Szukaj

Brak snu wzmaga ochotę na tłuste jedzenie

Dwa badania wyjaśniają, dlaczego osoby, które nie śpią wystarczająco, mogą przybierać na wadze. Prace te ukazały się w Nature Communication, a stoją za nimi naukowcy z University of Berkeley w Kalifornii. Polegały one na przebadaniu przy pomocy MRI mózgów 23 osób pozbawionych snu.



Stwierdzono, że u tych pacjentów występują zaburzenia w regionach kory mózgowej, która ocenia sytość.

Amerykanie sugerują, że brak snu zmniejsza znacząco aktywność regionów korowych mózgu, które są niezbędne do optymalnej oceny sygnałów ze strony układu pokarmowego.

Natomiast aktywność jądra migdałowatego, czyli strefy znanej z wpływu na apetyt, jest żywsza w sytuacji braku snu.

Niewystarczająca ilość snu wpływa na produkcję hormonów apetytu (leptyny – hormon wpływający na uczucie sytości i greliny – hormon wpływający na apetyt).

Zobacz również:



Brak ten też zmienia nasze smaki, sprawiając, że kupujemy jedzenie tłuste i słodkie, zawierające od 300 do 900 kalorii więcej niż w przypadku jedzenia, które spożywamy po optymalnym odpoczynku.

Inne prace na ten temat, przeprowadzone przez szwedzkich naukowców z University of Uppsala i opublikowane w Obesity, potwierdzają, że brak snu ma negatywny wpływ nie tylko na nasz apetyt, ale także na nasze zakupy spożywcze.

Prof. Colin Chapman, który kierował tym zespołem naukowym, mówi: - Rezultaty naszego badania wykazują, że osoby pozbawione snu kupują więcej gramów jedzenia i więcej kalorii.

Czy wiąże się z tym ryzyko otyłości?

Dr Jean-Michel Lecerf z Institut Pasteur w Lille, mówi: - Na poziomie indywidualnym zawsze ciężko jest ocenić relację przyczynowo-skutkową między otyłością a tylko jednym czynnikiem. Brak snu jest jednak markerem pogorszenia rytmów życia, powiązanego z czasem spędzanym przed ekranami i na przegryzaniu. A te zachowania są podejrzewane o to, że mają wpływ na przyrost wagi. Problem wagi wymaga więc globalnego podejścia.

Komentarze do: Brak snu wzmaga ochotę na tłuste jedzenie

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz