Szukaj:
Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości

ZAFASOLKUJEMY w 2011 ROKU***

Komentarze do: Jak zajść w ciążę
Przejdź do strony: < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 16 >
k5magdamich napisał:
21-12-2010 21:49
Laseczki dyziek założycielka poprzedniorocznego wątku zaciązona:-))) zakładam kolejny z taką samą nadzieją :-) Zapraszam wszystkie staraczki stare i nowe do wspierania i pomagania sobie wzajemnie. W 2011 na pewno wielu nam się uda oby wszystkim. życzę Wam i sobie tego z całego serca
k5viki31 napisał:
22-12-2010 08:44
Dopisuję się :) Może w 2011 się uda :)
k5nigerowa napisał:
22-12-2010 18:13
Dołączam i staram sie dalej. Dzisiaj byłam u gina, powiedział, że ze mną a raczej z moją macicą i jajnikami jest ok, wyniki cyto będą później. Moja dominująca ma już 1cm i 1 mm;)Ja się jeszcze w tym roku postaram jeszcze;)
k5giera85 napisał:
22-12-2010 23:29
hej ja tez jestem :)
k5Ewka31 napisał:
23-12-2010 13:28
też jestem tu z wami!
k5wiolka8 napisał:
23-12-2010 20:55
Ja tez jestem. Razem będzie nam raźniej.
k5giera85 napisał:
24-12-2010 10:37
dziewczynki życzę wam Wesołych Świąt Bożego Narodzenia ,dużo miłości i upragnionych fasoleczek i szczęśliwych 9 miesięcy :)
k5megianna napisał:
27-12-2010 00:55
Cześć,też planuję na 2011, tylko zastanawiam się jak mi się to udało 5lat temu. Jestem po tabletkach, może i tym razem się uda...
k5chiara napisał:
27-12-2010 08:02
witajcie poświątecznie:)

co prawda mam jeszcze cień nadziei, ze uda się w 2010, ale poniewaz się przenosicie na nowy wateczek, tez się melduję.
u mnie... 9 dzień po inseminacji. objawów brak. świąteczne przygotowania odrobine oderwały moje myśli od wiecznego myślenia czy sie udało czy nie, no ale jak widać świeta się skończyły i myślówa wraca.

jeszcze tydzień... kusi mnie oczywiście, zeby w środe zrobić betę, ale nie wiem, czy mam na to siłę. chciałabym przed sylwestrem wiedzieć.

jesli się nie uda... nie wiem. podejdziemy chyba raz jeszcze, ostatni, do inseminacji. a potem in vitro... oto mój plan na nowy 2011 rok.
trochę sie boję. wolałabym żeby udało się przy cięższej artylerii w postaci inseminacji, bo działa zaciezne invitrowe mocno nadwyrężaja organizm...
ale nic to. pozyjemy, zobaczymy. jak bedzie trzeba - zdecyduje sie na wszystko...
pozdrawiam...
k5wiolka8 napisał:
27-12-2010 15:36
No to ja w tym miejscu przedstawię plan na ten rok.
Teraz z racji świąt próbujemy tylko z luteinką.
Potem 3-4 miesiące - clo+luteina. W międzyczasie hsg (tego strasznie się boję). Zobaczymy jaki bedzie wynik. A potem Klinika Leczenia Nieplodności. Wiem jedno:ZROBIE WSZYSTKO ŻEBY MIEĆ DZIECKO
Ten rok ma być rokiem działania, dość już czekania na to co przyniesie los, dawnia sobie na luz. W moim wypadku to nie działa. Tylko wkurzam się, że stoję w miejscu.
Dziewczynki życzę wam na ten Nowy 2011 Rok dużo siły, wytrwałości w dążeniu do celu i wiary, że nam się uda.
k5nigerowa napisał:
27-12-2010 19:26
Ja tam wiem, że się nam uda!=D byłam dziś u gina, moje jajo ma 20 mm, jestem dumna z mojego jaja;) Więc ja z moim mężem jeszcze w tym roku się postaramy, jutro do dzieła plemniczki=D
k5chiara napisał:
28-12-2010 08:18
cześć.
nigerowa, trzymam kciuki za armię meza:) oby, oby:):):)

u mnie 10 dzień po insemce. ponieważ juz nie moge wytrzymać i mega się denerwuję, w czawrtek zrobię bete. co ma być, to będzie...
rozmawiałam z M. jak tym razem się nie uda, chyba już nie robimy kolejnego podejścia do insemki tylko zdecydujemy się na in vitro. to w końcu ok 40% szans na sukces - insemka 2-7% - malutko. jestem juz zmęczona tym myśleniem, nastawianiem się, ze tym razem wyjdzie. boję się jak cholera, ale chyba się zdecydujemy...
kurcze, tak bym chciała, zeby tym razem wyszło i żebym nie musiała faszerowac się hormonami i przechodzic całej tej procedury. ale cóż... będzie trzeba, dam radę...
ech... jeszcze 3 dni niepewności:(
pozdrawiam Was gorąco:)
p.s. Dyziek, jak tam u Ciebie??? jak się czujesz, Farciaro;)???
k5Ewka31 napisał:
28-12-2010 12:13
HEJ kobietki! pozdrawiam was cieplutko w te zimne dni!chiara możesz mi napisać gdzie byliście na inseminacji? i jak długo to trwa i czy troszkę boli? ja już zaczynam myśleć...3 stycznia jadę do Poznania na 1 wizyte i pewnie lekarz wyznaczy datę inseminacji,nastawiam się na luty,marzec. chiara życzę tobie aby test pokazał te dwie upragnione kreseczki!!!!!!!!!!
k5dyziek83 napisał:
28-12-2010 15:13
Chiara-zgadlas, ze wciaz tu jestesm i Was troche podczytuje ;)
Ja czuje sie ok, wciaz to jeszcze do mnie nie dociera. Pobolewal mnie troche brzuch przez ost tydz, ale to podobno norma. Nie mam jeszcze mdlosci, ale np nie moge nawet patrzec na kawe, która normalnie uwielbiam. Troche sie nam zebralo, bo kupilismy dom i jest w nim teraz remont, ja niestety niewiele pomagam, bo ani nie moge malowac i w ogole przebywac w tych wszystkich chemikaliach, pakuje w starym domu pudla, ale tez nie dzwigam, wiec troche jestem bezuzyteczna i wszystko na glowie M.
Ja mieszkam w Anglii i tu niestety procedury sa inne :( Na pierwsze USG musze czekac do ok 12 tyg jesli czuje sie ok i ogolnie jestem zdrowa, nie zrobia mi nawet badan krwi bez przyczyny, gdyz ciaza to nie choroba i wszystkich traktuja tak samo. W Polsce od razu polecialabym na bete (co tydzien), zeby sprawdzac, czy przyrasta ok, na usg prywatnie itd. Tutaj jest inaczej, wszystko robi sie na NFZ, bo system dziala sprawnie i nie czekasz na wszystko. No nic, mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok, wszystkie moje kolezanki tutaj przechodzily przez to tak samo i wszystko bylo w porzadku, wrecz niektore bardziej sobie chwala tu niz w PL. Nie mam porównania, bo w Warszawie chodzilam tylko prywatnie, a wiadomo, ze jak placisz to mozesz wymagac...
Denerwuje sie, ale staram sie uspokajac, bo teraz nerwy najbardziej moga fasolce zaszkodzic... Co ma byc to bedzie, dzis zaczynam 7 tydz, wiec jeszcze troche ponad miesiac do pierwszego usg....

Trzymam za was wszystkie kciuki, bo na kazda z nas przyjdzie pora!!!!
k5nigerowa napisał:
28-12-2010 17:43
A dziś to jest światowy dzień całowania, bardzo dobry dzień na staranka;) Która może to do dzieła;)
Przejdź do strony: < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 16 >