Szukaj
FAQFAQ SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy ProfilProfil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj

Ciąża urojona i stres

Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Zdrowie psychiczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
magi



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 18

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Wto Sty 20, 2009 10:35 am    Temat postu: Ciąża urojona i stres Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Witam!
Proszę o poradę i wsparcie...
Od połowy grudnia żyję w ciągłym strachu przed niechcianą ciążą. 17 grudnia uprawiałam peeting z chłopakiem. Nie doszło do wytrysku, ale i tak ubzdurałam sobie, że pleminki mogły się dostać w okolice mojej pochwy, bo chłopak robił mi tzw. palcówkę i jest przecież coś takiego jak kropelkowanie. Zarzekał się, że uważał, ale nie uwierzyłam mu. Już następnego dnia potwornie się zdenerwowałam, szczególnie po lekturze różnych stron www na temat zapłodnienia i ciąży. Natychmiast też wystąpiły u mnie objawy ciąży (dzień po "stosunku"!). 9 dni później dostałam okres, ale był inny niż zwykle, skąpy. 19 dni po stosunku (i po tej niby miesiączce) zrobiłam test na hcg, podobno wiarygodny. Wyszedł negatywny ale i to nie dało mi pewności, że wszystko ok i nie jestem w ciąży. Ciągle miałam różne objawy-ból w podbrzuszu, pulsowanie i przelewanie się w brzuchu, ból pleców, częste oddawanie moczu,czasem ból głowy, nudności... Ostatnio zauważyłam nawet, że chyba mam większe piersi i brzuch. Z pochwy wydziela się dużo śluzu, żółtego i białego...
Jestem już potwornie tym zmęczona. Lęk uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie. Najchętniej nie wstawałabym w ogóle z łóżka. Chłopak zareagował nieodpowiedzialnie-w ogóle się nie przejmował tym, że mogę zajść w ciążę, nie wspierał mnie, aż w końcu się rozstaliśmy.
Teraz czekam na drugi okres, bardzo się martwię i jestem zupełnie sama. Nikomu nie powiedziałam o tym co się stało. Komu mam powiedzieć? To takie intymne sprawy. Tylko na forum mogę się o to zapytać, bo tu jestem anonimowa, nikt mnie nie wyśmieje ani nie wytknie mi, że jestem jakąś -----ą i nieświadomą małolatą, która się nie zabezpiecza.
Wiem, że to wszystko brzmi głupio i śmiesznie. Prawdopodobieństwo ciąży w moim przypadku jest bardzo małe, ja to wiem, ale ta wiedza wcale mnie nie uspokaja.
Moje pytanie brzmi: czy te wszystkie objawy mogłam sobie po prostu wmówić? Czy miesiączka mogła być bardziej skąpa z powodu stresu? A może ten test jednak się pomylił?
Proszę o pomoc i szczere odpowiedzi... I nie śmiejcie się ze mnie, proszę... Wiem, że nie tylko ja mam ten problem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
malutka23



Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 231

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Wto Sty 20, 2009 2:37 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem w ciazy nie jestes i wszystkie objawy sobie wmawiasz. Psychika potrafi nam platac niezle figle Smile Zajsc w ciaze wcale nie jest tak latwo jak sie Tobie wydaje. Poza tym, nie doszlo do wytrysku! Szanse na ciaze sa zerowe, tym bardziej, ze mialas juz jedna miesiaczke. Organizm to nie maszyna, okres jest raz obfity a raz skapy. Nerwy i stres jaki przezywasz moze miec wplyw na miesiaczke.
Zajmij sie czyms, przestan myslec i kombinowac.
Jesli nadal masz watpliwosci to udaj sie do ginekologa. Moze opinia kompetentnej osoby sprawi, ze uwierzysz w to, ze nie jestes w ciazy.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
magi



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 18

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Wto Sty 20, 2009 7:57 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzięki za odpowiedźSmile
Zamieściłam ten post również dla innych osób, które mają podobny problem. Mnóstwo dziewczyn przeżywa takie stresy. Najgorzej kiedy dziewczyna nie czuje się bezpiecznie, gdy nie ma wsparcia np. w partnerze.
Zrozumiałam, że chłopak z którym jestem, nie jest "tym jedynym" i wtedy strach jeszcze bardziej urósł.
Nigdy wcześniej nie przeżywałam czegoś takiego. Nie miałam nigdy takich dolegliwości. Wręcz przeciwnie-zawsze byłam bardzo opanowana, kiedy wszystkim puszczały nerwy, ja sie trzymałam. A teraz czuję, jakby mi się wszystko rozsypało... Psychicznie i fizycznie. Czy to możliwe, żeby organizm tak się rozstroił? Wiedziałam, że psychika potrafi bardzo wpłynąć na ciało, ale żeby aż tak?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Tvisha
Przyjaciel forum


Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 1022

Wysłał podziekowań: 1
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach

Skąd: Warszawa
PostWysłany: Wto Sty 20, 2009 8:33 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jestem takiego samego zdania co malutka23. Mozesz byc spokojna ...
Nerwy potrafia platac rozne figle a tym bardziej ze okazalo sie iz partner nie byl tym. Moze to jest twoj nawiekszy strach.

Chociaz jesli byla to palcowka to chlopak mial mozliwosc sie nie denerwowac ... bo niby czym? Gdybajac sobie dochodze do mysli ze moze poprostu zabolalo cie iz nie dostalas od niego wsparcia takiego jakiego potrzebowalas. I z tad te nerwy i ciagle dopatrywanie sie ciazy ...
czasem kobiety chca zajsc by polaczyc sie z facetem bo wierza ze moze moga go zmienic, tylko potrzebuja czasu. Ale kto to wie jak jest w twoim przypadku ... najlepiej ty sama ... zastanow sie i bez nerwow. Zycie toczy sie dalej Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
magi



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 18

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Czw Sty 22, 2009 4:04 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mój strach jest spotęgowany tym, że partner okazał się nieodpowiedzialny. On unika odpowiedzialności, nie tylko w tym przypadku.
Poza tym ciąża w tej chwili byłaby dla mnie ogromnym kłopotem, a nawet piętnem.
Być może zareagowałam tak histerycznie, bo miałam wcześniej bardzo ciężkie przeżycia i nagromadziłam zbyt dużo napięcia i lęków, które w ten sposób dały o sobie znać.
Czuję się bardzo źle psychicznie. Czuję ciągłe napięcie, lęk, nieustannie obserwuję swój organizm, a każde jego drgnienie przypisuję ciąży. Potem tłumaczę sobie "to niemożliwe, to napewno przez coś innego" i tak w kółko.
Czekam na miesiączkę, ma się pojawić jutro... Obawiam się, że może się jednak spóźnić z tego stresu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
whitewine



Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 20

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach


PostWysłany: Sro Lut 11, 2009 12:43 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

magi: wydaje mi się, że Twoja 'ciąża urojona' jest przede wszystkim rezultatem stresu i ciężkich przeżyć, o kórych sama wspomniałaś. spróbuj zadac sobei pytanie czy nieodpowiedzialność jest tym, czego szukasz u swojego partnera? spróbuj się zrelaksować - weź kąpiel, spotkaj się ze znajomą, idż na drinka z dziewczynami, obejrzyj ciekawy film. jeśli nie masz ochoty na żadną z tych rzeczy i będziesz je odpychać od siebie, to powinnaś się zmusić. wyjdzie to na dobre Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
oluśś



Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 2

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach

Skąd: Lublin
PostWysłany: Pią Cze 26, 2009 9:03 am    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Hej. Od kilku miesięcy marzę o tym by mieć dziecko. Często nawet udaję że jestem w ciąży i wkładam poduszkę pod bluzkę i tym podobne rzeczy. Co prawda mam dopiero 18 lat ale chęć posiadania już dziecka jest u mnie ogromna. Od kilku dni jest mi bardzo nie dobrze, często wymiotuję, powiększyły mi się piersi ... Okresu jeszcze nie miałam, powinnam mieć za około tydzień. Zauważyłam nawet że znacznie powiększył mi się brzuch choć jestem szczupłą osobą. Występują także zawroty głowy. Czy możliwe jest że jestem w ciąży urojonej? Dodam że ze swoim chłopakiem rozstałam się rok temu i od tamtej pory nie miał miejsca żaden stosunek seksualny.
Jeśli wiecie coś więcej na ten temat bardzo proszę Was o pomoc. Pozdrawiam.

-----edit by nowicjuszka-----

Nie zakładaj nowych tematów jeśli istnieją pokrewne. Nie powielaj postów.

Przeczytaj regulamin forum.

Niepotrzebny temat usunęłam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
wind_of_hope
Moderator


Dołączył: 06 Gru 2006
Posty: 10730

Wysłał podziekowań: 5
Otrzymał 187 podziękowań w 185 postach


PostWysłany: Pią Cze 26, 2009 7:15 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

a czy Twoj facet jest gotowy na dziecko? nie probojesz go "Złapac"? nie wiem...piszesz ze marzysz ale czy starasz sie o zajscie w ciaze? czy kochacie sie z zabezp. czy bez? jak to jest?
widac u Ciebie instynkt macierzynski. ja tez tak mam od 2ch lat ;] ale dziecko to nie zabawka, wychowanie i utrzymanie kosztuje...jesli Cie i partnera stac to mozecie sie starac.. Smile a jesli nie to po co "wpadac"?jeszcze zdazysz byc mama ;] zdabadz jakies wykształcenie,idz do pracy a dopiero potem mozna myslec o malenstwie.. Smile_
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Gosia85
Przyjaciel forum


Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 2393

Wysłał podziekowań: 2
Otrzymał 117 podziękowań w 117 postach


PostWysłany: Pią Cze 26, 2009 9:02 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wind.. ale ona nie ma obecnie partnera .

oluśśszczerze to mało wiem na temat ciąży urojonej. częściej słyszałam o takich "przypadkach" wśród zwierząt. choć i ludzi to dotyka.

ale z tego co kojarzę to kiedy kobieta jest (ma?) w ciąży urojonej to nie zdaje sobie z tego sprawy: po prostu myśli, że naprawdę jest w ciąży. i dlatego organizm tak reaguje. a wszelkie próby wyperswadowania jej tego spełzają na niczym.
może to porównanie nie będzie do końca trafione ale to coś jak psychoza- psychotyk w momencie trwania urojenia/ psychozy jest przekonany, że to dzieje się naprawdę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
oluśś



Dołączył: 26 Cze 2009
Posty: 2

Wysłał podziekowań: 0
Otrzymał 0 podziękowań w 0 postach

Skąd: Lublin
PostWysłany: Pon Cze 29, 2009 8:34 pm    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak, obecnie nie mam partnera. Więc o zajściu w ciążę raczej nie ma mowy. Nie jestem tego typu dziewczyną. Uważam że jeśli ktoś decyduje się na dziecko powinien mieć stałego partnera którego naprawdę kocha, tak aby zapewnić maleństwu prawdziwą , kochającą rodzinę. Może jestem jeszcze młoda, ale naprawdę czuję się na tyle dojrzała aby mieć dziecko. Pragnę tego:). Ale fakt że nie mam stałego partnera nie pozwoli mi na to. Dlatego często po prostu wyobrażam sobie że jetem w ciąży i stąd to zainteresowanie ciążą urojona. Dziękuję za odpowiedźSmile;*.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum medyczne -> Zdrowie psychiczne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group