Szukaj
FAQFAQ SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj

Chcę mieć dziecko a mój partner nie

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Rodzina
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10731

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Sro Gru 29, 2010 1:08 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

magdalena nic marudzenie o dziecku nie da, mozesz walic piesciami w sciane a on i tak nie zmieni zdania. tacy sa faceci. co innego jakby okazało sie ze "wpadliscie" wtedy musi sie pogodzic z tym faktem i wziac do działania. takie odwlekanie nie jest dobre..mowie o kobietach. faceci nie rozumieja ze "czas nam ucieka" i po 26r.zycia płodnosc spada o połowe.. nie rozumieja tego ze co 5ta para nie moze miec dzieci, ze jest PCOS, i wiele innych przyczyn ktore uniemozliwia posiadanie dziecka..
nie wiem co Ci poradzic. ja bedac w poprzednim zwiazku tez ponad 6 lat marudziłam o dziecku, ciazy a on nic.. jak kłoda,słup czy cokolwiek innego. mowil ze wszystko w swoim czasie ble ble ble az wkoncu powiedziałam dosc i sie rozstalismy. dzis to była najlepsza decyzja w moim zyciu. mam nadzieje ze niedlugo bedzie nas troje Smile
rozumiem wszystkie Twoje obawy, obsesje.. ja tak mam od 5 lat i nic mi nie mija. instynkt jest i bedzie. a facet? on chyba tez musi poczuc cos takiego..;/;/
a Twoj narzeczony jest jedynakiem czy moze ma rodzenstwo?
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Magdalenaa



Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 5

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Sro Gru 29, 2010 1:50 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dziękuje ci za odpowiedź! Narzeczony ma starszego brata. Ja wiem, że marudzenie nic nie da, ale skoro z każdej strony słyszę o dziecku, to jeszcze bardziej mnie to wszystko denerwuje. Moja mama, rodzice narzeczonego, babcia, koleżanki z pracy. Bardzo chce dziecka a takie osaczanie z zewnątrz wpędza mnie w depresję. W szczególności, że rozmawialiśmy o dziecku i po kupnie mieszkania mieliśmy zacząć się starać. Jak się wprowadziliśmy to narzeczony stwierdził, żebyśmy poczekali jeszcze trochę ("nacieszmy się sobą"). Ale tak zleciało 1,5 roku. Ty piszesz, że rozstałaś się, ja tego nie chce, koleżanka też mi powiedziała, że ona by nie czekała, aż mu się "zachce" bo mogę się nigdy nie doczekać. Ale ja bym tak nie potrafiła, wiem, że jestem z nim szczęśliwa i że będzie dobrym ojcem, poza tym mamy wspólny kredyt na 30 lat Wink Teraz trochę odpuściłam, może sam zrozumie... ale niedługo to zostaniemy wśród znajomych ostatnią parą bez dziecka. Może wtedy coś do niego dotrze...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10731

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Sro Gru 29, 2010 10:35 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

magdalena
Magdalenaa napisał:
Ja wiem, że marudzenie nic nie da, ale skoro z każdej strony słyszę o dziecku, to jeszcze bardziej mnie to wszystko denerwuje. Moja mama, rodzice narzeczonego, babcia, koleżanki z pracy.

jakbym slyszała siebie Razz tez tak mam: kolezanki ktorym nawet przez mysl nie przejdzie ze zostana matkami w najblizszym czasie nagle okazuje sie ze zaciazyły, sasiadki,niesasiadki tak samo. nawet w galerii jak widze ile brzuchatych chodzi to szlak mnie trafia... jestem rok od Ciebie młodsza i przez to ze wiem ile przeszkod jest na drodze do zostania rodzicami tym bardziej sie dołuje ze akurat nam sie nie uda Sad ehh.. niby nie mozna tak myslec ale dlaczego Ci co chca to maja a Ci co nawet nie mysla to "wpadaja"..
Magdalenaa napisał:
Teraz trochę odpuściłam, może sam zrozumie

nie czekaj zbyt długo bo sie naprawde nie doczekasz Sad. super ze jestes z nim szczesliwa no i ten kredyt Cie trzyma Razz hehe nie zartuje Wink.powiedz mu o płodnosci, o skutkach poznego macierzynstwa.. nie rozumiem jego.. macie dom,macie prace,pieniadze...wiec dlaczego nie chce byc ojcem.. ;/;/ a brat ma dzieci?
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Magdalenaa



Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 5

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Czw Gru 30, 2010 10:33 am    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak jak od roku intensywnie myślę o dziecku, to od dwóch miesięcy jak by się wszyscy uwzięli i tylko zadręczają mnie pytaniami o dziecko. A jak ja to słyszę to płakać mi się chce. Po raz pierwszy w życiu nie mogę zrozumieć partnera i to w tak poważnej sprawie. Rozumiem, to że może się bać itp.... ale ile można czekać. A co do twojego pytania to brat narzeczonego nie ma dzieci i jest o 2 lata od niego starszy, a ja natomiast mam siostrę , która też nie ma dzieci i ma 28 lat. Ale nie wiem czy to ma na niego wpływ, ponieważ rzadko się widujemy. Przyszły szwagier mieszka od 5 lat w Irlandii. Bardziej wpływają na niego znajomi, i tu właśnie jego nie rozumiem, bo większość naszych znajomych ma już dzieci, lub koleżanki są w ciąży, albo starają się o dziecko. Od dwóch lat jeździmy na wakacje z przyjaciółmi, którzy mają 2,5 letniego synka i widzę jak mój narzeczony się z nim bawi, zajmuje, kupuje mu różne zabawki i ubranka i jest przy tym szczęśliwy. Więc poprostu nie mogę zrozumieć dlaczego nie chce swojego dziecka, skoro ogólnie lubi dzieci. Jeszcze jak by tego było mało jest nauczycielem w podstawówce. Początkowo tłumaczył się, że ma dość dzieci w pracy, ale szybko przestał używać tego argumentu. Dziś chyba z nim poważnie porozmawiam, bo idziemy na urodziny do koleżanki w ciąży obiecała, że pokaże nam film z USG gdzie słychać bicie serduszka. Może to go wzruszy i nagle olśni go, że też chce usłyszeć bicie serduszka swojego dziecka. Wiem, że za długo nie mogę czekać i nawet chodzą mi głupie myśli po głowie, że jak go do wiosny nie przekonam to sama się wezmę do roboty. Tabletek nie biorę, poprostu uważamy w dni płodne także będę mówić mu na odwrót, tylko jedynym problem jest mój nieregularny okres. Ale to ostateczność Smile Wiem, że to nie jest dobry pomysł, ale generalnie co miesiąc może mi się coś pomylić. Ale się rozgadałam mam nadzieje, że nie zanudzam i że wspólnie uda nam się przezwyciężyć ten problem i że szybko zobaczymy na teście dwie kreseczki Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10731

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Czw Gru 30, 2010 2:25 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

magdalena skoro do tej pory cudze dzieci nie dały mu do myslenia to tym bardziej usg nic nie zmieni. on poprostu zaciał sie i nie chce przyjac mysli ze bedzie przed nim mnostwo nieprzespanych nocy,zmiany pieluch co godzine,karmienia, płaczu itp. jemu jest dobrze tak jak jest. musisz pomoc matce naturze Razz
a jak was pytaja kiedy Wy bedziecie mieli potomstwo to co on na to? ucieka od odpowiedzi czy cos mowi?
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Magdalenaa



Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 5

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 9:07 am    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wiesz co różnie odpowiada jak nas pytają o dziecko, ale zazwyczaj, że jeszcze nie teraz. A co do USG to powiem ci, że zaskoczyła mnie jego reakcja bo był zachwycony tym co tam można zobaczyć i usłyszeć!! Później nawet zaczął rozmawiać, na temat kiedy najlepiej rodzić (chodzi mi o porę roku). No i ja po powrocie do domu, zaczełąm go wypytywać o dziecko. Myślałam, że skoro tak reaguje to może coś się zmieniło, ale niestety ciągle to samo, że nie teraz, że nie jest gotowy, że on chce żeby jego dziecko miało wszystko, żeby niczego nam nie brakowało, i że muszę uszanować to, że on nie chce. A ja mu próbowałam wytłumaczyć, że on musi się z moim zdaniem liczyć. I żeby mi powiedział, co dla niego znaczy, że nie teraz bo to można różnie interpretować. To udało mi się dowiedzieć, że nie w tym roku. Dlatego ja postanowiłam, że od wiosny zaczynam swój plan. Bo wiem, że jak byśmy "wpadli" to był by szczęśliwy, bo sam to powiedział. On tylko boi się podjąć tą decyzję.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10731

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 12:05 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

nopewnie ze tak..czekajac z roku na rok doczekasz sie 40stki na karku a on dalej bedzie sie bał. kazdy facet sie boi ale jakos trzeba ten strahc przezwyciezyc...dziecko to nie koniec swiata, poplacze z 3 pierwsze miesiace a potem juz bedzie tylko lepiej,zacznie siadac, raczkowac, stawiac 1 kroki i mowic Smile jak wroci z pracy i uslyszy ta-ta to nie bedzie widział swiata poza malenstwem Smile w takim razie 3mam kciuki! i daj znac jak cos sie wyjasni Smile powodzenia !!! !
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Magdalenaa



Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 5

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 1:02 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dziękuje za pomoc i wsparcie! Na pewno napiszę jak uda mi się zajść w ciążeSmile Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
beti.wawa



Dołączył: 14 Lut 2011
Posty: 9

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Pon Lut 14, 2011 2:04 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wiadomo, takie decyzje to kwestia bardzo poważnych decyzji, rozmów.
Po pierwsze kwestie finansowe, facet może się bać, że nie zdoła utrzymać rodziny. Poza tym zmiana trybu życia itp.
Polecam rozmawiać, to zawsze najlepsze rozwiązanie Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
anna2101



Dołączył: 11 Mar 2013
Posty: 1

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Pon Mar 11, 2013 4:37 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Witam. Mam ten sam problem.
Jesteśmy z mezem parą od 6 lat.mamy córcię która ma 1,5 roku. Oboje pragniemy drugiego dzidziusia jednak on bardzo sie boi ze nie damy sobie rady Sad To jest jedyna rzecz o jakiej marze. Kochamy sie w dni płodne ale jedynie stosunkiem przerywanym... od roku sie to u nas nie sprawdza. Wiem ze jezeli nie wpadniemy to nigdy nie zdecydujemy sie by powiekszyć rodzine. Juz nie mam pomysłów Sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Rodzina Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group