Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
szczepienia mmr moich synów
Komentarze do: Niepożądane skutki szczepień
zaba44 napisał:06-09-2010 11:26
moje dziecko było w grupie ryzyka, skierowane na szczepienia właśnie do tej wojewódzkiej poradni szczepień w Krakowie.
Na moje obawy dotyczące szczepienia MMR i ryzykiem skutków ubocznych pani doktor powiedziała, że takowych nie ma, bo jakby dzieci tym szczepione autyzm potem miały to by już dawno szczepionkę wycofano.
No i zaszczepili mi syna, po czym stracił mowę na 2 tyg. Dobrze, że ją odzyskał.A znam sporo takich dzieci, które nie miały takiego szczęścia jak mój syn. Jego uratowało chyba to, że z powodu częstych infekcji szczepienia mu się przesuwały i na MMR został zaszczepiony dużo po planowanym terminie. Drugi syn tyle nie chorował i był zaszczepiony o czasie. Ma teraz stwierdzony autyzm wczesnodziecięcy.
A koncerny farmaceutyczne wiedza komu dać w łapę, zeby ich szczepionka stała się w danym kraju obowiązkowa. Ciekawa jestem, czy swoje dzieci szczepią. Mam w rodzinie kilka osób w służbie zdrowia, więc wiem, jak to działa. Szkoda, że ludzie robią sobie biznes kosztem zdrowia czyichś dzieci...
Na moje obawy dotyczące szczepienia MMR i ryzykiem skutków ubocznych pani doktor powiedziała, że takowych nie ma, bo jakby dzieci tym szczepione autyzm potem miały to by już dawno szczepionkę wycofano.
No i zaszczepili mi syna, po czym stracił mowę na 2 tyg. Dobrze, że ją odzyskał.A znam sporo takich dzieci, które nie miały takiego szczęścia jak mój syn. Jego uratowało chyba to, że z powodu częstych infekcji szczepienia mu się przesuwały i na MMR został zaszczepiony dużo po planowanym terminie. Drugi syn tyle nie chorował i był zaszczepiony o czasie. Ma teraz stwierdzony autyzm wczesnodziecięcy.
A koncerny farmaceutyczne wiedza komu dać w łapę, zeby ich szczepionka stała się w danym kraju obowiązkowa. Ciekawa jestem, czy swoje dzieci szczepią. Mam w rodzinie kilka osób w służbie zdrowia, więc wiem, jak to działa. Szkoda, że ludzie robią sobie biznes kosztem zdrowia czyichś dzieci...









