Aktualności
Pracownicy call center mają problemy z głosem- Wypalenie zawodowe może być wykryte we krwi i w ślinie
- Stres w pracy zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych u kobiet
- Pracownicy nocnych zmian mają poczucie społecznej izolacji
- Nadzieja na korzystniejsze rokowania i poprawę jakości życia dla milionów pacjentów
Artykuły
Choroby i dolegliwości
Wypalenie zawodowe: można je wykryć przez analizę krwi i śliny?
23-11-2010 12:14

Badanie to pokazuje, że wyczerpanie zawodowe pozostawia po sobie ślady biologiczne, które bardzo łatwo wytropić i wykryć. Aby dojść do takiego wniosku, naukowcy poddali badaniom 30 pracowników, przy pomocy kwestionariusza przeznaczonego do oceniania poziomu stresu.
Jednocześnie, badacze przeprowadzili analizy krwi, które pozwalały zmierzyć 15 czynników, takich jak poziom cholesterolu oraz poziom insuliny. Obydwa te czynniki są znane z tego, iż są związane z przewlekłym stresem.
W ten sposób, łącząc te różne „biomarkery”, naukowcy mogli przyznać każdemu z uczestników badania od 0 do 15 punktów, które określały tak zwane ich „przeciążenie allostatyczne”, co oznacza, w pewnym sensie, poziom zmęczenia fizjologicznego, związanego z przewlekłym się stresem.
Przy pomocy testu śliny, uczestnicy mieli także zmierzony poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Badanie to było wykonywane pięciokrotnie w ciągu 2 dni pracy – czyli pięć razy każdego dnia.
Według rezultatów, im bardziej ludzie byli zestresowani, tym większy był ich poziom przeciążenia allostatycznego oraz ryzyko wypalenia zawodowego.
Te testy biologiczne być może więc pomogą lekarzom określić, tak szybko, jak to tylko możliwe, osoby znajdujące się na granicy ryzyka wypalenia zawodowego.
Syndromy wypalenia zawodowego są także związane z anormalnie niskim poziomem kortyzolu, który zdaje się charakteryzować ten syndrom.
W rzeczywistości, spadek poziomu kortyzolu nie jest obserwowany w przypadku depresji, a więc pozwalałby zróżnicować te dwie patologie, które bardzo często są wkładane, mylnie zresztą, „do tego samego koszyka” przez lekarzy.
Zobacz artykuły:
Brak komentarzy













