Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
Dla zafasolkowanych :) czyli drugi etap wtajemniczenia :) [strona 9]
Komentarze do: Jak zajść w ciążę
KASIAK1 napisał:12-11-2008 09:43
witajcie:) ledwo wstałam do tego kompa. U mnie mdłości ciąg dalszy... wymioty, wymioty i wymioty, całymi dniami prawie leżę w łóżku, nie mam na nic siły a co zjem to zwymiotuje.. najgorsze jest to, że mam tą nadkwasotę i nie mogę się nawet napić niczego gorącego, kawa- to wiadomo, ze odpada, herbata- zwykła, owocowa, miętowa też nie bo powoduje tą kwaśność, która doprowadza do wymiotów, kakao też mój organizm nie przyjmuje, wszystkie soki odpadają - bo za słodkie, woda z sokiem też nie :( pije tylko wodę.. nie mam już siły.. Muszę uważać, co jem, bo wszystko zwracam. Czy to jest normalne, żeby aż tak źle znosić ciążę? Żadna z moich koleżanek nie miała takich kłopotów jak ja :(
Ayah28 napisał:12-11-2008 15:05
anuleczko i akszeingo - dzięki, że jesteście ze mną kochane - teraz już zupełnie jest czysto - więc chyba gin miała rację :)
KasiaK - tak Ci współczuję - wiem, co przechodzisz - bo przechodzimy to razem. Dziś mam lepszy dzień - nawet trochę posprzątałam, bo po 2 tyg to sajgon w domu, zjadłam też dość dużo jak na mnie i nie wymiotowałam... choć teraz czuję, że coś zaczyna mi kręcić niestety :( Zobaczymy. Trzymam kciuki by u Ciebie było lepiej - wiem, jakie to męczące...
Pepkasiu>>> ważne żeby zdrowe było, ja mam 2 synów, jak będzie trzeci synek będę Go kochać nad życie. Marzę o córeczce i to bardzo i jakoś... tak w ogóle mi na chłopca ta ciąża nie pasuje, ani psychicznie, ani fizycznie (podobno z dziewczynką samopoczucie jest gorsze). Co Bóg da, to pokochamy całym sercem.
Piszcie co u Was. Kiedy macie wizyty??
Ja dziś startuje z 8 tygodniem - szok, co?? Już 8 tydzień...
KasiaK - tak Ci współczuję - wiem, co przechodzisz - bo przechodzimy to razem. Dziś mam lepszy dzień - nawet trochę posprzątałam, bo po 2 tyg to sajgon w domu, zjadłam też dość dużo jak na mnie i nie wymiotowałam... choć teraz czuję, że coś zaczyna mi kręcić niestety :( Zobaczymy. Trzymam kciuki by u Ciebie było lepiej - wiem, jakie to męczące...
Pepkasiu>>> ważne żeby zdrowe było, ja mam 2 synów, jak będzie trzeci synek będę Go kochać nad życie. Marzę o córeczce i to bardzo i jakoś... tak w ogóle mi na chłopca ta ciąża nie pasuje, ani psychicznie, ani fizycznie (podobno z dziewczynką samopoczucie jest gorsze). Co Bóg da, to pokochamy całym sercem.
Piszcie co u Was. Kiedy macie wizyty??
Ja dziś startuje z 8 tygodniem - szok, co?? Już 8 tydzień...
ewera1 napisał:12-11-2008 15:37
Ayah - ważne że wszystko jest ok, też gdzieś czytałam że do 3-go miesiąca mogą występować krwawienia które nic złego nie oznaczają ale oczywiście najlepiej każdy niepokojący objaw konsultować z lekarzem!
