Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
Myszy chore na Parkinsona uleczone… i sterowane przez stymulację optogenetyczną
17-07-2010 11:54

U chorych na chorobę Parkinsona niektóre sieci neuronowe nie działają po prostu poprawnie, co prowadzi do ogromych problemów z wykonywaniem nawet bardzo prostych ruchów. Część mózgu, a dokładniej mówiąc, jądra podstawy mózgu (jądra podstawne), są odpowiedzialne generalnie za motorykę i ruchy ciała. Podejrzewa się, że właśnie w tym obszarze mózu istnieją być może dwie drogi sygnalizowania. Jedna z tych dróg, droga bezpośrednia, aktywuje być może ruch, natomiast druga, niebezpośrednia, prawdopodobnie zatrzymuje ten ruch.
Ta teoria nigdy nie została udowodniona w doświadczeniach i eksperymentach, a to wszystko po prostu z powodu braku odpowiednich narzędzi. Zastosowanie nowej technologii, czyli wspomnianej już optogenetyki, albo inaczej stymulacji optogenetycznej, która łączy, jak nazwa wskazuje, optykę i genetykę, w pewien sposób rozwiązało ten problem. Zespołowi badawczemu z Gladstone Institute of Neurological Disease (GIND), czyli Instytutu Chorób Neurologicznych w San Fransisco oraz naukowców z Uniwersytetu w Stanford, pod wodzą Anatola Kreitzera, udało się, dzięki tej nowej technice stymulacji optogenetycznej, rozjaśnić nieco ten mechanizm działania neuronów, który jest związany z ruchem ciała oraz z chorobą Parkinsona, a przynajmniej, jak na razie, jedynie u myszy.
Naukowcy ci wprowadzili gen i wymusili na nim bardzo specyficzną ekspresję w neuronach, które się podejrzewa o przynależność do drogi bezpośredniej bądź do drogi pośrednej w sygnalizowaniu ruchu. Ekspresja, o której mowa, została wymuszona dzięki zastosowania wektora wirusowego. Wprowadzony gen pochodzi od zielonej algi i pozwala na syntezę proteiny nazywanej channelrhodopsine-2 (ChR2), która charakteryzuje się tym, że jest światłoczuła i aktywowana jest przez błękitne światło. Następnie naukowcy wprowdzili włókno optyczne o grubości włosa do mózgów tych myszy, które zostały genetycznie zmodyfikowane.
Następnie wprowadzenie w ruch laseru związanego z włóknem optycznym, a więc zapalenie błękitnego światła w mózgu myszy, aktywuje te komórki, które posiadają gen ChR2. Jak tylko laser został zgaszony, komórki również natychmiast się dezaktywowały. W ten sposób naukowcy mogli wyznaczyć specyficznie i w odpowiednim momencie, wtedy, kiedy tego chcieli, drogę bezpośrednią i niebezpośrednią sygnalizowania ruchu.
Naukowcy więc zaobserwowali w jaki sposób mysz reaguje na światło laseru i w jaki sposób się porusza: aktywacja drogi niebezpośredniej przez laser unieruchamiała gryzonie, podczas gdy jej nieaktywacja przywracała myszom całkowicie normaly ruch. I na odwrót, aktywacja drogi bezpośredniej poprawiała znacząco ruchliwość myszy. Pojawianie się faz zapalania i gaszenia laseru odpowiadało idealnie fazom ruchu myszy, co potwierdza, że teoria o istnieniu dróg pośrednich i bezpośrednich ruchu z całą pewnością ma sens.
Lepiej nawet, badacze użyli myszy laboratoryjnej, zmodyfikowanej genetycznie tak, aby chorowała ona na chorobę Parkinsona. Zastosowali u niej ten sam proces techniki optogenetycznej stymulacji. Aktywacja drogi sygnalizacji bezpośredniej pozwoliła zmniejszyć objawy choroby Parkinsona u chorej myszy, takie jak sztywność ciała, bradykinezja, czyli spowolnienie ruchowe oraz trudności w zapoczątkowaniu ruchów.
Prace te są bardzo obiecujące, ponieważ pozwoliły one na identyfikacje bardzo ważnej drogi neuronalnej, ofiarując tym samym wszystkim chorym wielkie nadzieje w leczeniu choroby Parkinsona.
Zastosowanie w ten sposób techniki stymulacji optogenetycznej nie jest naturalnie rozważane u człowieka, ale być może otwiera ona nowe drzwi i pozwoli naukowcom wynaleźć nowe lekarstwa, które będą mierzyć właśnie w te nowoodkryte drogi neuronalne. Poza tym, rezultaty te pokazują także, że technika stymulacji optogenetycznej rezerwuje mnóstwo zastosowań, z całą pewnością zarówno tych dobrych jak i złych.
W oczekiwaniu, przyjrzyjmy się dobrze tej myszy sterowanej za pomocą światła, która obraca się w lewo, kiedy zapala się błękitne światło. Zadziwiające, czyż nie?
Zobacz artykuły:
Brak komentarzy









