Szukaj
FAQFAQ SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj

Pogaduchy o maluchach, cz. 5

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24 ... 33, 34, 35  Następny
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Dziecko
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anetka
Przyjaciel forum


Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1766

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 6 podziękowań w 5 postach


PostWysłany: Pon Lis 30, 2015 11:45 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Łobuz a może to jakaś gruźlica albo krztusiec bo choroby te niestety coraz bardziej popularne.
Fajnie że masz pierwszy dzień za sobą.
Ja pracowałam na Intensywnej Terapii dla dzieci i naprawdę tęsknię za pracą (bardzo bardzo)ale nie za ludzmi z którymi muszę pracować. Ordynator ciągle się na nas wyżywa, wrzeszczy, krzyczy, oddziałowa nogdy za nami nie była a dziewczyny różne. Niektóre fajne, niektóre to samoluby. Dużo w naszej pracy obgadywania i fałszu ( sama lepsza nie jestem bo zawsze stoję posrodku). Oddziałowa zawsze mogła na mnie liczyć, ja też nie robiłam jej nigdy problemow przy zamianach czy dodatkowym dyżurze. A zwolnienie lekrskie to miałam tylkocjeden jedyny raz ale widzę że jakaś niezadowolona jest, jej ton głosu i ciągle mowienie że ja chcę pracować to muszę kursycpokończyć, że ona tego za mnie nie zrobi itp. Kocham tą pracę ale może czas na zmiany...
Teraz oddział jest w przebudowie, zmieniają wszystko, remontują. Będziemy mieć full wypas ale... No właśnie to ale ...

Moj M trochę więcej mi pomaga tzn więcej zajmuje się dziećmi jak jest w domu. Gdyby jeszcze mi tego nie wypominał że tyle i tyle był dzisiaj z dziećmi to już byłoby idealnie. Super nie jet ale lepiej jest. Pawełka potrafi w dzień usypiać, wieczorem dalej lipa ale myślę że gdyby mnie nie było to tragedii też by nie bylo.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Łobuz



Dołączył: 04 Mar 2010
Posty: 1047

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 3 podziękowań w 3 postach

Skąd: WLKP
PostWysłany: Wto Gru 01, 2015 10:35 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A te kursy to jakie by cię czekały?
Bo jeśli kochasz swoją pracę, to może szkoda szukać innej? Może w innej byś się męczyła? Albo nie spełniała? Uważam, że to ważne, by lubić swoją pracę... Nie umiem sobie wyobrazić chodzenia codziennie do pracy, której się nie cierpi... To musiałaby być katorga...

Cytat:
może to jakaś gruźlica albo krztusiec

Czytałam o tym.
Krztusiec pasuje do mnie, jak ulał, ale...
...nie wiem, dlaczego zawsze o tej porze roku miałby mnie dopadać?.. I jak mi do tej pory przechodził?.. Sam?.. Bez odpowiedniego antybiotyku?..
Pojutrze jadę do pulmonologa - i na pewno o to zapytam.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10729

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Wto Gru 01, 2015 10:48 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

łobuz trzymam kciuki za to aby kaszel nie okazał sie krztuścowy..

no i musze napisac ,pozalic sie ..ze znow moj kaszel daje znac.
nie tak jak kiedys ale po raz kolejny pojawiaja sie zrywy.
wczoraj np całeeeeee popołudnie i cały wieczor było ok a dzis..zaczełam kaszlec po 17stej, potem po 19stej,20stej...
nie dlugo bo ok 10min ale od czegos sie musi zaczac , nie?

rewelka.

Sad
do lekarza nie ide.
nie ma narazie na mnie lekow.
procz sterydow.
z nimi tez chce poczekać.

nosz kur&&& co to jest?!

łobuz a moze my kaszlemy alergicznie?
np kurz,roztocza ??? Neutral

trzymajcie dziewczyny kciuki za dziewuszkę! Smile
---

Anetko.. o ja.. intensywna terapia i to dla dzieci...widok nieciekawy Sad
wrecz smutny, przerazajacy.
bylas swiadkiem jakis okropnych scen?
np... dziecko z wypadku zmarło lub amputowali czesc ciała??

musisz miec silne nerwy...
ja bym nie zniosła takiego widoku.
a co dop byc lekarzem?!
masakra...

----

piszecie o siedzeniu w domu...
ja to juz wogole korzenie zapusciłam.
wyszlo tak ze pojawiły sie 2kreski i praca zeszła na dalszy plan.
mysle ze to dobrze.
jeszcze ją znajdę i w pełni sie poswiece a drugiego dziecka po 40stce nie chciałabym miec..

---
ponoc nic nie dzieje sie bez przyczyny Smile
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Łobuz



Dołączył: 04 Mar 2010
Posty: 1047

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 3 podziękowań w 3 postach

Skąd: WLKP
PostWysłany: Sro Gru 02, 2015 10:32 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

wind najważniejsze, że Ty jesteś zadowolona.

Ja chyba nie chciałabym już dłużej siedzieć w domu... Szczerze - jestem naprawdę zadowolona z mojego powrotu do pracy. Czuję, że nieco odżyłam... Nie to, abym narzekała na siedzenie w domu podczas macierzyńskiego! Czułam całym sercem, że CHCĘ pójść na rok urlopu, na pewno nie krócej! Ale teraz - po roku i 3 miesiącach z zaległymi wypoczynkowymi z kolei czuję, że wykonałam swój obowiązek względem dzieci najlepiej, jak umiałam i mogłam i dziś już czas co nieco zmienić w życiu...

W pracy też mi dobrze - może dlatego, że ją lubię. A teraz dodatkowo mi łatwiej po rocznej praktyce z własnymi dziećmi z tematyką NVC! Minęły dopiero 3 dni, a moi uczniowie poczuli się zadziwieni już niejeden raz moimi wypowiedziami, np. kiedy powiedziałam im, że nie mam nic przeciwko temu, aby na moich lekcjach się przeciągali, jeśli tylko poczują taką potrzebę i że mgą na siedząco, na stojąco i nawet na leżąco - jeśli ktoś chce...

Współczuję Ci ponownego kaszlu... Biedaczko... Co zamierzasz teraz robić? Może inhalacje z rumianku i tymianku?

A teraz wiadomość - bomba (i może nawet Tobie się przyda?..)
Przedwczoraj wieczorem - zdesperowana na maxa - zrobiłam sobie syrop z cebuli... Popijałam cały wczorajszy dzień - i jakieś głupie wrażenie miałam, że nie dusiłam się aż tak bardzo, jak w poniedziałek...

Dziś znów popijam - i z całą pewnością stwierdzam, że JEST LEPIEJ!!! Zauważalnie!!! Shocked Shocked Shocked
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
anetka
Przyjaciel forum


Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1766

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 6 podziękowań w 5 postach


PostWysłany: Sro Gru 02, 2015 11:13 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Łobuz jeśli trafiłaby mi się inna praca to tylko z dziećmi. Ja się wctym spełaniam i chyba nie potrafiłabym z dorosłym pacjentem pracować.
Muszę zrobić kurs z Anestezjologii i Intensywnej Terapii - takie są wymogi. Ale dowoedziałam się żeby zrobić ten kurs (płatny 1800 zł) to muszę jeszcze najpierw dwa dodatkowe zrobić z resuscytacji i ekg. Poczekam do stycznia i pomyślę. Teraz mam za dużo na glowie, roczek Pawełka, święta itp.
Ja bym na Twoim miejscu jak kaszel nie przejdzie zrobiła badania w kierunku tych atypowym zapaleń oskrzeli i krztuśca. Ale dobrze że już trochę lepiej.
Ja mam oxhotę wyjść z domu, po prostu wyjść i trochę psychicznie odpoczać. Znowu dzisiaj miałam kryzys i dzieci mnie denerwowały. Paweł już 4 dzień i noc marudzi.

Wind praca bardzo ciężka i stresująca ale daje dużo satysfakcji jak dzieci zdrowieją.
U nas najwięcej jest wcześniakow, tskich skrajnych. Walka o ich życie albo po prostu odpuszczenie tej walki bo czasem tak trzeba.
Dzieci z wypadków też się zdarzają. Mieliśmy chłopczyka przygniecionego przez drzewo, dziecko które powiesiło się na sznurku od rolety, dziecki które matka otruła lekami nasennymi, chlopczyka po zawale serca, dzieci po połknięciu środków żrących. Różne przypadki.
Co do amputacji to jedno male dziecko ktore w wyniku przebiegu sepsy doszło do martwicy wszystkich kończyn i skończyło się na amputacjach.

Znowu kaszel. Może to przez grzenie w kaloryferach, bardziej powietrze nawilżaj.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10729

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Czw Gru 03, 2015 2:12 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Łobuz napisał:
A teraz wiadomość - bomba (i może nawet Tobie się przyda?..)
Przedwczoraj wieczorem - zdesperowana na maxa - zrobiłam sobie syrop z cebuli...

dziekuje łobuziaku za troskę ale syrop z cebuli był pierwszym ktorym wykonałam sama,z mysla i nadzieja ze mi pomoze..
nie dosc ze nasmrodziłam na cały dom to jeszcze zdołałam zrobic tylko 2 łyki.nie przeszło dalej..
bardzo sie ciesze ze Tobie pomogł!
naprawde.
tyle chemii wpakowali w Ciebie a tu zwykła cebula pomogła...
nieźle!

a co ja zamierzam z zrobic?
narazie nic.
mam syropy te co wczesniej, inhalacje.
jak juz bedzie naprawde zrywac tak jak kiedys to pojde po rp na sterydy do inhalacji.
poki co jest znośnie ale mogłoby wogole przejsc... Sad
---

Dodano po 1 minutach:

Łobuz napisał:
Dziś znów popijam - i z całą pewnością stwierdzam, że JEST LEPIEJ!!! Zauważalnie!!!

wiesz ze mi nawet nie przyszlo do głowy z tym syropem,aby Ci polecic... sądziłam ze to pic na wodę..

