Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
E. coli: przypadki wtórnego przeniesienia zidentyfikowane
22-08-2011 08:49

Aż do tej pory, bakteria E. coli enterokrwotoczna (EHEC) była znana z tego, iż infekowała pacjenów w następstwie zjedzenia skażonych produktów.
Jednakże, rezultaty opublikowane przez biuletyn Eurosurveillance ujawniają, że blisko 15% zidentyfikowanych przypadków skażenia wynikać może z przeniesienia wtórnego, związanego z kontaktem z osobą zarażoną, z otoczenia rodzinnego.
W pierwszym badaniu, zostały opisane dwa prawdopodobne przypadki przeniesienia w rodzinie. Zdarzyło się to w rodzinie pochodzącej z regionu Bordeaux we Francji, która uczestniczyła w dniu 26 lipca 2011 roku w kiermaszu, w przebiegu którego podano skażone kiełki.
Wydarzenie to następnie poprowadziło do zakażenia u 15 osób, które objawiały symptomy krwawej biegunki, a w tym 9 przypadków zespołu hemolityczno-uremicznego (HUS).
Pośród nich więc, to ojciec pewnej familii został hospitalizowany. Ale według badania, jego żona, która w ogóle nie brała udziału w tym święcie, a także jego trzyletnia córka, która uczestniczyła w kiermaszu nie jedząc skażonych kiełków, również zachorowały, odpowiednio 10 i 9 dni po nim.
Wiele typów wtórnego przeniesienia
Drugie badanie przedstawia z kolei dziewięć nowych przypadków możliwej transmisji wtórnej, w regionie Hesse, w Niemczech. Według władz, region został szczególnie dotknięty przez bakterię, powodując blisko 4 000 przypadków infekcji oraz 48 przypadków zgonów.
Pośród pacjentów, naukowcy podejrzewali sześć możliwych przypadków przeniesienia rodzinnego, dwa możliwe przypadki zarażenia szpitalnego i jeden możliwy przypadek zarażenia w laboratorium.
W artykule wstępnym opublikowanym przez Eurosurveillance, Alex Friedrich z Uniwersytetu w Groningue, w Holandii, oznajmia więc: obydwa badania ilustrują znaczenie osobistej higieny w zapobieganiu wtórnym przeniesieniom.
W rzeczywistości, w momencie epidemii, władze przypominały, między innymi, o znaczeniu dokładnego mycia rąk po skorzystaniu z toalety.
Zobacz artykuły:
Brak komentarzy