Współczuję Wam dziewczynki tych nudności i wymiotów... Trzymam kciuki żeby szybko minęły. Teraz jest ciężko ale jak już będziecie miały swoje Maluszki w rękach to wtedy o wszystkim sie zapomina :)
U mnie zaczął się 14-ty tydzień, nie moge uwierzyć że czas tak szybko biegnie... Najbliższą wizytę mam 2 grudnia i bardzo chciałabym poznać płeć Maluszka żeby na Gwiazdkę zrobić w domu niespodziankę:)
Współczuję Wam dziewczynki tych nudności i wymiotów... Trzymam kciuki żeby szybko minęły. Teraz jest ciężko ale jak już będziecie miały swoje Maluszki w rękach to wtedy o wszystkim sie zapomina :)
U mnie zaczął się 14-ty tydzień, nie moge uwierzyć że czas tak szybko biegnie... Najbliższą wizytę mam 2 grudnia i bardzo chciałabym poznać płeć Maluszka żeby na Gwiazdkę zrobić w domu niespodziankę:)
Ayah28 napisał:12-11-2008 16:03
ewerka>> dziękuję za słowa otuchy. Jejku już 14??? :) Rzeczywiście szok. To już niedługo ruchy zaczniesz czuć :) Nie mogę się tego doczekać. Najgorszy okres - najbardziej wrażliwy dla maleństwa - już za Tobą :) Ja jeszcze miesiąc i też odsapnę :)
A wiecie - pochwalę się Wam kochane, że powiedziałam moim synkom... Wyszło tak, że po tych 12 dniach mojego strasznego osłabienia, rodzina mojego ex (ojca moich synów) zaczęła mówić chłopcom, że pewnie mam raka, jak moja ŚP Mamusia (zmarła w wieku 49 lat niedawno) i nie chce Ich martwić, dlatego nie mówię,,, Jak to usłyszałam i zobaczyłam Ich zaniepokojenie i łzy w oczach - poprosiłam żeby usiedli obok, wzięłam głęboki oddech i powiedziałam "to na pewno nie rak... to Dzidzia w moim brzuszku tak mi daje w kość, ale to normalne" Jak podskoczyli z radości. Młodszy (ma prawie 9 lat) zaczął się przytulać do brzuszka - i pytać "kopie już??" zaczęłam się śmiać :) Wzięłam encyklopedię i pokazałam jak dokładnie teraz wygląda Ich rodzeństwo... że ma tylko 1,5 cm wzrostu i dopiero zaczyna być widać kończyny... Byli cali zaaferowani... Teraz czekają bardzo i są tacy szczęśliwi :)
Ale się rozpisałam, ale chciałam Wam opowiedzieć - jak moi synowie to przyjęli. A dodam tylko, że ojca dziecka (mojej kruszyki, która mieszka w brzuszku) chłopcy moi uwielbiają :)
Piszcie co u Was :) Czy macie jakieś wspomnienie, kiedy mówiłyście o ciąży? :) Piszcie zawsze nas trochę to podniesie na duchu w tych smutnych listopadowych i do tego "mdlących" dniach.
Nie gniewacie się, że tyle nabazgrałam?? :(
A wiecie - pochwalę się Wam kochane, że powiedziałam moim synkom... Wyszło tak, że po tych 12 dniach mojego strasznego osłabienia, rodzina mojego ex (ojca moich synów) zaczęła mówić chłopcom, że pewnie mam raka, jak moja ŚP Mamusia (zmarła w wieku 49 lat niedawno) i nie chce Ich martwić, dlatego nie mówię,,, Jak to usłyszałam i zobaczyłam Ich zaniepokojenie i łzy w oczach - poprosiłam żeby usiedli obok, wzięłam głęboki oddech i powiedziałam "to na pewno nie rak... to Dzidzia w moim brzuszku tak mi daje w kość, ale to normalne" Jak podskoczyli z radości. Młodszy (ma prawie 9 lat) zaczął się przytulać do brzuszka - i pytać "kopie już??" zaczęłam się śmiać :) Wzięłam encyklopedię i pokazałam jak dokładnie teraz wygląda Ich rodzeństwo... że ma tylko 1,5 cm wzrostu i dopiero zaczyna być widać kończyny... Byli cali zaaferowani... Teraz czekają bardzo i są tacy szczęśliwi :)
Ale się rozpisałam, ale chciałam Wam opowiedzieć - jak moi synowie to przyjęli. A dodam tylko, że ojca dziecka (mojej kruszyki, która mieszka w brzuszku) chłopcy moi uwielbiają :)
Piszcie co u Was :) Czy macie jakieś wspomnienie, kiedy mówiłyście o ciąży? :) Piszcie zawsze nas trochę to podniesie na duchu w tych smutnych listopadowych i do tego "mdlących" dniach.
Nie gniewacie się, że tyle nabazgrałam?? :(
dziubek22 napisał:12-11-2008 16:34
czesc dziewczeta:-)
ayah> wiem co przezylas pamietasz ja tez pisalam ze na poczatku mialam plamienie - na szczescie wszystko jest juz w porzadku:-) dbajmy o siebie:-), fajnie ze powiedzialas swoim synom ze beda mieli braciszka lub siostrzyczke wyobrazam sobie jak sie musieli cieszyc:-)
u mnie tez jest juz 8tydzien (od @ a od zaplodnienia 6) jak en czas szybko leci:-) brzuszek juz rosnie i trzeba bedzie sie wybrac na jakies male zakupy:-)
a co do wizyty to mam ja dopiero 24 listopada juz sie nie moge doczekac!!!
a dzisiaj bylam na tych wszystkich badaniach i wyniki mam w piatek mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze!!! pozdrawiam i odzywajcie sie:-)
ayah> wiem co przezylas pamietasz ja tez pisalam ze na poczatku mialam plamienie - na szczescie wszystko jest juz w porzadku:-) dbajmy o siebie:-), fajnie ze powiedzialas swoim synom ze beda mieli braciszka lub siostrzyczke wyobrazam sobie jak sie musieli cieszyc:-)
u mnie tez jest juz 8tydzien (od @ a od zaplodnienia 6) jak en czas szybko leci:-) brzuszek juz rosnie i trzeba bedzie sie wybrac na jakies male zakupy:-)
a co do wizyty to mam ja dopiero 24 listopada juz sie nie moge doczekac!!!
a dzisiaj bylam na tych wszystkich badaniach i wyniki mam w piatek mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze!!! pozdrawiam i odzywajcie sie:-)
anuleczka napisał:13-11-2008 10:05
cześć dziewczynki :D
a u mnie wg gina który liczy ciążę od dnia miesiączki 8 tyd. (długie cykle) a od zapłodnienia końcówka 4 tc. Mi sie wlecze czas narazie, jutro wizyta i mam nadzieje że będzie już widać moją dzidzie (nawet kropeczkę) no i liczę na to serduszko bijące :), ale wiem że moze byc a wcześnie....czuje się dobrze, tylko mdłości mi doszły ale na szczęscie nie tak drastyczne jak u niektórych z Was, i daję sobie z nimi radę...pozdrawiam
a u mnie wg gina który liczy ciążę od dnia miesiączki 8 tyd. (długie cykle) a od zapłodnienia końcówka 4 tc. Mi sie wlecze czas narazie, jutro wizyta i mam nadzieje że będzie już widać moją dzidzie (nawet kropeczkę) no i liczę na to serduszko bijące :), ale wiem że moze byc a wcześnie....czuje się dobrze, tylko mdłości mi doszły ale na szczęscie nie tak drastyczne jak u niektórych z Was, i daję sobie z nimi radę...pozdrawiam
Ayah28 napisał:13-11-2008 21:14
anuleczko będzie widać na pewno!!! Daj znać jak po wizycie.Trzymam kciuki!!
Ja dziś miałam słabszy dzień, myślałam, że już mam to za sobą - ale coś organizm nadal walczy i nie chce do konca zaakceptować przybysza... Wyglądam fatalnie-włosy, twarz zasypana krostami (nie miałam tak nigdy), do tego blada jak ściana - z natury mam bardzo jasną karnację, a teraz ... to już chyba samo mleko... Nic - kochane odzywajcie się co u Was???? Nie uciekajcie.
Ja dziś miałam słabszy dzień, myślałam, że już mam to za sobą - ale coś organizm nadal walczy i nie chce do konca zaakceptować przybysza... Wyglądam fatalnie-włosy, twarz zasypana krostami (nie miałam tak nigdy), do tego blada jak ściana - z natury mam bardzo jasną karnację, a teraz ... to już chyba samo mleko... Nic - kochane odzywajcie się co u Was???? Nie uciekajcie.
ewera1 napisał:14-11-2008 08:51
Cześć Dziewczynki :)
U mnie coś ostatnie dwa dni też kiepskie jeśli chodzi o samopoczucie ale to pewnie przez pogodę. Ciągle chce mi się spać :) Brzuszek powoli rośnie więc musiałam już sprawić sobie seksowne spodnie na gumie bo moje dotychczasowe zaczęły mnie już cisnąć a w niektóre to już wogóle nawet dopiąć się nie mogę :) Przybyły mi już prawie 3 kg... A na kiedy macie terminy?? Większość z nas jedzie mniej więcej na tym samym wózku więc "posypią" sie wiosenne i letnie dzieciaczki :) Ja mam termin na 10 maja :)
U mnie coś ostatnie dwa dni też kiepskie jeśli chodzi o samopoczucie ale to pewnie przez pogodę. Ciągle chce mi się spać :) Brzuszek powoli rośnie więc musiałam już sprawić sobie seksowne spodnie na gumie bo moje dotychczasowe zaczęły mnie już cisnąć a w niektóre to już wogóle nawet dopiąć się nie mogę :) Przybyły mi już prawie 3 kg... A na kiedy macie terminy?? Większość z nas jedzie mniej więcej na tym samym wózku więc "posypią" sie wiosenne i letnie dzieciaczki :) Ja mam termin na 10 maja :)
dziubek22 napisał:14-11-2008 13:38
witam!!!
ja dzisiaj bylam odebrac wyniki badan - ogolnie mniej wiecej wszystko dobrze, tylko zastanawiam sie co oznacza wynik toxoplazmozy IgG ilościowo < 5 tzn że jestem na to odporna ??? bo maksymalny wynik wynosi 6.5 . prosze odpowiedzcie mi jak mozecie:-)
ale zmieniajac temat wczoraj pozyczylam od bratowej ksiazke o kazdym tygodniu ciazy:-) teraz bede ja studiowac:-)
co do samopoczucia to dobrze sie czuje juz tak czesto siusiac nie chodze:-) tylko teraz doszly mdlosci, no i jak juz zaczynam byc glodna to na wymioty mi sie zbiera!!!!
a co do terminu porodu to ja sobie sama wyliczylam termin wyszlo mi na 25-26 czerwca:-)
anuleczka> jak tam po wizycie u gin?? piszcie kochane:-)
ja dzisiaj bylam odebrac wyniki badan - ogolnie mniej wiecej wszystko dobrze, tylko zastanawiam sie co oznacza wynik toxoplazmozy IgG ilościowo < 5 tzn że jestem na to odporna ??? bo maksymalny wynik wynosi 6.5 . prosze odpowiedzcie mi jak mozecie:-)
ale zmieniajac temat wczoraj pozyczylam od bratowej ksiazke o kazdym tygodniu ciazy:-) teraz bede ja studiowac:-)
co do samopoczucia to dobrze sie czuje juz tak czesto siusiac nie chodze:-) tylko teraz doszly mdlosci, no i jak juz zaczynam byc glodna to na wymioty mi sie zbiera!!!!
a co do terminu porodu to ja sobie sama wyliczylam termin wyszlo mi na 25-26 czerwca:-)
anuleczka> jak tam po wizycie u gin?? piszcie kochane:-)
ewera1 napisał:14-11-2008 14:20
Dziubek, ja też tak miałam że jak zaczynałam być głodna to od razu pojawiały sie mdłości ale wystarczyło że coś wtedy przegryzłam i już było lepiej :) Gdzieś czytałam że tak sie zdarza i wystarczy mieć pod ręką np jakiegos herbatnika i po kłopocie :)
Co do toksoplazmozy to muszę spojrzeć na swoje wyniki bo już nie pamiętam jak wyglądały. Pamiętam tylko że też tam były jakies cyfry i przedziały, z których ostatecznie wynikało że zarażona nie jestem i nie przechodziałam wcześniej tokso.
Co do toksoplazmozy to muszę spojrzeć na swoje wyniki bo już nie pamiętam jak wyglądały. Pamiętam tylko że też tam były jakies cyfry i przedziały, z których ostatecznie wynikało że zarażona nie jestem i nie przechodziałam wcześniej tokso.
dziubek22 napisał:14-11-2008 15:12
ewera1> jak mozesz to spojrz na te swoje wyniki i napisz jakie ty mialas bo boje sie ze cos moze byc nie tak a do ginki ide dopiero 24 listopada. z gory bardzo ci dziekuje:-)
dziubek22 napisał:14-11-2008 15:16
a gdzie sie reszta pan podziewa??
dziubek22 napisał:14-11-2008 15:17
chyba was wywialo:-) jak tam samopoczucia i na kiedy macie terminy?? piszcie:-)
anuleczka napisał:14-11-2008 16:13
dziubeczku--wizytę mam za dwie godziny i siedzę jak na grochu , nie moge się doczekać a w międzyczasie gotuję obiadek-tylko te mdłości mnie dzisiaj jakos bardziej męczą-na nic nie mam ochoty-jem bo muszę żeby nie miec mdłości, muszę zakupic sobie jakies krakersiki i herbatniczki...
dzisiaj dotarła do mnie zakupiona pare dni temu na necie płytka "cud poczęcia" i w sumie to dobrze że droga nie była bo to co n niej pokazali to juz gdzies widziałam, chyba na youtubie-ale co tam :) edukacji nigdy dość!!! tylko z umiarem oczywiście
powiedzcie mi tylko, czy mam sama pytać i prosić o usg czy lekarka sama mi to zaproponuje???????
dzisiaj dotarła do mnie zakupiona pare dni temu na necie płytka "cud poczęcia" i w sumie to dobrze że droga nie była bo to co n niej pokazali to juz gdzies widziałam, chyba na youtubie-ale co tam :) edukacji nigdy dość!!! tylko z umiarem oczywiście
powiedzcie mi tylko, czy mam sama pytać i prosić o usg czy lekarka sama mi to zaproponuje???????
Akszeinga1 napisał:14-11-2008 17:07
Hej dziewczynki, ja mam termin na 18.06.2008. Od tygodnia jestem coś przeziębiona, najpierw ból gardła, potem nos zatkany...leczę sie domowymi sposobami, więc pewnie to tak długo trwa. Przed chwilą odważyłam się wypic mleko z miodem i czosnkiem-ale to ma moc...ledwo wypiłam. Oby juz uciekło to choróbsko!!!
Anuleczko> myślę, że na pewno lekarz zrobi Ci usg dopochwowo, ja miałam na razie tylko raz (bo tylko raz byłam na wizycie), ale koleżanka za każdym razem. Na pewno usłyszysz już serduszko i zobaczysz kruszynkę. Ja wprawdzie w 8 tyg. ją podejrzałam...niesamowite uczucie!Powodzonka
Anuleczko> myślę, że na pewno lekarz zrobi Ci usg dopochwowo, ja miałam na razie tylko raz (bo tylko raz byłam na wizycie), ale koleżanka za każdym razem. Na pewno usłyszysz już serduszko i zobaczysz kruszynkę. Ja wprawdzie w 8 tyg. ją podejrzałam...niesamowite uczucie!Powodzonka









