Szukaj

Depresja: postrzeganie cierpienia

Podziel się
Komentarze0

Osobista ocena własnej depresji u danej osoby zależy od tego w jaki sposób osoba ta postrzega swoje cierpienie w odniesieniu do cierpienia rodziny oraz przyjaciół, a także szeroko rozumianego świata, jak stwierdzają badacze z wydziału psychologii na uniwersytecie University of Warwick.



Okazuje się, że ludzie niewłaściwie oceniają swoją depresję oraz swoje oznaki lęku. A to oznacza, że są oni zagrożeni brakiem diagnozy, a także fałszywie pozytywnymi diagnozami problemów zdrowia umysłowego.

Jest to wyjątkowo niepokojące, ponieważ wrażliwe jednostki otoczone przez ludzi z problemami zdrowia psychicznego mogą decydować się na nieszukanie pomocy, ponieważ porównują się z tymi ludźmi i oceniają, że ich cierpienie jest o wiele mniej poważne niż naprawdę jest.

Natomiast, ludzie otoczeni osobami, które nigdy nie są zdeprymowane, mogą niewłaściwie uważać, że ich własne cierpienie jest anormalne, po prostu dlatego, że ich objawy zdają się być bardziej poważne w porównaniu do innych.

Aby dojść do takich wniosków, naukowcy przeprowadzili dwa eksperymenty, które miały na celu sprawdzenie w jaki sposób ludzie dokonują osądów na temat swoich objawów depresyjnych albo lękowych: czy obiektywnie, na podstawie ich ciężkości, czy też może porównując je z objawami innych ludzi.

Zobacz również:



Po pierwsze, badanie to pokazało, że uczestnicy badania w bardzo różny sposób oceniali częstotliwość pojawiania się symptomów u innych osób. Na przykład, 10% uczestników uważało, że połowa populacji czuje się zdeprymowana przez co najmniej 15 dni w miesiącu, a 10% uważało, że czuło się w ten sposób dwa dni, a nawet mniej, w ciągu miesiąca.

Dziesięć procent uczestników uważało, że połowa populacji czuła lęk przez co najmniej 26 dni w miesiącu, podczas gdy 10% uważało, że sami lęk odczuwali przez siedem dni w miesiącu, a nawet mniej.

Główna autorka tego badania, Karen Melrose z University of Warwick, mówi: to do pacjenta należy decyzja o konsultacji z lekarzem na temat depresji i lęku, a więc to właśnie ta decyzja jest kluczowym czynnikiem determinującym właściwą diagnozę. Biorąc pod uwagę te fakty, nasze badanie może wyjaśniać dlaczego są tak wielkie proporcje niedostatecznego wykrywania i nadmiernego wykrywania depresji i lęku.

Co niepokojące, ludzie, którzy mogą być najbardziej podatni na zaburzenia zdrowia umysłowego - czyli ci, na przykład, którzy mieszkają w niektórych strefach geograficznych kraju, albo grupy demograficzne, gdzie poziomy depresji oraz lęku są wysokie – mogą być jednocześnie tymi, a jest to bardzo prawdopodobne, których dotyczy największa proporcja braku właściwej diagnozy, mówi jeszcze Karen Melrose.

Badania te mogą pomóc pracownikom służb zdrowia w lepszym ukierunkowaniu kampanii informacyjnych, które można by – i trzeba by – wymierzyć właśnie w te cierpiące grupy.

Komentarze do: Depresja: postrzeganie cierpienia

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz