Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
E. coli: nowe podejrzane produkty pokarmowe są pokazywane palcem
02-07-2011 10:09

Francja zakazała sprzedaży nasion goryczycy, kozieradki oraz rukoli pochodzących z brytyjskiej firmy handlowej prowadzącej sprzedaż drogą korenspondencyjną Thompson & Morgan, po odkryciu, że dwie z ośmiu osób hospitalizowanych we Francji w następstwie zatrucia E. coli, zjadły wcześniej te trzy typy kiełków.
Cała sytuacja miała miejsce w mieście Begles, usytuowanym na południowym zachodzie od Bordeaux.
Niektóre te osoby zostały zarażone tym samym szczepem bakterii, który już spowodował śmierć 44 osób, a w tym 43 w Niemczech, i zaraził ponad 3 700 osób w przeciągu ostatnich tygodni maja i czerwca.
Firma Thompson & Morgan odpowiedziała publikując komunikat, w którym utrzymuje, że związki ustalone przez francuskie władze sanitarne są bezpodstawne, dorzucając, iż wydaje się raczej, że to sposób, w jaki kiełki te były uprawiane albo używane jest przyczyną tych zatruć pokarmowych, a nie same ziarna.
Rzecznik prasowy agencji ds. bezpieczeństwa produktów spożywczych w Wielkiej Brytanii stwierdził, że nie ma niepodważalnych dowodów na to, że to właśnie ta firma jest przyczyną skażenia, ponieważ żaden przypadek zatrucia pokarmowego nie został odnotowany w Wielkiej Brytanii, a także – śledztwo w dalszym ciągu trwa.
Ze względów ostrożności, agencja ds. bezpieczeństwa produktów spożywczych w Wielkiej Brytanii wystosowała ostrzeżenie, w którym zaleca ona populacji gotowanie kiełków pod każdym kątem, dopóki nie będą one gorące na tyle, żeby można je było bezpiecznie jeść.
Rzecznik prasowy, który poprosił o zachowanie anonimowości, tak jak chce to polityka agencji, odnotował, że władze zdrowotne europejskie bardzo już pobłądziły od czasów rozpoczęcia kryzysu, i to wielokrotnie.
Na początku, fałszywie przypisywano wybuch epidemii zatruć bakterią E. coli hiszpańskim ogórkom, przypomnijmy dla porządku.
Firma Thompson & Morgan stwierdziła, że francuskie władze sanitarne aktualnie przeprowadzają testy oraz śledztwo na temat tego, w jaki sposób nasiona kiełkowały i rosły. W oczekiwaniu, firma powiedziała, iż oddała kilka próbek swoich nasion władzom brytyjskim, aby te przeprowadziły swoje własne ekspertyzy.
Zobacz artykuły:
Brak komentarzy














