Aktualności
Artykuły
Choroby i dolegliwości
Biomaska lecząca oparzenia twarzy u żołnierzy?
05-02-2012 23:57

Przede wszystkim, ma to dotyczyć żołnierzy, jak podaje strona Wired.
Biomaska, o której tutaj mowa, składa się z zewnętrznej sztywnej warstwy, zawierającej obwody elektryczne, które zbierają w czasie rzeczywistym dane do wiadomości lekarzy, a także z warstwy wewnętrznej elastycznej, z czujnikami oraz z lekarstwami.
Czujniki wykrywają postęp zabliźniania i pomagają lekarzom określić leczenie adekwatne dla danego pacjenta. Może więc tutaj chodzić o antybiotyki, o komórki macierzyste, o środki przeciwbólowe, albo jeszcze o lekarstwa, które regulują wzrost tkanki, jak pisze pani Katie Drummond w Wired.
Maska ma być więc noszona przez wiele miesięcy, co pozwoli lekarzom obserwować dany przypadek i przy okazji modyfikować używane leki w okresie zdrowienia.
Biomaska jest projektem prowadzonym wspólnie przez inżynierów z uniwersytetu Texas-Arlington, uniwersytetu Northwestern University, oraz przez badaczy z instytutu badań chirurgicznych w San Antonio, jak donosi w komunikacie prasowym ten pierwszy uniwersytet.
Jest ona, co prawda, dopiero w pierwszym stadium rozwoju, ale uniwersytet w Teksasie ma nadzieję, że maska ta będzie gotowa już w 2017 roku.
Armia amerykańska próbuje od dawna opracować nowe techniki medyczne pozwalające lepiej leczyć żołnierzy rannych na polu walki. W 2008 roku, departament obrony stworzył instytut Armed Forces Institute of Regenerative Medicine, który współpracuje z wieloma centrami badawczymi różnych amerykańskich uniwersytetów.
W ten sposób, badacze z uniwerystetu w Pittsburghu opracowali sposób na zrekonstruowanie mięśni dzięki komórkom świni. Możliwe jest, że maska będzie któregoś dnia używana w leczeniu osób cywilnych w ten sam sposób. Można śmiało powiedzieć, że metody ratunkowe, którymi posługuje się medycyna wojskowa, mogą któregoś dnia trafić do szpitali cywilnych.
Zobacz artykuły:
Brak komentarzy














