MarcinS
Dołączył: 22 Kwi 2010 Posty: 1
Wysłał podziekowań: 0 Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2010 10:14 am Temat postu: MASTURBACJA - SKUTKI, LECZENIE... |
|
|
Witam mam olbrzymi problem z ktorym nie potrafie sobie poradzic, jezeli ktos z Was mial/ ma podobny blagam o rade!
Mam 23 lata a do tego czasu nie mialem prawdziwej dziewczyny, dorastajac dowiedzialem sie o masturbacji -mialem chyba z 14 lat jak zrobilem to poraz 1 i od tego sie zaczelo...
wpadlem w nalog ktory na poczatku nalogiem mi sie nie wydawal, a dawalo mi to przyjemnosc lata mijaly, a ja w to brnalem i brnalem... ostatnio poznalem wspaniala dziewczyne z ktora cudownie spedza mi sie czas i chce z Nia byc!!!
Bedac z Nia, rozbierajac i pieszczac, czujac jej smak i zapach jestem najszczesliwsza osoba na swiecie! ale... chociaz czuje sie bardzo pobudzony za nic nie moge dostac pelnego wzwodu - czyli nie jestem w stanie w sie w Niej zanurzyc...
Chociaz od poczatku podejrzewalem co jest tego przyczyna, probowalem oszukiwac sie 'ze moze mam problemy ze zdrowiem'
zrobilem badania na cukier i testosteron - wyszlo tak, ze lekarz powiedzial, ze jakby wszyscy takie mieli to nie mialby co robic - i choc wiem ze powinno mnie to ucieszyc to totalnie mnie to zalamalo, bo od tego dnia juz wiedzialem co spowodowalo moj ogromny problem - MASTURBACJA!
Od czasu kiedy poznalem Moja dziewczyne czyli od 4 miesiecy zrobilem to tylko 2 razy( jak zaczynalem to co najmniej raz dziennie,zaraz przed poznaniem mojej Dziewczyny okolo 3-4 w tygodniu) ale nie dawalo mi to juz zadnej przyjemnosci - raz zrobilem to z zalecenia lekarza, ktory powiedzial mi o metodzie przetrenowania mozgu czyli masturbowaniu sie, a pozniej kiedy czujesz, ze juz dochodzisz mocnym uscisku srodkowej czesci penisa w celu ustapienia tego uczucia i kontynuacji i tak co najmniej 30 minut dziennie - ale ja nie chce juz tego robic, nie chce zeby dotykal mnie tam ktokolwiek inny niz moja Dziewczyna, z drugiej strony czuje sie jak totalny palant kiedy dotyka mnie tam, a moj penis ledwo drgnie. Nie chce zeby poczula, ze cokolwiek jest z nia nie tak, a wiem, ze tak moze sie poczuc. Na razie widujemy sie tylko sporadycznie bo pracuje za granica, ale niedlugo chcialem wrocic na stale i szczerze mowiac jestem zalamany!!! Boje sie Ja stracic, ale z 2 strony chce, zeby miala to co najlepsze!!! Jezeli ktokolwiek moglby mi pomoc bardzo prosze o rade!!! Z gory dziekuje za czas poswiecony mi na czytanie tego listu... |
|