Szukaj

Facebook chce, żebyś oddał swoje organy

Podziel się
Komentarze0

Po tym, jak Facebookowi udało się skutecznie sprawić, że „status związku” jest znaczącym problemem w naszym życiu, sieć społecznościowa teraz swoją uwagę przenosi – a także presję rówieśników – na to, co ze sobą zrobimy po śmierci, czyli na znacznie bardziej istotne tematy. Ewentualnie, ponieważ nikt do niczego nikogo nie będzie zmuszać.



Chodzi o to, że w zeszłym tygodniu firma ogłosiła, iż użytkownicy Facebooka moga deklarować w swoich profilach, że są zarejestowanymi dawcami organów poprzez dodanie „status dawca organów” do swojej Timeline. Nawet jeżeli zadeklarowanie się jak dawca narządów na Facebooku nie jest prawnie wiążące, to jednakże sieć społecznościowa ma nadzieję, że w ten sposób zainspiruje niektórych ludzi.

Facebook stawia bowiem przed sobą bardzo ambitny cel: poszerzenie świadomości odnośnie dawstwa organów, według komunikatu prasowego wystosowanego przez Marka Zuckerberga i Sheryl Sandberg.

Obydwoje wierzą, że dzięki prostemu powiedzeniu ludziom, że jesteśmy dawcą narządów, siła sieci sprawi, że inni również zaczną się nad tym zastanawiać.

W wywiadzie dla ABC, Mark Zuckerberg przyznaje, że jego dziewczyna, studentka medycyny, a także jego przyjaźń z twórcą Apple (Steve Jobs żył nieco dłużej dzięki właśnie przeszczepowi wątroby), zainspirowały go do takiego kroku, czyli do dodania statusu „dawca organów” na Facebooku.

Na pierwszy rzut oka, plany te mogą wydawać się dość dziwne, ale po dłuższym zastanowieniu – nawet sprytne. Niezależnie od tego czy kochasz czy nienawidzisz Facebooka, sieć społecznościowa odgrywa dużą rolę w naszym życiu. Więc kiedy jakaś kwestia jest promowana przez tę stronę, nie będziemy w stanie przed nią uciec.

Zobacz również:



Wkrótce zobaczysz opcję, że możesz dodać status „dawca organu” do swojego profilu; kiedy będziesz edytować Timeline, zobaczysz, że twoi przyjaciele dodają ten sam status, a także zobaczysz linki, które zachęcają do oficjalnego zarejestrowania się jako dawca.

Na pewno na któryś z nich klikniesz, aby dowiedzieć się nieco więcej na temat dawstwa organów. Być może nawet sam się zdecydujesz, że chcesz być dawcą – a wtedy aktualizujesz swój status na Facebooku. A to samo w sobie służy promowaniu idei.


Dla tych, którzy trochę się martwią prawnymi konsekwencjami, wyjaśniamy: zupełnie tak samo, jak możesz na Facebooku ustawić fałszywy status związku, możesz również ustawić fałszywy status dawcy organów. Prawnie do niczego to cię nie zobowiązuje. Nie ma żadnych legalnych konsekwencji.

Deklaracja na Facebooku, że jesteś żonaty czy mężatką nie oznacza, że małżeństwo się materializuje w rzeczywistości. A deklaracja, że jesteś dawcą organów nie oznacza, że twoje nerki, wątroba albo serce któregoś dnia nagle znikną.

Aczkolwiek członkowie twojej rodziny albo przyjaciele mogą uznać, po twojej śmierci, że takie po prostu było twoje życzenie i mogą się do niego przychylić.

To, czy faktycznie podniesiony poziom świadomości dzięki Facebookowi – a także dzięki presji rówieśniczej, która się z tym wiąże – faktycznie ograniczy liczbę ludzi, którzy umierają w oczekiwaniu na przeszczep, to wszystko jeszcze się okaże z czasem.

Doktor Andrew M. Cameron, chirurg transplantacyjny ze uniwersytetu Johns Hopkins University, który dyskutował na temat tej kwestii z jedną ze współdyrektorek Facebooka, Sheryl Sandberg, brzmi dość optymistycznie: zachęcanie ludzi do oddawania organów to problem zdrowia publicznego, zupełnie odmienny od innych publicznych kampanii, takich jak kampanie nawołujące do zapinanie pasów w samochodzie czy też kampanie uczulające na jazdę pod wpływem alkoholu. Jeżeli uda się zmienić rzeczywistość dzięki Facebookowi, będziemy mogli posłużyć się tą metodą, z zastosowaniem mediów społecznych, do rozwiązywania innych medycznych problemów.

Przedstawiciele amerykańskiej organizacji UNOS (United Network for Organ Sharing) również wspierają Facebooka w jego działaniach. Media społeczne mają sposoby na przełamanie wielu społecznych barier, z którymi musimy się mierzyć w codziennej konwersacji, mówi Walter Graham, który jest dyrektorem wykonawczym United Network for Organ Sharing. Dawstwo organów oraz dawstwo tkanek niekoniecznie pojawia się w naszych rozmowach. Ale jest to jedyna w swoim rodzaju okazaja, aby ludzie poznali naszą decyzję w tej kwestii, a także aby zachęcić innych do tego samego, do podarowania komuś życia.

Komentarze do: Facebook chce, żebyś oddał swoje organy

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz