Szukaj

Japończycy "wyprodukowali" ludzką wątrobę!

Podziel się
Komentarze0

Japońskim naukowcom po raz pierwszy udało się stworzyć ludzką (co więcej, funkcjonalną!) wątrobę, na podstawie komórek macierzystych. Stworzenie ludzkiego organu z zaledwie kilku komórek, stwarza zupełnie nowe możliwości, pozwalając na przykład na zastąpienie chorego narządu, jego zdrowym klonem.



Marzenia nieco utopijne- odkryć coś, co pozwoliłoby uratować życie tysiącom pacjentów oczekujących na przeszczep.

Z roku na rok, naukowcy zbliżają się małymi kroczkami do tego, aby spełnić to marzenie.

Po raz pierwszy japońskim naukowcom udało się wyprodukować całkowicie funkcjonalną wątrobę, jedynie na podstawie komórek macierzystych. Jest to wielka "premiera", która pozwala marzyć, że któregoś dnia będziemy mogli naprawdę "tworzyć" ludzkie organy.

Ludzka wątroba „wyrosła” w organizmie myszy

Zobacz również:



Warto jednak nadmienić, że to rewolucyjne doświadczenie na razie okazało się sukcesem u myszy. Naukowcy z Uniwerystetu w mieście Yokohama, przeszczepili ludzkie, indukowane pluripotentne komórki macierzyste do ciała jednego gryzonia.

Następnie komórki te zaczęły się namnażać i przekształcać w ludzką wątrobę. Maleńką, ale całkowicie funkcjonalną.

Prace nad komórkami macierzystymi zawsze poruszają wiele kwestii etycznych, ponieważ trzeba je pobierać z ludzkich embrionów. Jednakże pluripotentne komórki macierzyste - czyli takie, które posiadają zdolności rozwijania się w każdą tkankę ciała - mają tę szczególną cechę, że można je pobrać od osoby dorosłej.

Wątroba wyprodukowana w tym doświadczeniu ma zaledwie pięć milimetrów długości, ale jest w stanie produkować proteiny niezbędne do jej funkcjonowania.

Oznacza to, że wyczyn japońskich naukowców jest wielką nadzieją w dziedzinie tworzenia organów. Trzeba jednak przeprowadzić jeszcze wiele prac i przemierzyć wiele dróg, zanim w ogóle będziemy mogli rozważać zastosowanie tej opcji w badaniach klinicznych.

Komentarze do: Japończycy "wyprodukowali" ludzką wątrobę!

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz