Szukaj
FAQFAQ SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj

Wątpliwości co do ślubu i uczucia...

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Rodzina
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ada1234



Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 78

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Czw Sie 21, 2014 9:11 am    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak na pewno nie zrobie w koncu w dniu slubu bedzie to nasz 6 rok razem wiec kupe czasu zdazylismy sie juz troche poznac od tej lepszej i troche gorszej strony ale nie zaluje ze sie zdecydowalam na ten zwiazek bo choc sa gorsze dni to lepszego faceta chyba nie moglabym sobie wymarzyc...
kazda kobieta chyba marzy o slubie ja jesli juz nie chce go odwolywac ewentualnie przelozyc o rok ale tylko dlatego zeby dojrzec do tej decyzji. narazie studiuje wiec moze i dlatego moje myslenie jest troche inne nie zakosztowalam jeszcze takiego powaznego zycia bo zawsze przed wszystkim chronili mnie rodzice ale wszystko przede mna Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
GrażkaGrażynka



Dołączył: 06 Lis 2014
Posty: 11

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Sob Gru 06, 2014 4:46 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jestem ciekawa, czy autorka tego postu nadal jest z narzeczonym, czy się już tylko przyjaźnią, czy jednak szykujecie się do ślubu i wesela?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10730

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Nie Gru 07, 2014 10:13 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ada no własnie..co u Ciebie?
dawno sie nie odzywałas
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Ada1234



Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 78

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Czw Gru 25, 2014 12:15 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

hmm jestem nadal z narzeczonym za rok a wiec 21.05.2016 rok odbedzie sie nasz slub. nie zawsze jest koloro jeszcze czasem gdzies tam pojawiaja sie watpliwosci ale przemyslalam troche ta sytuacje i stwierdzilam ze i tak juz jestesmy troszke razem bo juz bedzie 5 lat w styczniu i sila rzeczy chyba juz nie chcialabym byc z kims innym mimo iz od pewnego czasu obserwuje ze to chlopak bardziej walczy o mnie niz ja o niego gdzies tam wkradlo sie troche juz przyzwyczajenie.. ale w czerwcu koncze studia i chyba czas zaczac myslec nieco powazniej o zyciu. mam nadzieje ze uda mi sie znalezc prace o godnej pensji lub rozkrecic cos swojego. a jak tam u Was jak swieta ? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10730

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Pią Gru 26, 2014 11:26 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ada1234 napisał:
stwierdzilam ze i tak juz jestesmy troszke razem bo juz bedzie 5 lat w styczniu i sila rzeczy chyba juz nie chcialabym byc z kims innym

Ada tez tak myslałam...a nie jestes z nim tylko i wyłacznie z tego powodu że nie chce Ci sie juz szukac kolejnej miłosci ktora moze okazac sie rozczarowaniem i znowu zostaniesz sama?
ja przyznam szczerze ze tak własnie myslałam.
lata mijały a ja ciagle tkwiłam w tamtym związku bo nie chciałam szukac kogos innego mimo iz nie pasowało mi wiele rzeczy w Ex-ie.
poprostu byłam z nim bo nie chciałam byc sama?...
tak sobie to tlumaczyłam.
a do tego ta okropna rutyna i brak planow na przyszlosc...i to własnie pomogło mi zrozumiec co robie źle i czas najwyzszy to zmienic.
nie załuje za zadne skarby! Smile
dzis mam męża,corkę! to czego nie mogłam stworzyc z "nim".

Ada u Ciebie o tyle dobrze ze macie date slubu, wykazał zainteresowanie.
oby tylko po slubie nie zmienił sie w "potwora" ktory nie ma czasu dla żony, ktory jej ubliża, męczy psychicznie..
tacy niestety tez sa...


Ada1234 napisał:
a jak tam u Was jak swieta ? Smile

u nas na spokojnie.
Wigilia u tesciow, 1wszy dzien tez ,a dzis odpoczywamy.
najwiecej frajdy ma corka bo zbiera mase prezentow od mikołaja,az sama nie wie w co sie ma bawic Smile
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Ada1234



Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 78

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Sob Gru 27, 2014 11:13 am    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

tzn wiesz wydaje mi sie ze teraz jestesmy na takim etapie ze ja troche odpuscilam ze slubem a to on staje na glowie bo bardzo mu zalezy.. mysle ze sporo sie zmienilo od tamtego czasu. Nauczylismy sie po prostu wzajemnie sluchac i powaznie rozmawiac.. nie ma tzw klotni i niedomowionych spraw, Jedyna sprawa ktora mnie nurtuje to to ze on nie chce tak mi sie wydaje isc na swoje.. chce mieszkac u mnie z moimi rodzicami bo uwaza ze im sie nalezy opieka na starosc itp itd ja szczerze chce sie wyrwac z domu dla mnie to jest oczywiste ze ludzie sie pobieraja i zyja wlasnym zyciem maja swoja prywatnosc... mam brata ktory jest ks. i wiem ze on kiedys tez bedzie cchial wrocic do domu a druga sprawa taka ze nie ma w domu na tyle miejsca aby zyc swobodnie np gdy bedziemy miec dzieci.. niewyobrazam sobie aby zyc w 1 pokoju gdy dzieci/ dziecko bedzie mialo chocby 7 lat .. ja cale zycie mieszkałam "na kupie" z dziadkami i teraz chce miec tylko i wylacznie swoj wlasny kat.. nie wiem jak do niego dotrzec zebysmy probowali isc na swoje on twierdzi ze to kosztuje fortune.. a ja mysle ze jak sie cokolwiek zacznie to wiadomo bedzie ciezko ale kiedys sie uda...


u mnie swieta szybko minely co dziennie goscie goscie Smile a teraz powrot do szarej rzeczywistosci bo powoli przygotowuje sie do zaliczen/ egzaminów na studia. i zazdroszcze coreczki tez juz bardzo chcialabym miec dziecko Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10730

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Sob Gru 27, 2014 2:16 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ada az tak duzo nie kosztuje. mozecie na poczatku wynając mieszkanie a pchac sie w kredyty do konca zycia.
wiadomo ze lepiej zyc na własnym niz płacic co miesiac komus obcemu ale jak nie stac to co zrobic? mieszkac z rodzicami? własnie tak jak pisałas...dorosłe zycie nie polega na mieszkaniu z rodzicami. bedziecie tworzyc rodzine, swoja własna wiec warto miec jakis inny kąt aby budowac własne gniazko.
domyslam sie ze mamie pewnie bedzie ciezko bez Ciebie ale ma męza, nie jest chora,niedołężna, jakos sobie poradzi.
poza tym do starosci jeszcze jej daleko.
gdy zajdzie taka potrzeba to napewno odezwie sie do Ciebie/Was o pomoc.
musisz jakos chłopakowi wytlumaczyc te kwestie.
a jak jest z rachunkami? moze własnie temu nie chce isc na swoje...czy dorzuca sie do opłat?
do tego dochodza sprawy małżenskie - chociazby sex..
nie da sie zupełnie zrelaksowac i zapomniec ze za sciana sa rodzice.
musicie sie kontrolowac.
a co to za przyjemnosc?
tez kiedys to przerabiałam Wink
a Twoj narzeczony ma rodzenstwo?czy jedynak?
pewnie nie mieszkał "na kupie" wiec nie wie jakie to niewygodne.
a jak juz dojdzie dziecko to wogole...
a Wy mieszkacie w domu czy bloku?

Ada1234 napisał:
i zazdroszcze coreczki tez juz bardzo chcialabym miec dziecko Smile

i Ty sie doczekasz Smile
ps- a nie chcesz miec teraz? przed slubem? Razz
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Ada1234



Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 78

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Sob Gru 27, 2014 4:06 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

on ma siostre i ich mama postawila ultimatum albo siostra po slubie zostaje w domu albo on zrobila to zapewne dlatego bo maja mala rodzine a maz zmarl kilkanascie lat temu i tak sie stalo ze siostra wyszla za maz i od dwoch lat mieszkaja razem w domu rdzinnym narzeczonego, ale oni sa w lepszej sytuacji dom parterowy zawsze mozna podciagnac poddasze, a ja mieszkam w normalnym domu na wsi dom duzy ale tzw. stare budownictwo miejsca malo chociazby parter to salon lazienka kuchnia spizarnia kotlownia i pokoj babci a góra to moj pokoj brata i rodzicow . On uwaza ze mozna zrobic poddasze ale dla mnie to nie jest funkcjonalne chociazby z tego wzgledu ze dom juz i tak jest duzy a przebudowywac wszystko i to jeszcze nie w moim domu ? niee to nie dla mnie.. i dokladnie ta kwestia co Ty mowisz gdzie tu mowic o bliskosci gdy za sciana sa rodzice ? sama jak narazie jestem bez grosza ale zalezaloby mi na tym aby miec swojego.. nie wiem czy wymagam az tak duzo ale dla mnie slub jest jednoznaczny z przecieciem pempowiny i zyciem wlasnym..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10730

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Sob Gru 27, 2014 10:37 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ada
Ada1234 napisał:
sama jak narazie jestem bez grosza

myslałam ze TY pracujesz Smile cos pomyliło mi sie.


Ada1234 napisał:
ale dla mnie slub jest jednoznaczny z przecieciem pempowiny i zyciem wlasnym..

oczywiscie ze tak!
co to za dorosłosc wziac slub i dalej mieszkac z mamusia,tatusiem...
że też narzeczony mysli w tych kategoriach..
zazwyczaj temat tesciowej/tescia jest omijany a on nawet chce z nią mieszkac (nie mam na mysli tego ze jest jakas zła,okropna niczym z kawałow)poprostu zięć i tesciowa pod jednym dachem?
nie spotkałam sie jescze z czyms takim.

Ada masz jeszcze czas.
moze postaw mu jakies ultimatium?
albo slub i własne gniazdko albo nadal spotykajcie sie tak jak dotychczas.

ps-a Wy razem mieszkacie? czy widujecie sie raz na jakis czas?
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Ada1234



Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 78

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Nie Gru 28, 2014 4:10 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

wiesz co mieszkamy niedaleko siebie bo dzieli nas 8 km nie mieszkamy razem ale staramy sie widywac czesto na tyle na ile pozwala na to czas.. ja djezdzam na studia 30 km wiec troche czasu niestety na to trace :/ marze juz o tym zeby zakonczyc szkole i pojsc do pracy choc u mnie w miescie i o dobra prace ciezko.. wsumie moze zaloze cos swojego Very Happy studiuje rachunkowosc ale troche mnie to nie kreci Very Happy uwielbiam piec i gotowac moze jeszcze z tym zwiaze swoja przyszlosc Very Happy

a tak w ogole jesli miala bym co dziennie wstawac o 4.30 do pracy to dziekuje wole juz wynajac mieszkanie w Rzeszowie. Chlopak powiedzial niby ze on pojdzie tam gdzie ja chce jesli bede chciala sie wybudowac to on tez bedzie chcial choc ciagle mi uswiadamia ze to potrwa kilka lat. Ja z tego zdaje sobie sprawe ale mimo to niestety mieszkanie "na kupie" do mnie nie przemawia chce miec wlasna kuchnie i choinke chce miec wlasne zycie.. to chyba nie jest az tak duzo Smile troche mnie wsumie przeraza ten slub te wszystkie przygotowania itp itd z reguly jestem troche zamknieta osoba wiec i tlum ludzi zrobi swoje mimo iz znam cala jego rodzine Smile Tez sie stresowalas przed slubem ? Smile i jeszcze jedno pytanie tuz przed nigdy nie mialas zadnych obaw, watpliwosci ? jak to bylo u Ciebie od razu poszlas na swoje ?? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Rodzina Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group