Szukaj

Jak poradzić sobie z traumą?

Koszmary senne, uporczywie powracające nieprzyjemne myśli, nieustające uczucie niepokoju, nieufność w stosunku do innych osób, nawet tych najbliższych... To tylko niektóre z objawów traumy, pasaożyta, który, dokarmiany wciąż przywoływanymi obrazami z przeszłości, pozbawia nas radości z życia.

Jak poradzić sobie z traumą?

Trauma - ostry, nagły uraz (szok), który może spowodować zaburznia psychiczne i somatyczne,  nie pozwala cieszyć się życiem tak, jak byśmy tego chcieli. Nie dzieje się tak oczywiście z naszej winy. Uraz traumatyczny najczęściej jest wywołany nieprzyjemnym zdarzeniem, którego byliśmy świadkami, bądź aktem przemocy, którego byliśmy ofiarą. Osoby borykające się z tym problem to m.in. ofiary gwałtu, przemocy w rodzinie, świadkowie wojny. Problem ten nie powinien być w żadnym wypadku  bagatelizowany, gdyż pełne grozy myśli wciąż powaracające do osób dotkniętych problemem stopniowo rujnują ich życie osobiste, a w końcu prowadzą nawet do myśli samobójczych. Jakie etapy należy przejść, by znów zacząć prowadzić normalne życie? Do kogo zwrócić się o pomoc? Innymi słowy: jak poradzić sobie z traumą? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym atrykule.

Myśli intruzywne

Wspomniane na początku uporczywie powracające nieprzyjemne myśli to tak zwane „myśli intruzywne”. Tak naprawdę, mimo że nieprzyjemne, stanowią system obronny naszego organizmu, który sygnalizuje nam, że istnieje problem, na który powinniśmy zwrócić uwagę. Frank Tallis, angielski pisarz i psycholog uważa, że właśnie myśli intruzywne, choć niechętnie widziane, wymykające się spod kontroli, sprzyjają przystosowaniu się do sytuacji. I choć nazwane przed D. H. Lawrence'a „strumieniem piekła”, tak naprawdę są elementem pomocniczym w wychodzeniu ze stanu traumy.

Myśli intruzywne występują we wszystkich formach zaburzeń klinicznych, a więc w zespole stresu posttraumatycznego – PTSD (reakcje pojawiające się u osoby, która była świadkiem bądź doświadczyła sytuacji zagrożenia życia, czemu towarzyszyło uczucie grozy i bezradności, a teraz przeżywa to na nowo), w zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych (nerwica natręctw), oraz w zespole lęku niespecyficznego (nie związanego z żadną konkretna sytuacją).

Zjawiska intruzywne zatem, działają jak prymitywny system alarmowy, którego zadaniem jest przygotowanie człowieka do działań zaradczych. Co je wywołuje? W przypadku stresu pourazowego, alarmy pojawiają się pod wpływem bodźców kojarzących się z doznaną traumą, natomiast w zaburznieach obsesyjno-kompulsywnych zauważamy je głównie w sytuacjach, gdy zmniejsza się dopływ bodźców z zewnątrz, a więc w ciszy. 

Zobacz również:



Nietypowość doświadczeń traumatycznych

Doświadczenia traumatyczne nie są zapisywane w pamięci w postaci ujętej w słowa, ciągłej opowieści, która jest włączona w spójną historię życia. Powoduje to, że nie są przemyślane i nie mogą być ujęte w relacji do innych zdarzeń. Tworzymy podwójny obraz własnej osoby: powstaje Ja podmiotowe (doświadczenie siebie) i Ja przedmiotowe (wiedza o sobie). Takie pokawałkowanie siebie uniemożliwia integracje myśli i nie pozwala na budowanie poczucia własnej tożsamości.

Etapy procesu radzenia sobie z traumą


Pamięć zależna od stanu. Jest to bardziej mechanizm wspomagający etapy radzenia sobie z traumą, polegający na tym, że człowiek łatwiej przypomina sobie pewne informacje, jeśli występują one w kontekście zbliżonym do okoliczności, w których zostały zapisane w pamięci. Ponadto doświadczenie traumatyczne ma bogatą reprezentacje zmysłową w pamięci: dominują w niej informacje wzrokowe oraz afektywne i dotykowe.

Wtórna trauma. Jest to etap charakteryzujący się przymusowymi nawrotami scen traumatycznych, trwający przez okres ok. dwóch lat. Na tym etapie koncentrujemy się na własnych wewnętrznych przeżyciach, tracąc kontakt z rzeczywistością.


Etap powstania narracji. Kluczowy dla procesu rekonwalescencji, gdyż właśnie na tym etapie zaczynają dominować procesy kontrolowane. Zapis zdarzenia w pamięci, początkowo mający jedynie charakter zmysłowy, ulega zmianie. Obraz traumatycznego zdarzenia staje się coraz wyraźniejszy, a elementy dotychczas niezależne, łączą się w jedną całość. Proces ten przebiega stopniowo, aż dochodzi do uporządkowania danych zmysłowych i nadania im sensu – narracji. Początkowo opowiadana historia jest zmienna, dopiero później stabilizuje się. Wytworzenie narracji jest możliwe jedynie po zakończeniu wcześniejszych etapów radzenia sobie z traumą, kiedy objawy 
stresu posttraumatycznego nie są już tak nasilone, gdyż silnym stanom emocjonalnym towarzyszy obniżenie zdolności do tworzenia opisów słownych tych stanów.

Przepracowanie. Jest to bolesna próba zrozumienia tego, co się kiedyś zdarzyło i zintegrowania tego z dotychczasową wiedzą. Proces ten obejmuje dwa niezależna komponenty: habitację pobudzenia fizjologicznego (zmniejszenie się reakcji w odpowiedzi na bodźce: obniżenie napięcia emocjonalnego, zaprzestanie tłumienia myśli intruzywnych) oraz fakt, że reakcje fizjologiczne stopniowo słabną, co zmniejsza intensywność przeżywanych emocji. Dzięki temu ujęcie zdarzenia    w słowa i uświadomienie sobie jego treści staje się możliwe. Dodatkowo spadek intensywności emocji daje szansę na przeżywanie również emocji dodatnich - aż do tego etapu wszystkie silne emocje były dla osoby borykającej się z przeżyciem traumatycznym przeżyciami ujemnymi.

Podsumowując, na główne etapy radzenia sobie z traumą składają się:
  • odzyskanie poczucia bezpieczeństwa poprzez zrekonstruowanie traumatycznej historii
  • odnowienie związków ofiary z jej społecznością
  • przyznanie się przed sobą, że dramatyczne wydarzenia miało faktycznie miejsce
  • zrozumienie, że jako ofiara nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzone jej krzywdy
  • stabilizacja emocjonalna
Bardzo ważne jest oczywiście wsparcie najbliższych i pomoc psychologa. Samodzielne radzenie sobie z traumą może być ryzykownym przedsięwzięciem. Najlepiej zwrócić się o pomoc do osoby, której się ufa tak, by powróciła wiara w szczęście i drugiego człowieka.

Autor:

Gabriela Godek

Komentarze do: Jak poradzić sobie z traumą?

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz