Szukaj:
Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości

Bulimie i anoreksje da się wyleczyć

Komentarze do: Anoreksja i bulimia
k5CiociaTori napisał:
18-07-2006 17:07
jednak leczenie nie jest prostą droga. najpierw musi być chęc chorego, chęć odcięcia się od choroby, z tym co ją spowodowało. potrzebna jest pomoc psychologa(niestety dla niektórych z was) gdyż podłoże zaburzeń odżywiania leżą w psychice. ważna jest oprócz terapii praca z ciałem i nieustanne pilnowanie codziennego jadłospisu.
k5~doda napisał:
19-07-2006 21:10
witam
mam kolezanke ktora sie do tego nie przyznaje ale po niej widac ze ma anoreksje i ja jako kolezanka chce jej pomoc ale nie wiem ja rozmawialam z nia ale to nic nie daje Ma 24 lat a wazy 35 kilo i mowi ze caly czas je juz przez rok nie ma okresu wyglada okropnie :(
k5~anula z L napisał:
22-08-2006 21:43
Tylko jak ZAUFAĆ lekarzowi?Ja juz z 5 gadałąm,ale gdy potem tezety musiałam wyłożyć, to w Ich intencje nie wierzyłam .Ps.Mieszkam w Lublinie.Może Ktoś poleci fachowca z duszą?
k5~aniołek napisał:
11-09-2006 00:23
do anuli z L
tez jestem z Lublina, polecam dr Kozaka, troche inny od całej reszty.
k5~majka napisał:
23-09-2006 13:45
a moze ktos ze stolicy zna dobrego psychologa,ktory pomoglby mi walczyc z bulimia?
k5szoksusana napisał:
31-10-2010 20:57
Witam,
Moim problemem jest bulimia, to już trwa ponad 6 lat, są dni ba nawet miesiące kiedy nie mam z nią problemu, ale potem znów wraca, mam już dośc napadów głodu, wymiotów w wyrzutów sumienia, od ostatniego miesiaca wymiotuje codziennie, choc nie jem dużo, dziś znów dopadł mnie wilczy głód. Już nawet nie pamiątam jak to jest zjeśc coś bez wizyty w toalecie, codziennie obsesyjnie myśle o jedzeniu, liczę kalorie, staram się dobrze odżywiac, żeby potem znów pochłonąc całą lodówke, nikt z mojej rodziny znajomych o tym nie wie, już nie mam siły, jak mam sobie z nią poradzic....proszę o pomoc.
k5kluska napisał:
02-11-2010 23:15
Poszukaj sobie dobrego specjalisty ( psycholog, psychiatra). Bedzie Ci latwiej...a przede wszystkim opowiedz komus o tym...Podziel sie problemami, postaraj sie to z siebie wyrzucic...Ja podjelam walke- przynajmniej probuje...Dojrzalam do tej decyzji, chce z tego wyjsc. Jesli nie bedziesz chciala sie faktycznie tego pozbyc nic Ci nie pomoze...Ja lubie swoja chorobe, pomaga mi w walce z rzeczywisctoscia i obnaza moja prawdziwa slabosc bo bulimia to cholerna...slabosc, z ktora nalezy walczyc! Zycze Ci powodzenia