – raczej o to, by bez lęku spojrzeć w lustro i powiedzieć: „Tak, podobam się sobie”. Co nam pomoże w osiągnięciu tego celu? Odpowiedź jest prosta: odpowiednia dieta.

Śpiąca królewna na księżycowej fazie, czyli absurdy dietowego świata

I tu właśnie tkwi haczyk: odpowiednia dieta to nie zawsze taka, która daje szybkie rezultaty, a raczej taka, która nie narusza równowagi naszego organizmu. Niestety, nie wszyscy o tym pamiętają. W pogoni za pięknym ciałem chwytają się nawet najbardziej absurdalnych i ryzykownych metod.

Która z nas nie marzyła jako dziecko, by zostać obudzoną pocałunkiem księcia  - zupełnie jak Śpiąca Królewna z popularnej bajki dla maluchów? Zapewne te dziecięce fantazje są jednym, choć na pewno nie jedynym, z powodów, dla których niektórzy poddają się diecie odchudzającej znanej powszechnie pod nazwą „Dieta śpiącej królewny”. Zasada rządząca tą metodą wspomagającą utratę wagi jest prosta: „Jak śpisz, to nie jesz”. Osoby, które ją wybierają starają się jak najwięcej czasu spędzać w krainie Morfeusza, żeby nie myśleć o nieustającym uczuciu głodu i skutecznie opierać się pokusie podjadania. To, czy dieta ta jest zdrowa, to już zupełnie inna kwestia.

Artur  Kaczmarski, były mistrz w kolarstwie górskim, aktualnie kulturysta amator, pasjonat sportu i zdrowego odżywiania się podkreśla - 7-10 godzin snu w zupełności wystarczy. Z uczuciem głodu można walczy pijąc w ciągu dnia duże ilości wody mineralnej, np. z cytryną, lub jeść warzywa. Podstawą jest zjedzenie dobrego śniadania do godziny po przebudzeniu  oraz jedzenie częstych posiłków w mniejszych ilościach. Powinniśmy jeść  mniej, a częściej, 5-6 posiłków dziennie w odstępie ok. 3 godzin. Wtedy nie powinno występować uczucie głodu w ciągu dnia.

’’Omne vivum ex ovo” – wszystko co żyje powstaje z jajka. Właśnie o tym przysłowiu musieli myśleć wszyscy ci, którzy zdecydowali się na stosowanie diety jajecznej. Jajko ukształtuje piękną sylwetkę? Niestety, pewne mity trzeba obalić. Dieta jajeczna, polegająca na spożywaniu co najmniej sześciu jajek dziennie, przeplatanych jedynie warzywami, co prawda pozwala zgubić parę kilogramów ale nie zapobiega efektowi jojo.

Zobacz również:



Artur Kaczmarski, zajmujący się także układaniem diet (dietatrening@wp.pl) zwraca uwagę na to, że niezróżnicowane diety wcale nie są dobre dla naszego zdrowia: - Niezróżnicowane diety są niewskazane, ponieważ nie zawierają niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu witamin i minerałów. Taka dieta może być skuteczna ale na krótki okres czasu, a zazwyczaj po jej odstawieniu wracamy do starych nawyków i nawet jak schudniemy, najprawdopodobniej dopadnie nas efekt jojo. Diety te wyniszczają organizm i osłabiają go. Jeśli zastanowiło Was, na jakiej to fazie jest Śpiąca Królewna wyjaśniam, że była to aluzja do kolejnej, dosyć według mnie skomplikowanej diety, opierającej się na obserwacji faz księżyca. Brzmi tajemniczo, prawda? Idea jest następująca: dieta księżycowa ma ułatwić organizmowi przyswajanie składników zgodnie z naturalnym rytmem.  Dieta składa się z trzech kolejnych faz: faza I – przygotowanie, którą należy rozpocząć 4 dni przed pełnią, faza II – odchudzanie, trzeba ją rozpocząć w dniu pełni i trwa 2 tygodnie i wreszcie faza III – regeneracja, trwająca kolejne 2 tygodnie, od nowiu do pełni. Ilość kalorii dostarczanych organizmowi jest regulowana właśnie przez te trzy fazy. Nazwa diety wprawdzie bardziej przywodzi na myśl gotowanie w kotle tajemniczych eliksirów przy świetle księżyca, niż stosowanie się do ściśle wytyczonych reguł, jednak jak to mówią „tonący brzytwy się chwyta.


Zwariowanych diet jest dużo więcej. Warto wspomnieć o tych niebezpiecznych dla naszego zdrowie, jak np. dieta alkoholowa, której autorzy wychodzili z założenia, że alkohol przyspiesza przemianę materii i powoduje szybki spadek masy ciała, czy dieta tasiemcowa, polegająca na połykaniu główek tasiemca, rozwijającego się następnie w organizmie żywiciela i powodującego liczne problemy. Rozsądek – on powinien nami kierować przy doborze diety.
Czy istnieje dieta uniwersalna? Taka, którą może stosować każdy, a rezultaty będą widoczne i, co ważniejsze, trwałe?

Artur Kaczmarski podkreśla: - Dieta, która powinna odchudzić każdego to… dieta indywidualna - konkretnie ułożona pod daną osobę, na podstawie informacji, o które każdy dietetyk powinien zapytać swojego klienta, czyli wiek, waga, wzrost, aktywność fizyczna, przeciwwskazania zdrowotne, cel diety, itd.” I dodaje: „Nie ma diety jednej dla wszystkich. To, że ktoś stosował dietę wypatrzoną w kolorowym piśmie i zadziałała na niego, nie oznacza, że ta sama dieta zadziała na inna osobę, wręcz przeciwnie - może zaszkodzić.

Dietetyk przytacza przykład osób z nadwagą stosujących diety modelek, np. 1000 kcal: - Chudną oni do pewnego momentu, ale po jakimś czasie waga staje w miejscu i osoba odchudzająca się kończy stosowaną dietę i wraca do starych nawyków. Wtedy zaczynają się problemy, gdyż kilogramy wracają, często z nawiązką. Dzieje się to dlatego, że przemiana materii zwolniła, a organizm,  broniąc się przed tak drastycznym ucięciem kalorii, zaczął magazynować tłuszcz na czarną godzinę.

Cóż… wbrew opinii Dra Monyego Vital’a, który podobno przeżył bez jedzenia 18 miesięcy, żywienie się światłem kosmicznym nie wystarczy do tego, by prowadzić zdrowe i szczęśliwe życie. Jaka jest zatem złota rada? Najprościej zaakceptować siebie. A jeśli wciąż mamy ochotę na zmiany, należy wybrać dietę odpowiadającym naszym indywidualnym potrzebom, najlepiej konsultując się przy tym ze specjalistą. Pamiętajmy: „W zdrowym ciele zdrowy duch!”.

Autor:

Gabriela Godek

Komentarze do: Śpiąca królewna na księżycowej fazie, czyli absurdy dietowego świata

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz