Szukaj

W Indiach, echografia sprzyja selektywnej aborcji

Podziel się
Komentarze0

Coraz powszechniejsze badania echograficzne niepokoją w Indiach. Ten drugi najbardziej zaludniony kraj na świecie właśnie otworzył śledztwo na temat urządzeń działających na ultradźwięki, które bardzo tanio zostały importowane z Chin. W rzeczywistości, chodzi o to, że maszyny te są odpowiedzialne za poważny wzrost liczby aborcji selektywnych, jak podaje brytyjski The Telegraph.



Przykład Chin powinien na stałe wejść do podręczników do historii jako nauczka dla przyszłych pokoleń, albowiem dane statystyczne, jakie dochodzą do nas z tego kraju, są wstrząsające. W latach 2000 – 2004, w Chinach rodziło się 124 noworodków płci męskiej na 100 noworodków płci żeńskiej, podczas gdy światowa średnia wynosi 103 dla płci męskiej do 107 dla płci żeńskiej, o czym przypominał William Saletan na naukowej stronie internetowej Slate.fr.

Ale, jak się teraz okazuje, zabiegi przerywania ciąży – dyskryminujące, albowiem przeprowadzane ze względu na płeć, na niekorzyść płci żeńskiej – praktykowane są równie licznie w Indiach.

Od kilku już lat bowiem, nowa aparatura wyprodukowana w Chinach, która trafiła na rynek w Indiach, pozwala na przeprowadzanie badania echograficznego bardzo tanim kosztem. To „wyrównanie szans” oczywiście ułatwia dostęp do opieki zdrowotnej należnej wszystkim kobietom ciężarnym, ale również przyczynia się do coraz większej liczby aborcji selektywnych, ponieważ przyszli rodzice mają możliwość poznania płci płodu mniejszym kosztem.

Zobacz również:



W konsekwencji, liczba dziewczynek hinduskich wynosi dziś 914 na 1 000 chłopców, przeciwko 927 do 1 000 w 2001 roku.

Aby odwrócić tę niepokojącą tendencję, hinduski minister zdrowia bada aktualnie możliwość wprowadzenia podatków, które sprawią, że korzystanie z maszyn ultradźwiękowych do echografii, pochodzących z Chin, stanie się nacznie bardziej kosztowne. Strategia ta ma dwa ostrza, ponieważ wzrośnie również koszt takiego badania przeprowadzanego w celach medycznych.


Generalnie, echografię wymyślono po to, żeby można było sprawdzić, czy płód nie ma wad wrodzonych, które można w porę leczyć, na przykład. Przeprowadzanie echografii jedynie w celu sprawdzenia jaka jest płeć płodu, jest zakazane w prawie hinduskim.

Po raz pierwszy, lekarz winny przeprowadzania takiej praktyki został skazany w 2006 roku na dwa lata więzienia, o czym donosił The New York Times. Symboliczne skazanie, które w ogóle nie zmieniło nic w praktyce przeprowadzania echografii, ani w tym zjawisku, którego przyczyny tkwią bardzo głęboko w społeczeństwie i w tradycji hinduskiej, gdzie po prostu płeć męska jest wyżej ceniona niż płeć żeńska, jak wyjaśnia RFI.

Społeczeństwo hinduskie od zawsze jest zdominowane przez mężczyzn. Na wsiach, chłopiec jest uważany za siłę roboczą. Dziewczynki są uważane za grosze, w dodatku są cieżarem ekonomicznym, ponieważ trzeba je wydać za mąż i zapłacić za nie posag.

W lutym 2012 roku, odkrycie, że pewna klinika brytyjska proponowała aborcję w oparciu o płeć płodu, spowodowało skandal. Poza wymiarem prawnym takiej praktyki, bardzo silnie kontestowanej, przede wszystkim debata dotyczyła aspektu etycznego i moralnego aborcji dokonywanej ze względu na płeć płodu.

Ale aborcja selektywna nie jest jedynym problemem, któremu muszą stawić czoła Indie. Jak przypomina to pisarka hinduska Kishwar Desai na łamach brytyjskiego pisma The Guardian, kobiety umierają w Indiach każdego dnia, ponieważ nie mogą dotrzeć na czas do szpitala, aby urodzić w ludzkich warunkach, niezależnie od tego, czy płód jest żeński czy męski.

Komentarze do: W Indiach, echografia sprzyja selektywnej aborcji

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz