Szukaj

Matka Teresa: wszystko, tylko nie święta...

Podziel się
Komentarze0

Mit o altruizmie i hojności Matki Teresy obalają właśnie Serge Larivée i Genevieve Chenard z Chenard of University of Montreal's Department of Psychoeducation oraz Carole Sénéchal z University of Ottawa's Faculty of Education. "Przyglądając się dokumentacji na temat zjawiska altruizmu podczas seminarium na temat etyki, jeden z nas natknął się na informacje o życiu i działalności jednej z najbardziej znanych kobiet Kościoła Katolickiego, a teraz również obecnej w naszej zbiorowej wyobraźni, czyli Matki Teresy – której prawdziwe imię brzmi Agnes Gonxha", mówi profesor Larivée, który prowadził badania. "Opis był tak ekstatyczny, że wzbudził naszą ciekawość i pchnął nas do dalszych badań."



Analiza ukazała się w marcowym wydaniu Religion/Sciences religieuses.

Chory musi cierpieć jak Chrystus na krzyżu


Do chwili swojej śmierci, Matka Teresa otworzyła 517 misji dla ubogich i chorych w ponad 100 krajach. Misje zostały opisane przez lekarzy, którzy odwiedzili kilka z tych placówek w Kalkucie, jako "domy dla umierających".

Dwie trzecie osób przybywających do Matki Teresy miało nadzieję znaleźć lekarza, który by ich wyleczył, podczas gdy jedna trzecia umierała bez otrzymania odpowiedniej opieki.

Lekarze zaobserwowali znaczny brak higieny, warunki urągające ludzkiej godności, niedobór faktycznej opieki, odpowiedniej żywności, jak i środków przeciwbólowych.

Problemem nie był brak pieniędzy fundacji stworzonej przez Matkę Teresę (zebrała ona setki milionów dolarów), lecz pewna koncepcja cierpienia i śmierci. Matka Teresa uważała, że świat zyskuje wiele z cierpienia i że jest coś pięknego w cierpieniu ubogich, gdyż to przypomina mękę Chrystusa.

Niemniej jednak, kiedy Matka Teresa sama wymagała opieki, otrzymała ją w nowoczesnym szpitalu amerykańskim.

Podejrzana polityka i niejasne rachunki

Matka Teresa nie szczędziła modlitwy, w przeciwieństwie do pieniędzy. Podczas licznych powodzi w Indiach lub po eksplozji fabryki pestycydów w Bhopalu, ofiarowała liczne modlitwy i medaliki Matki Boskiej; zabrakło jednak z jej strony pomocy pieniężnej.

Zobacz również:



Z drugiej strony, nie miała żadnych skrupułów przyjmując Legię Honorową i dotacje z dyktatury Duvalier na Haiti.

Miliony dolarów zostały przekazane do różnych kont bankowych, o których za dużo nie wiadomo, nikt nie wie co działo się z pieniędzmi, które miały być przekazane dla najbiedniejszych.


Wielki plan mediów

Jak to się stało, że Matka Teresa zbudowała wizerunek świętej i kobiety o nieskończonej dobroci? Według trzech badaczy, jej spotkanie w Londynie w 1968 z Malcolmem Muggeridge z BBC, dziennikarzem, który jest przeciwny aborcji i który dzieli jej prawicowe wartości katolickie, było kluczowe.

Muggeridge postanowił promować Teresę, która odkryła siłę mediów. W 1969 roku nakręcił pochwalny film o misjach, promując ją poprzez przypisywanie jej „pierwszego fotograficznego cudu”, który to powinien zostać przypisany firmie Kodak.

Potem Matka Teresa jeździła po całym świecie i otrzymała wiele nagród, w tym Nagrodę Nobla. W swoim przemówieniu na temat kobiet, które zostały zgwałcone przez bośniackich Serbów i chciały aborcji, powiedziała: "Czuję, że największym niszczycielem pokoju jest w dzisiejszym świecie aborcja, ponieważ jest jak wojna, jest bezpośrednim zabójstwem wykonywanym przez matki”.

Po jej śmierci, Watykan zdecydował się odstąpić od zwykłej procedury - pięcioletniego oczekiwania - i otworzył proces beatyfikacyjny.

Cudem przypisywanym Matce Teresie było uzdrowienie kobiety, Moniki Besra, który cierpiała z powodu intensywnego bólu brzucha. Kobieta zeznała, że została wyleczona dzięki medalionowi pobłogosławionemu przez Matkę Teresę, który został umieszczony na jej brzuchu.

Jej lekarze myśleli inaczej: torbiel jajnika i gruźlica, na które cierpiała, zostały uleczone lekami, które lekarze jej podali. Watykan jednak stwierdził, że to był cud. Popularność Matki Teresy była taka, że stała się ona praktycznie nietykalna.

Pozytywny wpływ mitu Matki Teresy

Mimo wątpliwości wokół Matki Teresy, trzeba przyznać jedno: wpłynęła ona na zbiorową wyobraźnię, zachęcając do pomocy innym i do podejmowania humanitarnych akcji.

Wielu ludzi zainspirowanych kobietą na pewno ulżyło biednym w cierpieniu, jednak media powinny być w stosunku do niej trochę bardziej obiektywne.

Komentarze do: Matka Teresa: wszystko, tylko nie święta...

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz