Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
Dwa śmiertelne przypadki ptasiej grypy w Wietnamie i w Kambodży
22-01-2012 23:56

W tym tygodniu, wietnamskie władze w rzeczywistości podały do publicznej wiadomości fakt śmierci osiemnastoletniego chłopaka, który zmarł z powodu tej choroby. Chłopak ten był hodowcą kaczek w delcie Mekongu, na południu kraju. Zmarł on w dniu 11 stycznia 2012 roku po tym, jak został przyjęty do szpitala.
Rezultaty badań pokazały, że miał on we krwi wirusa H5N1. Analizy laboratoryjne dostarczyły wyniki w dniu 17 stycznia 2012 roku, sprecyzował jeszcze Le Hoang San, dyrektor instytutu Institut Pasteur w Ho Chi Minh-Ville, cytowany przez francuską agencję prasową, Agence France Presse.
Pierwszy przypadek ptasiej grypy od 2010 roku
Chodzi więc tutaj o pierwszy śmiertelny przypadek ptasiej grypy, oficjalnie potwierdzony, od kwietnia 2010 roku, w Wietnamie. Ale ogniska choroby zostały ostatnio odkryte w fermach hodowlanych tym regionie, co doprowadziło do wybicia całych stad kurczaków (około 3 000 sztuk), od początku stycznia 2012 roku.
Wietnam był z kolei krajem azjatyckim najbardziej dotkniętym ptasią grypą – jednym z najbardziej dotkniętych w Azji południowo-wschodniej, od końca 2003 roku. Ale, władzom wietnamskim udało się opanować epidemię w 2006 roku.
W sumie, jak podała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), naliczono 59 zgonów w tym kraju. Zresztą, Światowa Organizacja Zdrowia zasygnalizował inny zgon, tym razem w Kambodży. Dwuletnie dziecko zostało pozytywnie zdiagnozowane w kierunku wirusa H5N1, po przyjęciu do szpitala na początku stycznia, i zmarło kilka dni później w prowinicji na północnym zachodzie.
Dziecko to jest dziewiętnastą ofiarą, zarażoną wirusem ptasiej grypy w Kambodży. Aż do tej pory, odnotowano 17 przypadków śmierci z powodu komplikacji związanych z chorobą, podaje Światowa Organizacja Zdrowia na swojej stronie internetowej.
Przypadek zasygnalizowany w Chinach pod koniec grudnia 2011 roku na nowo obudził niepokoje przed powrotem choroby, która zabiła już ponad 300 osób na całym świecie, od 2003 roku. Poza tym, nawet jeżeli do tej pory do zarażenia dochodzi jedynie między zwierzęciem i człowiekiem, to naukowcy nie mają wątpliwości co do tego, że wirus H5N1 w końcu zacznie mutować tak, iż będzie możliwe jego przeniesienie z człowieka na człowkieka.
Czujność jest więc jak najbardziej wskazana.
Zobacz artykuły:
Brak komentarzy