Dodano po 1 minutach:

Anetko... masakra...
juz nie bede pytac o nic wiecej..
az mnie ciary przeszły.

a to wczesniakami tez sie zajmujesz,tak?
ogl w TV program,moje 600gramow szczescia.
bardzo lubiłam to ogladac ale wspołczuje takim maluchom. tyle musza znieść i to nie kazde z tego wyjdzie a jak juz to zostanie uszczerbek na zdrowiu.
a u Was ile wazyl najmniejszy wczesniaczek?
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
anetka
Przyjaciel forum


Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 1766

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 6 podziękowań w 5 postach


PostWysłany: Czw Gru 03, 2015 10:05 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wind tak zajmuję się wcześniakami. Jak zaczynałam pracę to mieliśmy wcześniaka ktory ważył 470 g, 24 tydzień chyba, po 4 dobach zmarł. To już ekstremalna waga i tydzień ciąży ale dziecko po porodzie zaczęło płakać, żyło więc musieli zaintubować i dać na respirator.

A u nas dzisiaj w przedszkolu była Pani psycholog i mogliśmy porozmawiać indywidualnie. Trochę z nia o Mochałku porozmawiałam, babka fajna, podejście takie jaka ja mam ale praktycznie mowiła to co wiem i to co stosuję. Ale pogadać było fajnie.
U nas dalej problem z fryzjerem, już nie mam po prostu pomysłu bo wszystko już wykorzystałam. Dostałam różne opowiadania od pani z przedszkola dla dzieci które boją się fryzjera, chodzi ze mną do mojego fryzjera i pani Ewa pozwala mu dotykać maszynki, grzebyków itp, nawet szantaż że mu coś kupię nie działa. Nic a nic.

Ale dzisiaj krok do przodu bo była w przedszkolu pani logopeda i poszedł do niej bez sprzeciwu. Sama mowi że była w szoku bo z nią rozmawiał.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10729

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Sob Gru 05, 2015 2:30 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

hej dziewczyny

musze sie pochwalic!

fryzjer z Zu udany w 1000% !
nareszcie sie doczekałam!

poszłysmy ,grzecznie siadła mi na kolanach, potem jej opowiedzialam co Pani bedzie robic, patrzyla z zaciekawieniem w lustro.
na koniec suszarka- to czego zawsze sie bała, dzis okazało sie bardzo przyjemna maszyną Smile
grzywke tez podcieła!
nareszcie wyglada jak dziewczynka.
nawet nie wiecie jak sie ciesze.
koniec płaczu u lekarza,koniec płaczu u fryzjera.
dlugo kazała na to czekac ale opłacało sie.
nie ma co ciagnac na siłe .
sama dojrzy do takiej decyzji.

no i mikołaj przyszedł dzien wczesniej.
prezent musiał dzis dac bo akurat wiąże sie z fryzjerem.
dostała zestaw fryzjerski,suszarka, wałki, szczotka, grzebyk,spinki.
wszystko co potrzeba.

w domu zabawa na całego.
najlepsza jest...suszarka! Smile
na baterie Smile

no wkoncu dzis konczy 3,5roku, powazny wiek Smile

---

a ja mialam cudowny sen.
co mogło mi sie snic?
oczywiscie ze usg i płec Razz
2gi raz juz mi sie Hania sniła Razz
mam nadzieje ze sie spełni.
było tak fajnie, realnie.
jeszcze troche i sie dowiem Smile

---

miłej soboty!
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Łobuz



Dołączył: 04 Mar 2010
Posty: 1047

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 3 podziękowań w 3 postach

Skąd: WLKP
PostWysłany: Pon Gru 07, 2015 10:23 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

anetko oj, nie dla mnie takie historie z intensywnej terapii dziecięcej... Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad

Co do Michałka i fryzjera - też sobie pomyślałam, że widocznie potrzebuje czasu. Daj mu go. Wink

wind gratuluję! Widać u Zuzieńki ogromne zmiany, do których wcale nie trzeba jej namawiać - po prosu one się DZIEJĄ i już... Smile


Z kaszlem się pożegnałam. Very Happy
W tydzień - dzięki cebuli!

I teraz nowość - Adaś pierwszy raz odkąd poszedł ponad rok temu do przedszkola - poradził sobie z infekcją o samych syropkach!!!!! Dziś lekarz potwierdził, że zdrowieje!!!! Nie będzie antybiotyku!!!!!! Hurrrrrrrraaaaaaaaaa!!!!!!!
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10729

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Pon Gru 07, 2015 11:14 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gratulacje łobuziaku! i dla Ciebie i dla Adasia!
u nas antybiotyku nie było i mam nadzieje ze przez dlugie lata nei bedzie Smile
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Dziecko Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24 ... 33, 34, 35  Następny
Strona 23 z 35

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group