Szukaj

Czy stewia jest zagrożeniem dla aspartamu?

W dniu 14 listopada 2011 roku, Komisja Europejska w Brukseli zatwierdziła zastosowanie stewii w postaci słodzika, w produktach spożywczych. Pochodzenia naturalnego, stewia jest wyciągana z rośliny rosnącej w Ameryce Południowej, o łacińskiej nazwie Stevia Ribaudiana.



Jej siła słodząca jest niesamowita – o 100 do 300 razy większa niż cukru rafinowanego. Mimo że stewia nie zawiera ani sacharozy, ani kalorii. Nie ma więc żadnego wpływu na poziom glukozy we krwi, a więc, stewia może stanowić dla ludzi chorujących na cukrzycę dobrą alternatywę dla cukru.

Stewia jest już dostępna w handlu we Francji, w postaci dodatku spożywczego. A od dnia 2 grudnia 2011 roku stewię możemy znaleźć również w jogurtach, napojach oraz produktach dosładzanych.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia do rozwiązania więc: czy stewia może zastąpić aspartam, który jest otoczony dość grubą mgiełką kontrowersji. Aspartam jest bowiem potępiany przez niektórych specjalistów, mimo że do tej pory jeszcze nie wykazano naukowo jego toksyczności.

Zobacz również:



W rzeczywistości, badania próbowały już wykazać potencjał kancerogenny aspartamu. Jednakże, badania te nie pozwoliły go skompromitować, o ile konsumpcja tego typu słodzika pozostaje rozsądna i nie przekracza 40 mg na kilogram w ciągu jednego dnia.

W oczekiwaniu, nowina ta ucieszyła grupę Coca-Cola, która oznajmiła dziś, że jej nowe produkty na bazie stewii pojawią się na rynku już w 2012 roku.

Trzeba jednakże odnotować, że ten nowy słodzik z trudem przekonywuje do siebie konsumentów we Francji, ponieważ jego posmak jest niezbyt ciekawy i przypomina lukrecję. To dlatego giganci przemysłu spożywczego stwierdzają, że nie zastąpią aspartamu w swoich produktach, ale raczej stworzą zupełnie nowe gamy na bazie stewii.

Tak więc ci, którym posmak tej rośliny nie przeszkadza, będą mieli swobodny wybór, jak również ci, którzy nie mogą znieść tego smaku.

Komentarze do: Czy stewia jest zagrożeniem dla aspartamu?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz