Szukaj

Zanieczyszczenie powietrza i choroby sercowo-naczyniowe : Amerykańskie Stowarzyszenie Serca (AHA) bije znów na alarm

Podziel się
Komentarze0

Oddychanie kilka godzin dziennie tylko i wyłącznie zanieczyszczonym powietrzem, które wypluwają rury wydechowe oraz kominy fabryczne, wystarczy, aby zwiększyć ryzyko wystąpienia różnych chorób, takich jak na przyklad udar mózgu, arytmia, zawał serca, czy też do zaostrzenia problemów z niewydolnością sercową. Takie fakty ujawnia, między innymi, szerokie badanie nad zanieczyszczeniami atmosferycznymi i chorobami serca oraz naczyń krwionośnych, opublikowane przez Amerykańskie Stowarzyszenie Serca (AHA) w przeglądzie Circulation.



Amerykańskie Stowarzyszenie Serca już biło raz na alarm, w 2004 roku, mówiąc, że zanieczyszczenia powietrza podminowują zdrowie naszych serc i tętnic. Teraz AHA powtarza ten alarm, po przeanalizowaniu rezultatów badań naukowych, zakrojonych na szeroką skalę, prowadzonych od 2004 roku.

Według tych danych, zanieczyszczenia atmosferyczne powodują więcej zgonów związanych z chorobami sercowo-naczyniowymi niż z chorobami układu oddechowego. Dłuższe przebywanie więc w zanieczyszczonej atmosferze, np. u ludzi, którzy mieszkają blisko autostrady, może skrócić spodziewaną długość życia nawet o kilka lat.

Oczywiście, klasyczne czynniki wywołujące ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, takie jak nikotynizm, otyłość, cukrzyca czy nadciśnienie nadal dominują, mówi dr Francois Reeves, który jest kardiologiem na Uniwersytecie w Laval. Specjalista dodaje jednak, że rola zanieczyszczeń atmosferycznych nie jest żadną niespodzianką dla lekarzy i także powinna być brana pod uwagę, gdyż sale na ostrych dyżurach zapełniają się od dłuższego czasu właśnie z powodu smogu.

Zobacz również:



Amerykańskie Stowarzyszenie Serca jest szczególnie zainteresowane cząsteczkami stałymi (PM, particle matter), które mierzą mniej niż 2,5 mikrona, i które wynikają ze spalania benzyny. Te cząsteczki przenikają bezpośrednio do pęcherzyków płucnych, a stąd prostą drogą do krwi, wyjaśnia Francois Reeves. W arteriach cząstki te wywołują tak zwany stres oksydacyjny. Z czasem, naczynia krwionośne robią się coraz twardsze i się skurczają. A krew w nich krąży coraz wolniej. Cząsteczki stałe mieszają się z innymi gazowymi zanieczyszczeniami, jak ozon czy monotlenek węgla, które powodują także inne uszkodzenia.

Jak więc przeciwdziałać tragicznym efektom zanieczyszczeń, które wdychamy ? Doktor Reeves nie znajduje praktycznie odpowiedzi na to pytanie. Jak sam przyznaje, może zalecać swoim pacjentom, aby rzucili palenie, aby zaczęli ćwiczyć fizycznie czy lepiej się odżywiali, ale nie może przeciez zalecić, aby przestali oddychać. To nie jest zalecenie lekarskie dla jednej osoby, ale dla wszystkich, dorzuca specjalista, który sam posiada auto o napędzie hybrydowym, ponieważ, jak wyjaśnia, należy przestać spalać benzynę w celu przemieszczania się.

Czy to przesłanie dotrze do ludzi ? Być może, ponieważ kiedy ludziom mówi się o wpływie spalin samochodowych na niedźwiedzie polarne, ludzie ocierają łzę i szybko przechodzą do czegoś innego. Ale kiedy wspomina się ludziom, że spaliny samochodowe mogą ich kosztować nawet zawał serca, wtedy dopiero zaczynają słuchać.

Komentarze do: Zanieczyszczenie powietrza i choroby sercowo-naczyniowe : Amerykańskie Stowarzyszenie Serca (AHA) bije znów na alarm

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz