Szukaj

Seks ze zwierzętami związany z rakiem penisa

Podziel się
Komentarze0

Dla większości ludzi, zoofilia jest złym żartem, ale dla niektórych może okazać się kwestią życia i śmierci, według nowego badania, które pokazuje, że mężczyźni, którzy uprawiają seks ze zwierzętami, są dwa razy bardziej zagrożeni rozwojem raka penisa niż pozostali.




Badanie nad 492 mężczyznami z okolic wiejskich w Brazylii odkryło, że 35% uczestników, którzy mieli od 18 lat do 80 lat, pośród których byli zarówno zdrowi, jak i mający raka penisa, przyznało, iż uprawiało seks ze zwierzętami (sex with animals, SWA). Badanie zostało opublikowane on line w październiku 2011 roku w dzienniku Journal of Sexual Medicine.

Zespół urologów z centrów w całej Brazylii był współautorem tego badania, które miało na celu odnalezienie czynników ryzyka tego typu raka u mężczyzn, którzy odwiedzali 16 centrów urologii i onkologii w 12 miastach brazylijskich. Poza SWA, odnaleziono jeszcze trzy inne czynniki raka penisa: palenie, obecność uszkodzeń przednowotworowych na penisie oraz stulejka, czyli stan polegający na zwężeniu ujścia napletka, które uniemożliwia (stulejka całkowita) lub utrudnia (stulejka częściowa) ściąganie napletka.

Mężczyźni, którzy uprawiali seks ze zwierzętami, również donosili o większej zachorowalności na choroby przenoszone drogą płciową. Z 118 pacjentów chorujących na raka penisa, 45% przyznało się, iż miało stosunki płciowe ze zwierzętami, w porówaniu do 32% zdrowych mężczyzn, którzy odwiedzali centra medyczne z łagodnymi dolegliwościami, w ramach kontroli albo prewencji raka.

Pięćdziesiąt dziewięć procent mężczyzn, którzy uprawiali seks ze zwierzętami, robili tak raz na pięć lat, podczas gdy 21% w dalszym ciągu oddawało się tej praktyce przez co najmniej pięć lat. Dodajmy, że seks ze zwierzętami nazywany jest zoofilią, a badani donosili o różnej częstotliwości swoich aktów seksualnych, poczynając od seksu raz w miesiącu, raz na dzień, etc.

Zobacz również:



Badacze nie znaleźli powiązania między rakiem penisa a liczbą zwierząt, którymi posługiwali się mężczyźni, ani też gatunkami (krowy, świnie, kurczaki, klacze, między innymi). A także, liczbą innych mężczyzn, którzy brali w tym udział. Aczkolwiek, wyższa proporcja chorób przenoszonych drogą płciową pośród mężczyzn, którzy uprawiali seks ze zwierzętami, może być właśnie rezultatem seksu grupowego, jak wyjaśnia główny autor badania, Stênio de Cássio Zequi, urolog w Sao Paulo. Ponad 30% badanych praktykowało SWA w grupach.

Przyczyny?

Seks ze zwierzętami może być stary jak sam seks. Od niepamiętych czasów, zwyczaj ten był opisywany w muzyce folkowej, w teatrze, w żartach oraz w tradycji ustnej, mówi Stênio de Cássio Zequi. W niektórych antycznych cywilizacjach, były nawet świątynie i rytuały praktyk seksualnych ze zwierzętami.


Chociaż SWA jest w dalszym ciągu mało obecny w literaturze naukowej, a to nowe badanie jest pierwszym w historii, które łączy tę praktykę z rakiem narządów płciowych u mężczyzn. Rak penisa dotyczy 10% przypadków raka u mężczyzn w Azji, w Afryce oraz w Ameryce Południowej, chociaż w Stanach Zjednoczonych jest rzadki.

Mikrouszkodzenia penisa są dobrze znane jako czynnik ryzyka dla rozwoju raka. Takie fizyczne urazy mogą wyjaśnić w jaki sposób seks ze zwierzętami powoduje raka. Uważamy, że intensywny i długoterminowy SWA może powodować powstawanie tych mikrourazów w ludzkiej tkance penisa, mówi Stênio de Cássio Zequi.

Błona śluzowa na narządach płciowych u zwierząt może mieć inne cechy charakterystyczne niż błona śluzowa ludzkich genitaliów, a wydzieliny zwierzęce prawdopodobnie są inne niż ludzkie. Być może, zwierzęca tkanka jest mniej delikatna niż nasza, a wydzieliny zwierzęce mogą być dla nas toksyczne, sugeruje Stênio de Cássio Zequi.

Jak sugeruje jeszcze ten naukowiec, mikrouszkodzenia spowodowane przez takie toksyczne wydzieliny mogą ułatwić działanie jeszcze nie zidentyfikowanego mikroorganizmu, w czasie kontaktu między odrębnymi gatunkami ssaków.

Mężczyźni zrekrutowani do tego badania, wszyscy żyli w wiejskich strefach Brazylii. Badacze napisali, iż wybrali tę populację, ponieważ seks ze zwierzętami jest powszechny w wiejskich regionach z wysoką zachorowalnością na raka penisa, a więc powiązanie wydawało się pewne.

W rzeczywistości, nie zaskoczyło nas to, że 35% uczestników naszego badania miało raka penisa, mówi jeszcze Stênio de Cássio Zequi. Większość uczestników wyjaśniła również, że przestali uprawiać seks ze zwierzętami, kiedy tylko zdobyli doświadczenia w seksie z ludźmi.

Jak dodaje jeszcze Stênio de Cássio Zequi, SWA nie jest zachowaniem ograniczonym jedynie do biednych wiejskich populacji, albowiem staje się coraz większym problemem naszych czasów. Wystarczy jedno kliknięcie, żeby znaleźć mnóstwo internetowych stron oferujących darmowe wideo, a także wirtualnych społeczności, skoncentrowanych na zoofilii, pornografii i poniżających zdjęciach.

Komentarze do: Seks ze zwierzętami związany z rakiem penisa

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz