Szukaj

Ekonomia wpływa na dzietność

Podziel się
Komentarze0

Do 2023, jeżeli aktualne tendencje rozrodczości nie ulegną zmianie, ludzi może być ponad 8 miliardów, według danych ONZ. Jeżeli jednak globalne proporcje rozrodczości spowolnią bardziej, niż się oczekuje teraz, w 2023 ludzi może być o półtora miliarda mniej.



W oparciu o najnowsze badania University of Missouri, antropolodzy wysnuwają tezę, iż zmiany gospodarcze mają największy wpływ na ograniczenie ludzkiej rozrodczości, w porównaniu do innych czynników.

Zrozumienie przyczyn spadku urodzeń może pomóc w opracowaniu polityki wpływającej na płodność i redukującej liczbę ludzi walczących w przyszłości o wodę, jedzenie i ziemię, zdaniem badaczy.

Dr Mary Shenk mówi: - Rozwój gospodarczy, dostęp do lepszego wykształcenia, większe zatrudnienie, ucieczka od zawodów związanych z rolnictwem – to wszystko ma podwójny efekt, ponieważ nie tylko podnosi standard życia danej jednostki, ale też wpływa na proporcje płodności.

Zobacz również:



Dr Shenk ze swoimi kolegami posłużyła się danymi zbieranymi od 1966 na temat 250 000 ludzi z wiejskich stref Bangladeszu oraz szczegółowymi danymi na temat 800 kobiet z tego regionu.

Próbując wyjaśnić spadki płodności, naukowcy przeanalizowali 64 czynniki związane z rozwojem rodziny.

Doszli do następujących wniosków:

- ludzie mają mniej dzieci, kiedy mają mniejszą nadzieję, że te dożyją dorosłości;

- coraz większe koszty własnego utrzymania i coraz większe koszty utrzymania dziecka redukują płodność;

- dziecko ma coraz mniejszą wartość społeczną, zmienia się wizja „idealnego” rozmiaru rodziny, a antykoncepcja jest coraz powszechniej akceptowana.

Dr Shenk dodaje jeszcze, że mimo iż ekonomiczne czynniki mają najsilniejszy wpływ na płodność, to inne zjawiska, takie jak śmiertelność i dostęp do opieki zdrowotnej, również wpłynęły na dzietność w Bangladeszu.

Badania ukazały się w Proceeding of the National Academy of Science.

Komentarze do: Ekonomia wpływa na dzietność

Ta treść nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj pierwszy komentarz